Coraz częściej ostatnimi czasy trafiam na różnych forach i to nie tylko tych poświęconych prawu na tematy dotyczące „zostania notariuszem”. Najczęściej tworzone są przez licealistów, czasem nawet przez gimnazjalistów, którzy swoją przyszłość widzą jako siedzenie za biurkiem, podpisywaniem „jakiś tam” papierków no i dostawanie za to OGROMNYCH pieniędzy. Żeby nie być gołosłownym w dalszej części post z forumprawne.org.
Od dłuższego czasu zastanawiam się nad wyborem szkoły ponadgimnazjalnej. Niedawno zetknąłem się z nieznanym mi dotąd zawodem notariusza. Bardzo mnie to zaciekawiło. Z mojego punktu widzenia wygląda to tak, że będę siedzieć za biurkiem i spisywać ważne dokumenty. Wiem już mniej więcej o co chodzi w tym zawodzie, wiem także, że zarobki są ciekawe. Jeśli zostałbym mechanikiem samochodowym to wyżywić rodzinę byłoby trudno, staram się myśleć przyszłościowo
Jako, że jestem zdolny ( ale leń ) rodzice wybili mi z głowy szkoły zawodowe na które mnie po prostu ciągło, z początku.
Teraz już jestem prawie pewien, że chcę zostać notariuszem. Zbyt dużo na ten temat jeszcze nie wiem, ale po to są szkoły do których będę uczęszczał.
Jak będzie wyglądać moja nauka po gimnazjum?
Będzie dużo nauki?
Pomóżcie.
Prawda, że brzmi trochę jak list do bravo? (albo innego tego typu poczytnego czasopisma – nie wiem co teraz się czyta w gimnazjum) Oczywiście jak łatwo się domyślić odpowiedzi na tego typu posty raczej dostosowane są do poziomu postawionych pytań, ale przewija się w nich standardowa niechęć do notariuszy jako do zamkniętego grona do którego osoby z poza rodziny wstępu nie mają.
Nie lubię jak ktoś z góry zakłada, że się nie da, bo wydaje mi się to zawsze typowym w naszym kraju marudzeniem. Jeśli jednak chodzi o ten zawód to w tym przypadku jest naprawdę ciężko bez znajomości.
Ustawa prawo o notariacie przewiduje dwie drogi zostania notariuszem. Pierwsza to ukończenie studiów oczywiście z tytułem mgr przed nazwiskiem, zrobienie aplikacji (która podobna jest najprostsza ze wszystkich), złożenie egzaminu notarialnego… no i do tego momentu nie jest źle… schody zaczynają się w punkcie kolejnym. Art. 11 pkt. 6 ustawy stanowi, że notariuszem może być powołany ten, kto: pracował w charakterze asesora notarialnego co najmniej 3 lata. Właśnie ta magiczna asesura w sprytny sposób zamyka drogę do zawodu z prostej przyczyny: żaden notariusz (no może nie żaden, ale na pewno mało który) zatrudni osobę po aplikacji na stanowisko asesora… chyba, że chodzi o syna. Powód jest prosty, po co komu dodatkowa konkurencja w branży. Dlatego ta droga wydaje się pozostawać tylko dla wybranych.
Na szczęście dla tych którzy chcą brać tysiące za jeden podpis jest inna… dłuższa, bardziej wyboista ale bez zapory nie do przejścia w postaci asesury notarialnej. Stosownie do Art. 12 prawa o notariacie aplikacji i asesury nie muszą odbywać: profesorowie i doktorowie habilitowani nauk prawnych oraz sędziowie, prokuratorzy, adwokaci i radcy prawni, którzy wykonywali ten zawód co najmniej 3 lata. Jest to zawsze jakaś możliwość…
O tym jak bardzo jest to zamknięty zawód świadczą też liczby. Notariuszy w kraju jest obecnie około 2 000 co daje około 19 000 obywateli na jednego – przebijają wszystko. Tłumaczenia takiego stanu rzeczy jest oczywiście w takim tonie jak zawsze w każdej korporacji: musimy dbać o właściwy poziom usług, a więcej notariuszy oznacza spadek ich jakości co godzi w bezpieczeństwo obrotu prawnego itd. Ciekawe czy jest jeszcze jakaś osoba która w to wierzy…
Wracając do „małoletnich notariuszy” to trudno się dziwić, że jest tylu chętnych… praca lekka i łatwa, może średnio przyjemna, ale pieniądze ogromne i to chyba one są głównym motywatorem… zresztą co tam, dobrze że chociaż marzenia nic nie kosztują.










Bardzo ciekawy artykuł. Interesujące jest ile jest takich osób w gimnazjach, liceach, które nie uświadamiają sobie faktu, że aby zostać „kimś” po prawie (nie mówię tu tylko o notariuszach) potrzebna jest długa droga, ciężka praca i ogromna wytrwałość. Potem takie niedoinformowane osoby idą na studia i muszą się zmierzyć z rzeczywistością, która okazuje się nie być tak kolorowa jak im się wydawało kilka lat temu. Smutne.
3% spoleczenstwa korzysta z uslug prawnika – kilkanascie procent wie, ze od orzeczen sadu w ogole istnieje droga apelacji…fikcja powszechnej znajomosci prawa zalatwia wszystko – to sa smutne prawdy, notariat to tylko przyklad zamknietej kliki
No coś chłopaka „ciągło”, może się uda, akurat;) ale jaki będzie poziom intelektualny przyszłych notariuszy? strach pomyśleć…
Bardzo interesujacy artykul ;)
Mysle ze niesprawiedliwe jest to ze notariuszem mozna zostac tylko po znajomosci…..Ja tez chcialam zostac notariuszem…teraz musze sie nad tym zastanowic poniewaz w rodzinie nie mam zadnego sedziego,notariusza czy prokuratora :(
Artykul czytalo sie z lekkim usmiechem na ustach do momentu stwierdzenia, ze praca notariusza jest „lekka i łatwa”… W tym momencie mozna odniesc wrazenie, ze autor o pracy notariusza wie nieznacznie wiecej niz opisywany przypadek. I mysle, ze jest to wynik tego, ze w podobnym tonie pozostaje dyskusja na powolywanym wyzej forumprawne.org. Z tego miejsca moge zapewnic, ze jest to kolejny stereotyp…
To „lekka i łatwa” odnosiło się właśnie do obiegowej opinii na temat tego zawodu, być może nieprecyzyjnie to ująłem.
no a ile wołaja za to zeby zribic sobie ,,asesora,, ??? jezeli wogole to
pojdzie
pełna zgoda ssp@ – co ciekawe Polakom to wcale nie przeszkadza – jesteśmy narodem, który zna się najlepiej na wszystkim, więc na prawie także, a na zarobkach prawników, w tym i notariuszy – w szczególności:)
Poza tym jakby dzieciaki liznęły trochę prawa w szkołach, to by od razu połowa pseudo-reporterów (donoszących o krwi żądnych komornikach itp. wyżywających się na Bogu ducha winnych laikach z setkami tysięcy długów) straciła robotę… A tak prawo sobie, a my sobie, a jak się nam drogi skrzyżują to zawsze można lament podnieść – po co cokolwiek zmieniać?
Mam pytanie po 5-letnich studiach prawniczych jest aplikacja?
Trwa ona 2 i pół roku?
A co dalej?
Szukałam jakiś informacji na ten temat , ale nie znalazłam. :(
W sumie sama chciałabym iść na prawo, ale jakoś w siebie nie wierze.
Jak to się mówi „nie jestem mocna w gebie”.
A artykuł humorystyczny. :)
Hmm – tak w wielkim skrócie. Po 5 letnich studiach by zostać adwokatem, radcą prawnym, notariuszem, prokuratorem czy sędzią zdajesz egzamin wstępny na aplikację. pierwsze 3 aplikacje trwają 3 lata, do zawodu prokuratora i sędziego przygotowuje aplikacja ogólna która razem z koniecznym stażem jest dłuższą drogą do zawodu. Na odrębnych zasadach funkcjonują aplikacje: dyplomatyczna (w MSZ) i legislacyjna (w Rządowym Centrum Legislacji). Szczegółów szukaj na stronach Naczelnej Rady Adwokackiej, Krajowej Izby Radców Prawnych, Krajowej Rady Notarialnej, Rządowego Centrum Legislacji i MSZ.
Po aplikacji zdajesz egzamin na adwokata, radcę itp. i jeśli zdasz możesz wpisać się na listę adwokatów, radców itp. i wykonywać zawód na włąsny rachunek i zgodnie z zasadami twojej korporacji – np. adwokat nie może zatrudnić się na umowę o pracę, a radca może. Z notariuszami jest trudniej, bo muszą jeszcze jakiś czas być asesorami przy innym notariuszu – o tym jest w jednym z artykułów na iurista.net dokładnie. To są zasady obowiązujące teraz – szykuje się wielka reforma, która ma z korporacji adwokackiej i radcowskiej stworzyć tzw. nową adwokaturę. Jak to zmieni zasady wykonywania zawodu nie wiadomo.
Jak nie jesteś pewna to nie idź na prawo – to nie są najprzyjemniejsze studia świata, no chyba że lubisz się męczyć nie będąc pewną rezultatów. A nuż masz jednak jakąś inną pasję – najlepiej z nauk ścisłych – inżynierów nam potrzeba:)
Tylko dwie kwestie: pierwsza trzeba być conajmniej 2 lata asesorem, druga jednak notariusze to też ludzie i przyjmują innych ludzi, w których żyłach płynie nie koniecznie ta sama „błękitna krew” na asesorów, a co do opowieści o zamknięciu to są to stereotypy, którymi się próbuje teraz tłumaczyć te smieszne egzaminy…
Krótka charakterystyka przeciętnego Polaka: zazdrosny i zawistny, a jak ktoś ma trochę kasy to musi być złodziejem…
You certainly understand what youre referring to. Man, this website is simply excellent! I cant wait to browse more of what youve got to share. Im actually delighted that I discovered this when I did since I had been truly starting to become tired with the total writing world. Youve turned me around, dude!