
Imię każdego człowieka jest niejako jego wizytówką, dlatego często zdarza się, że rodzice przy wyborze imienia dla swego dziecka starają się je nazwać w sposób niekonwencjonalny, który wyróżni tą konkretną osobę spośród grona osób o tradycyjnych imionach Anna, Katarzyna, Piotr czy Paweł. Fantazja ludzka nie zna granic, dlatego pojawiają się imiona dziwaczne, śmieszne i kontrowersyjne. Widać to zwłaszcza po gwiazdach szołbiznesu (celowo piszę ten wyraz w taki sposób), które dla poklasku i pobudzenia zainteresowania swoją osobą wybierają dla dzieci zupełnie idiotyczne imiona.
Dla przykładu można wymienić Dawida Bowie, który nazwał syna Zowie, z czego powstaje nadzwyczaj głupi zlepek imienia i nazwiska Zowie Bowie. Może dlatego dorosły już syn artysty postanowił zmienić imię na Duncan. Dzieci Eryki Badu dzięki fantazji znanej mamy noszą imiona Dallas, Seven, Puma i Fly. Z tej ciekawej gromadki chyba najbardziej skrzywdzone zostały córki Boba Geldofa i nieżyjącej już prezenterki Pauli Yates, które nazywają się:
1. Peaches Honeyblossom Michelle Charlotte Angel Vanessa Geldof;
2. Fifi Trixibelle;
3. Pixie;
4. Heavenly Hiraani Tiger Lily.
W tym zestawieniu imiona nadawane dzieciom przez polski artystów – Michała Wiśniewskiego, który nazwał swoje dzieci Xavier, Fabienne i Etienette oraz Katarzyny Figury, która obdarzyła córki imionami Coco i Amber Kaszmir wcale nie rzucają się w oczy.
Okazuje się, że moda na takie dziwne imiona zapanowała nie tylko w Polsce, Wielkiej Brytanii czy Stanach Zjednoczonych. Kilka miesięcy temu serwis Wiadomości.24 podał, że pewna para z Nowej Zelandii nadała synowi imię Superman, chociaż rozważali też imię 4Real. Najbardziej niedorzecznym imieniem jakie udało mi się spotkać było jednak imię „Brfxxccxxmnpcccclllmmnprxvclmnckssqlbb11116” (wymawiane jako Albin), którym para szwedzkich rodziców chciała uraczyć swego nowonarodzonego syna. Idiotyczne wydaje się również imię Jon Blake Cusack Version 2.0, które nosi jeden z nowonarodzonych obywateli USA.
Szczęście, że w Polsce kwestia nadawania imion została uregulowana przepisami prawa. Zgodnie z art. 50 ustawy z dnia 29 września 1986 r. – Prawo o aktach stanu cywilnego – Kierownik urzędu stanu cywilnego odmawia przyjęcia oświadczenia o wyborze dla dziecka więcej niż dwóch imion, imienia ośmieszającego, nieprzyzwoitego, w formie zdrobniałej oraz imienia niepozwalającego odróżnić płci dziecka. Jeżeli przy sporządzaniu aktu urodzenia rodzice nie dokonali wyboru imienia (imion) dziecka, kierownik urzędu stanu cywilnego wpisuje do aktu urodzenia jedno z imion zwykle w kraju używanych, czyniąc o tym stosowną wzmiankę dodatkową. Kwestia nadawania imion została szczegółowo opracowana w Zaleceniach dla urzędów stanu cywilnego. W przypadku, gdy dane imię nadal budzi wątpliwości urzędników, zwracają się oni do Rady Języka Polskiego o stosowną opinię. Spośród ciekawych imion, które zostały zaopiniowane warto wspomnieć imię Montezuma (dla chłopca) oraz Legia (dla dziewczynki). To pierwsze nie zostało przyjęte ponieważ żadne typowe nazwisko polskie nie będzie harmonizowało z imieniem Montezuma, a połączenie np. Montezuma Malinowski czy Montezuma Piątek będzie wywoływało nieprzychylne dla dziecka komentarze i narażało je na przykrości w życiu.[1] Z podobnych powodów w USC odmówiono nadania pewnemu chłopcu imienia Byczek, zaś pewnej dziewczynce imienia Dzidzia[2]. W razie, gdy rodzice nadal pragną nazwać dziecko według swojego pomysłu – zawsze mogą odwołać się do Wojewody, potem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, a w razie porażki także do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Było tak w przypadku rodziców chłopca, który ostatecznie otrzymał imiona – Tadeusz Dąb[3]. Miałem nawet podać sygnaturę tego orzeczenia, ale gdzieś ją zgubiłem w nawale obowiązków.
Patrząc na to wszystko, bardzo się cieszę, że mam na imię Piotr :)
[1] http://imiona.wieszjak.pl/nadawanie-imion/91176,Imie-dziecka-a-prawo-polskie.html
[2] http://rjp.pan.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=292&Itemid=67
[3]http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Najlepsze-imie-dla-chlopca Dab,wid,9162763,wiadomosc.html?ticaid=180cd
Przy przygotowywaniu tekstu skorzystałem również z artykułu:
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/przeglad_prasy_moda_na_dziwne_imiona_38936.html










Przypomniała mi się pewna dziwna sprawa. W Chinach pewien mężczyzna wystąpił do sądu o pozwolenie nadania dziecku imienia „@”. Sędzia wniosek odrzucił z prostego powodu: wszystkie chińskie imiona muszą mieć swe odpowiedniki w języku mandaryńskim, a to takowego nie ma.
„Szczęście, że w Polsce kwestia nadawania imion została uregulowana przepisami prawa”.
Jakże głęboko zostało zakorzenione w naszej mentalności przywiązanie do regulacji prawnej wszystkich dziedzin życia, do prowadzenia społeczeństwa i każdego z osobna za rączkę przez władzę. Przyzwyczajono nas do bezrefleksyjnej rezygnacji z wolności i odpowiedzialności.