Wywiad z Marcinem Mastalerkiem inicjatorem projektu przywracającego 49% zniżki na bilety

28 cze 2009 autor: Anna Sienkiewicz

trainRozmawiamy dziś z inicjatorem projektu przywracającego studentom i uczniom zniżki na bilety PKP i PKS wniesionego już do Sejmu o którym pisaliśmy wczoraj. Marcin Mastalerek były szef młodzieżówki PiS w zachodniopomorskim, autor programu PiS dla młodych zgodził się odpowiedzieć na kilka pytań związanych z polityką oraz projektem i inicjatywą jako taką.

A.S.: W dzisiejszych czasach uprawianie polityki wydaje się być dość niewdzięcznym zajęciem. Istnieje mało polityków, którzy spotykają się z ogólnopolskim poparciem. Co cię skłoniło, aby pójść właśnie tą ścieżką?

M.M.: Polityk, którego niezwykle cenię Pani Margaret Thatcher powiedziała, iż uprawnienie polityki to nie jest zajęcie dla osób, które chcą podobać się wszystkim. Zgadzam się z tym stwierdzeniem. Jednak w Polsce zjawisko braku prestiżu polityków jest uderzające. W naszej młodej demokracji elity polityczne pochodziły często z przypadku. Spór polityczny toczy się niestety w oparciu o konflikty personalne, a nie wizje modernizacji Polski i znoszenie barier ograniczających aktywność Polaków. Dlatego zdecydowałem się na przeprowadzenie inicjatywy obywatelskiej, która zgromadziła 20 organizacji młodzieżowych, zarówno prawicowych jak i lewicowych. Namawiam zawsze wszystkich młodych ludzi do aktywnego udziału w polityce, gdyż są oni lepiej przygotowani merytorycznie i mentalnie od ich starszych kolegów.

A.S.: Jak wygląda ścieżka kariery młodego działacza politycznego?

M.M.: W Szczecinie ukończyłem stosunki międzynarodowe na Uniwersytecie Szczecińskim. Byłem wówczas szefem młodzieżówki PiS w regionie. Obecnie studiuję ekonomię na studiach doktoranckich w SGH w Warszawie. Pracuję w biurze Posła do Parlamentu Europejskiego. Tworzyłem program PiS dla młodych. Zajmuję się teraz tworzeniem pierwszego w Polsce młodzieżowego think-tanku. Działalność społeczne zajmuje mi wiele czasu, ale daje wiele satysfakcji.

A.S.: A teraz przejdźmy do naszego głównego tematu. Co było powodem, że właśnie przywrócenie ulg dla studentów stało się przedmiotem projektu?

M.M.: W programie PiS dla młodych zdefiniowałem bariery ograniczające młodych ludzi. Jedną z pierwszych barier dla młodych osób, które chcą podjąć naukę są wysokie koszty studiowania. Istotnym elementem kosztów studiowania jest dojazd na studia. Przy wciąż drożejących kosztach studiowania właśnie w czasie kryzysu potrzebna jest pomoc państwa w tej materii. Zdecydowałem się wtedy, iż podejmę próbę zintegrowania środowiska młodzieżowego wobec tego problemu. Udało się. Zebraliśmy 130 tysięcy podpisów.

A.S.: Co było najtrudniejsze w pracy nad projektem?

M.M.: Projekt jest bardzo prosty. Zakłada jedynie przywrócenie stanu prawnego sprzed 2001 roku.

A.S.: Jak w praktyce wyglądało zbieranie podpisów? 100.000 podpisów wydaje się być dość wysokim progiem.

M.M.: Bez zorganizowanej struktury ciężko jest zebrać 100 tysięcy podpisów. Udało się dzięki integracji środowiska młodzieżowego. Zaprosiłem do współpracy organizacje zarówno prawicowej jak i lewicowe. W tym upatruje sukces akcji.

A.S.: Jak długo trwał cały proces przygotowawczy od pomysłu do wniesienia projektu do Sejmu?

M.M.: Cała akcja trwa od 1 października 2008 roku aż do dziś i będzie trwała nadal. Same podpisy zbieraliśmy od 23 grudnia 2008 r. do 23 marca 2009 r. Teraz najcięższa praca przed nami. Przekonać w Sejmie posłów do tego, że nasza inicjatywa to inwestycja w przyszłość młodego pokolenia. Inwestycja, która się zwróci.

A.S.: Ilu ludzi było zaangażowanych w prace nad projektem?

M.M.: W prace bezpośrednio zaangażowanych było kilkudziesięciu koordynatorów akcji w kraju, ale również ponad 20 organizacji młodzieżowych. Razem to na pewno kilkaset osób. Serdecznie dziękuję wszystkim tym osobom za zaangażowanie.

A.S.: Jak sądzisz, dlaczego tak niewiele jest projektów wnoszonych w ten sposób?

M.M.: Zgadza się. Niewiele. Aktywizacja społeczeństwa powinna być zadaniem dla państwa, dla instytucji pozarządowych a także dla mediów. Powinno być dobrym sejmowym obyczajem, że inicjatywy ustawodawczej nie odrzuca się po pierwszym czytaniu, lecz pracuje się nad nią w komisjach. Niestety tak nie jest.

A.S.: Czy uważasz, że może to być powodem dość niskiej świadomości prawnej w naszym kraju? Co można zrobić aby to zmienić?

M.M.: Wielką rolę widzę tutaj w środkach masowego przekazu. Wiele osób narzeka nad jałowością debaty publicznej. Jednak gdy młodzi ludzie zebrali ponad 130 tysięcy podpisów pod konkretnym projektem ustawy to zainteresowanie mediów nie było największe. Dopóki „opluwający się” politycy będą wzbudzali większe zainteresowanie mediów niż praca nad konkretnymi projektami, świadomość społeczeństwa będzie wyglądała jak teraz.

A.S.: Czy planujesz podjęcie takiej inicjatywy w przyszłości?

M.M.: Owszem. Razem z grupą młodych osób planujemy kolejną inicjatywę ustawodawczą jesienią 2009 roku. Nie chciałbym przedwcześnie zdradzać czego będzie ona dotyczyła. Na pewno będzie dotyczyła ułatwienia życia młodym ludziom.

Anna Sienkiewicz
Anna Sienkiewicz
Studentka IV roku na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego. Lubi podróże i francuskie kino. Interesuje się szeroko pojętym prawem cywilnym, a w szczególności prawem rzeczowym.

Skomentuj: