Pewna jest tylko śmierć … i podatki

23 kwi 2009 autor: Daniel Borzym

podatki
Światowy kryzys finansowy wpływa na konsumentów,  przedsiębiorstwa produkcyjne i usługowe. W sposób pośredni dotyka również budżety państwowe. Większość rządów w obliczu malejących wpływów z wpłacanych do państwowej kasy podatków, zwiększa zadłużenie publiczne. Tak się dzieje w Stanach Zjednoczonych, Niemczech i Francji, w ślad, za którymi podąża zdecydowana większość krajowych administracji. Temu trendowi przeciwstawiają się nieliczni. Wśród państw opowiadających się za wariantem oszczędnościowym, znajdują się miedzy innymi Czechy i Polska. U nas oszczędność, oznacza nowe podatki.

Stojący na czele polskiego rządu Donald Tusk, od samego początku zawirowań na rynkach finansowych, sprzeciwiał się zaciąganiu kolejnych długów. Jednakże szybko się okazało, że same oszczędności nie wystarczą, na zrealizowanie planu budżetowego na rok 2009. Nie zbędne okazały się cięcia w poszczególnych resortach. Nie oszczędzono nawet Kancelarii Prezydenta, instytucji oraz agencji rządowych. Najbardziej spektakularne było uszczuplenie budżetu MON, które spowodowało śmierć niektórych zakładów, z branży zbrojeniowej i odbiło się szerokim echem w całym kraju. Jednak i to, okazało się niewystarczające, od 1 stycznia rząd podniósł akcyzę na samochody osobowe, o pojemności silnika powyżej 2 litrów z 13,6 proc. do 18,6 proc. Szybko okazało się, że nie są w stanie uzupełnić budżetowych braków. Wpływy z akcyzy są znikome, wobec tego rząd musi szukać pieniędzy gdzie indziej.

Ministerstwo Finansów przygotowuje projekt ustawy wprowadzającej nowy podatek, pod przyjazną nazwą ekopodatku. Ekopodatkiem będą obciążone wszystkie zarejestrowane pojazdy, o masie do 3,5 tony. Podatek z założenia ma być progresywny, naliczany na podstawie emisji spalin lub pojemności silnika, możliwe jest, że kwota będzie wypadkową tych parametrów, dla urzędników nie bez znaczenia jest również wiek pojazdu. Najwięcej zapłacą kierowcy jeżdżący wehikułami sprzed 1992 roku, do 3000 złotych, właściciele samochodów stosunkowo młodych, o małym litrażu kilkadziesiąt złotych rocznie. Resort tłumaczy, że proponowane zmiany mogą zastąpić akcyzę i mają charakter proekologiczny. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że konsumenci zostaną poddani podwójnemu opodatkowaniu. Raz gdy nabyli swoje auta, z tytułu akcyzy, a następnie drugi, ekopodatkiem.

Rząd planuje również dodatkową składkę, z której finansowałby pomoc dla osób wymagających stałej opieki. Jej płatnikami byliby wszyscy odprowadzający ubezpieczenie zdrowotne. Zmiany te dotyczą również rolników, co jest swego rodzaju ewenementem w prawie podatkowym. Z pracy międzyministerialnego zespołu, pod przewodnictwem senatora Mieczysława Augustyna z PO wynika, że może wynieść 1-1,5 proc. dochodu, co przy średnich zarobkach w Polsce, na poziomie kształtującym się w granicach 3100 zł. oznacza, że wynosiłaby 350-500 złotych w ujęciu rocznym. Generowany wpływ trafiałby do specjalnie utworzonego funduszu, zarządzanego przez NFZ w wysokości 6-8 mld złotych.

Zapowiada się, że to nie koniec „oszczędności”, w czerwcu bądź lipcu, minister Boni ma przedstawić plan reformy KRUS. Czekamy, z pustymi kieszeniami.

Komentarze: 6 “Pewna jest tylko śmierć … i podatki”

  1. 7imbo @ Kwiecień 23rd, 2009 1:55 pm

    Ostatnie poczynania w kwestii nowych podatków doskonale pokazują, że obecna władza zamiast ograniczaniem wydatków budżetowych i reformami, które pozwoliłyby zaoszczędzić państwowe pieniądze zajmuje się jedynie poszukiwaniem rzeczy, które można by było jeszcze opodatkować. Niektóre posunięcia są zresztą mają na celu tylko i wyłącznie pokazanie, że rząd coś robi. Zwróćcie uwagę na kwestie likwidacji abonamentu radiowo-telewizyjnego i projekt wprowadzenia zamiast niego „podatku misyjnego”. Przecież to kpina i mydlenie ludziom oczu, bo grupa podmiotów obłożonych podatkiem misyjnym będzie znacznie szersza niż tych co płacą abonament. Czekam na kolejne opłaty – by żyło się lepiej – wszystkim!

  2. Daniel Borzym @ Kwiecień 23rd, 2009 5:43 pm

    Jakie ograniczenia i reformy masz na myśli?

  3. klaudia @ Sierpień 29th, 2009 9:38 pm

    mojm zdaniem te wszystkie niby testy som poto żeby naciągć ludzi nie uszukuimy się bo nikt ci nie powie jak umrzesz chyba że jesteś w ciężkim stanie to ci lekaż powie a nie jakieś pierdoły z internetu to jest moja opinia

  4. klaudia @ Sierpień 29th, 2009 9:39 pm

    a podatki nie majom nic do śmierci!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  5. Piotr Konieckiewicz @ Sierpień 29th, 2009 9:40 pm

    Zastanawiam się czy nie mogła byś doprecyzować o co Ci chodzi, bo naprawdę nie mam pojęcia.

  6. Piotr Konieckiewicz @ Sierpień 29th, 2009 9:53 pm

    Tytuł artykułu jest parafrazą słów Benjamina Franklina. Moim zdaniem przenośnia i całe porównanie tych dwóch zjawisk jest dość trafne. Łatwo znaleźć pewne podobieństwa.

Skomentuj: