Za trochę ponad tydzień wybory do Parlamentu Europejskiego. Oczywiście przy tej okazji na pewno powróci (jak zwykle zresztą ostatnio przy każdych wyborach) temat głosowania przez Internet.
Ogólna euforia w tym temacie trochę mnie przeraża. Sam fakt głosowania z domu brzmi całkiem sympatycznie, nie wiele osób jednak wydaje się być świadomych zagrożeń jakie z tym się wiążą, a te niestety są. Jak mawiał jeden z „celebrytów” czasów jakiś czas temu już minionych: nie ważne kto głosuje –ważne kto liczy głosy”. Jakoś nie potrafię się pogodzić z myślą, żeby robił to komputer.
Zagrożeń dla jednej z ostatnich instytucji demokracji bezpośredniej jest multum, scenariusze można mnożyć bez końca. Oczywiście stopień ich prawdopodobieństwa to już inna kwestia, chociaż na pewno nie można ich wykluczyć – za dużo bowiem było w historii „cudów nad urną”, aby lekkomyślnie wierzyć, że „nas to już nie dotyczy”.
Dlaczego wybory przez internet mogą być niebezpieczne…
Legal English #2
Computer chipmaker Intel has been fined a record 1.06bn euros ($1.45bn; L948m) by the European Commission for anti-competitive practices. It dwarfs the 497m Euro fine levied on Microsoft in 2004 for abusing its dominant market position. Intel has announced that it will appeal against the verdict.
The fine was welcomed by AMD, which had lodged complaints in 2000, 2003 and 2006. “The EU decision will shift the power from an abusive monopolist to computer makers, retailers and above all PC consumers,” said Giuliano Meroni, AMD’s European president. The Commission has also ordered Intel “to cease the illegal practices immediately to the extent that they are still ongoing”.
Czytaj dalej…
Aplikacja ogólna: Pytania i Odpowiedzi czyli po prostu FAQ
Dzisiaj krótko, ale bardzo treściwie: FAQ na temat aplikacji ogólnej – nowego wymysłu Ministerstwa Sprawiedliwości. Eksperyment odbędzie się 8 sierpnia.
Czytaj dalej…
Znowu dane osobowe i znowu w Warszawie

Przedwczoraj na naszym miniblogu podaliśmy informacje o tym, że Generalny Inspektor Ochrony Danych osobowych zainterweniował w sprawie samochodów Google które jeżdżą po stolicy robiąc zdjęcia do witryny www.streetview.com. Sprawa została w ciekawy sposób opisana na blogu Lege Artis, dlatego nie ma sensu tutaj powtarzać trafnych spostrzeżeń autora. Poczekamy, na jej wyjaśnienie. Okazuje się jednak, że nie jest to jedyna sytuacja w Warszawie w których podjęta została interwencja w sprawie ochrony danych osobowych, tym razem do GIODO zwrócił się Rzecznik Praw Obywatelskich.
Czytaj dalej…
Jak masz na imię?

Imię każdego człowieka jest niejako jego wizytówką, dlatego często zdarza się, że rodzice przy wyborze imienia dla swego dziecka starają się je nazwać w sposób niekonwencjonalny, który wyróżni tą konkretną osobę spośród grona osób o tradycyjnych imionach Anna, Katarzyna, Piotr czy Paweł. Fantazja ludzka nie zna granic, dlatego pojawiają się imiona dziwaczne, śmieszne i kontrowersyjne. Widać to zwłaszcza po gwiazdach szołbiznesu (celowo piszę ten wyraz w taki sposób), które dla poklasku i pobudzenia zainteresowania swoją osobą wybierają dla dzieci zupełnie idiotyczne imiona.
Niestabilny partner

Ukraina to jedno z największych państw Europy i najważniejszy polski partner na Wschodzie. W 2012 roku oba kraje zorganizują trzecią co do wielkości imprezę sportową na świecie. Wydarzenie to ma nie tylko wymiar sportowy, ale również gospodarczy, kulturowy oraz polityczny.
Czytaj dalej…
Efekt motyla

Mecenas Eustachy Kowalski od kilku dni miał strasznego pecha. Prześladowała go tzw. złośliwość rzeczy martwych, a dokładnie fantastyczna drukarka, która stała w jego wypasionej Kancelarii. Tego feralnego dnia pisał pozew w sprawie o zawrotnej wartości przedmiotu sporu 909,38 zł. Jako profesjonalny pełnomocnik procesowy zawsze dokładał wszelkiej staranności, aby jego pisma procesowe były eleganckie pod względem językowym, miały dobre uzasadnienia i przejrzystą szatę graficzną niezależnie od wartości przedmiotu sporu. W niecałe 45 minut nie tylko uporał się z pozwem, ale również zdołał złożyć go wraz z załącznikami w biurze podawczym Sądu Rejonowego. Dumny Mecenas myślał, że sprawa została już załatwiona, jednak los i drukarka spłatały mu małego figla…
Czytaj dalej…
Kolejny gigant ukarany za praktyki monopolistyczne

Firma Intel – znany producent procesorów do komputerów (np. Pentium) została ukarana przez Komisję Europejską grzywną w wysokości 4,1% obrotów tej firmy w 2008 roku (1,06 miliarda euro) . Powodem nałożenia tak wysokiej kary były nielegalnie udzielane rabaty producentom sprzętu komputerowego – firmom Acer, Dell, HP, Lenovo i NEC w zamian za wyłączność w zaopatrywaniu ich w procesory. Zarzuty dotyczyły także rzekomych zniżek za opóźnianie, wprowadzania na rynek komputerów z procesorami AMD.
Czytaj dalej…
Legal English #1

Welcome. This is the first episode on our new series of articles – Legal English. We’re waiting for your opinions and comments – you will be ones that decide on final shape of this course. We hope you’d enjoy this series.
Self – help remedies
Self – help remedies may enable a party to obtain redress for a breach of contract without resort to litigation; alternatively, the withholding of performance or the threat of seizure of property by one party may act as a powerful incentive to the other party to reach a settlement of the dispute. A variety of self- help remedies are available under the general law; for instance, where one party breaks a condition of the contract, the other may simply withhold performance. Any unpaid seller has a lien over the goods and this entitles him to withhold delivery until a settlement is reached. The law recognises a limited right to set-off by which it is permissible for a party to a contract to defend an action for breach of that contract on the grounds that he has a claim for payment of money against the claimant. However, the express terms of the contract may extend or supplement to self-help remedies available under the general law.
Muzyka i opłaty

W pewien piękny majowy dzień do Pubu “Alaska” zawitał pewien tajemniczy jegomość. Rozejrzał się po sali, w której większość klientów zajęta była jedzeniem, rozmowami i słuchaniem przyjemnej muzyki wydobywającej się z głośników. Nowy klient usiadł przy stoliku, zamówił wodę mineralną i przez ponad godzinę co chwila notował coś skrzętnie w swoim notatniku. Gdy już skończył pisać, podszedł do barmana i wręczył mu wizytówkę wyciągniętą przed momentem z wewnętrznej kieszeni marynarki, po czym podał również kartkę formatu A4 zatytułowaną “Protokół z publicznego odtwarzania materiałów chronionych prawem autorskim”. Uśmiechnął się przyjaźnie, a potem przeszedł do konkretów żądając podpisania przez właściciela pubu stosownej umowy z organizacją zbiorowego zarządu prawami autorskimi, którą ma zaszczyt reprezentować. W krótkim czasie po tym zdarzeniu umowa została podpisana, ale zaraz potem pojawili się w pubie przedstawiciele innych organizacji zbiorowego zarządu. Skonsternowany przedsiębiorca zaczął zastanawiać się czy podpisywanie umów z tymi wszystkim organizacjami jest absolutnie konieczne, bo wydaje się całkowicie absurdalne. Takich sytuacji ciągle przybywa, dlatego postanowiłem się przyjrzeć przepisom w tym zakresie.








