W końcu po wielu godzinach walki dało się przywrócić serwis do życia jednak w obliczu tego o czym dzisiaj donoszą gazety nie wiem czy istnienie naszych testów na aplikacje w dalszym ciągu ma sens. Otóż Krajowa Rada Radców Prawnych podjęła wczoraj uchwałę w sprawie zniesienia egzaminów na aplikacje i zamierza taki projekt skierować do prac legislacyjnych.
Pomysł wydaje się być bardzo odważny, korporacja zapewnia jednak, że poradzi sobie z prawdopodobnym dużym wzrostem liczby aplikantów. Oto akurat się nie boje, bo „otwarta aplikacja” oznacza więcej środków pieniężnych za wpisy na liste aplikantów i coroczne składki. Zastanawiam się natomiast gdzie w tym wszystkim jest drugie dno. Być może jest to tworzenie teorii spiskowych, ale jeżeli ktoś ciągle powtarza, że otwarcie rynku nie zagwarantuje odpowiedniego poziomu usług prawniczych, a teraz nagle decyduje się na tak odważny krok to jest coś nie tak. Gdzie się podziała troska o mityczne, wiecznie zagrożone niewłaściwie wykształconymi prawnikami spoza korporacji DOBRO KLIENTA? Jakoś nagle, wszelkie od dawna powtarzane argumenty przestały mieć znaczenie.
Wprowadzenia tak daleko idących zmian z pewnością zrewolucjonizowało by znacznie rynek, być może w pewien sposób obniżyło prestiż radców prawnych w stosunku do adwokatów, z drugiej jednak strony na pewno spowodowało by to większą walkę o klienta, także o tego biedniejszego co w rezultacie na pewno poprawiło by dostęp społeczeństwa do usług prawnych i zdecydowanie podniosło by ich jakość, ponieważ na rynku utrzymali by się najlepsi.
Wydaje się, że projekt może być odpowiedzią na oddawana postulowane uregulowanie statusu prawnego tzw. doradców prawnych, które chyba w końcu będzie miało swój finał. Być może korporacja radców prawnych chce zatrzymać osoby które zasiliły by szeregi tego nowego zawodu przy sobie, mając nad nimi kontrole niż pozwolić umocnić się doradcą prawnym, którzy konkurencją dla obecnych grup zawodowych prawników będą na pewno i mogą sporo namieszać na rynku usług prawniczych.
Ciekawy jestem waszego zdania na ten temat, bo sam mam wiele wątpliwości nad którymi muszę się na spokojnie zastanowić. Powyższy wpis proszę potraktować jako wstęp do dyskusji w komentarzach która mam nadzieje, że się rozwinie.










Rzeczywiście trudno odgadnąć prawdziwe intencje autorów tego pomysłu (jeżeli założyć, że jakieś ukryte są), ale mnie osobiście ta informacja motywuje do większej nauki, bo koniec końców to i tak wszystko zmierza do tego że przyszłość w tym zawodzie czeka tylko pracowitych i wytrwałych ;)
Poruszę 1 kwestię. W Olsztynie jest około 150 kancelarii radcowskich i średnio 500 absolwentów prawa rocznie. Jak rozwiązac problem patronatu? (technicznie:-))
Założenia są takie, żeby zasilać nadmiarem aplikantów z jednych miast, inne te w których aplikantów będzie brakować, więc wcale nie jest powiedziane, że aplikacje będzie się odbywać w swoim mieście, duża szansa, że gdzieś na zesłaniu i wątpie żeby to była Warszawa ;)
albo 5 aplikantów na patrona, co prawda odbije się to na poziomie kształcenia, ale generalnie i tak trzeba się samemu doskonalić i nikt za ciebie tego nie zrobi
ok ostatni mój komentarz dziś bo tylko siedzę i pisze zamiast powtarzać (aczkolwiek w miłym towarzystwie :)). Może to i nie jest taki zły pomysł żeby zostawić adwokatów jako tych prawników z wyższej półki, z egzaminem wstępnym i aplikacjami dla najlepszych, na najwyższym poziomie i drogich, natomiast z radców zrobić korporację faktycznych doradców prawnych, gdzie każdy absolwent może nim zostać po w sumie symbolicznych aplikacjach i niezbyt wymagającym egzaminie zawodowym, tanich i szeroko dostępnych, a niech już klienci oceniają ich kompetencje i decydują kogo wolą. Daje to możliwości wreszcie szerokiego dostępu zarówno do zawodu jak i do prawników a samym radcom konkurowania, specjalizowania się. Oczywiście trzeba by było zmienić trochę mentalność i godzić się z tym, że taki radca nigdy kokosów by nie zarabiał, ale to by zależało już od niego samego.
po pierwsze: duzo aplikantow to duza konkurencja i walka o patrona ktory bedzie mogl wymagac duzego nakladu pracy za darmo bo jak nie to znjadzie sobie kolejna osobe
po drugie: duzo aplikantow i radcow- ogromne wplywy ze skladek
po trzecie: kancelarie radcowskie maja ugruntowana pozycje na rynku, umowy z wielkimi korporacjami i malmy przedsiebiorstwami wiec nowi radcowie nie otworza sobie nagle nowych kancelarii, ktore moglyby zachwiac starymi. Nowe zanim znajda klientow to beda mialy ogromne problemy
po czwarte: w tym srodowisku licza sie kontakty, wiec stara grupa i tak bedzie sie trzymac razem i zdobywac najlepsze kontrakty i sprawy
po piate: lepiej samemu otworzyc dostep niz pozwolic grzebac przy systemie ludziom spoza, na ktorych nie ma sie wplywu
Ale poza tym najwazniejsze ze w tej propozycji zaklada sie ograniczenie ilosci zajec teoretycznych z ktorych skladaja sie studia. Dzieki temu skrocenie aplikacji pozwoli „przerobic” tak wielka liczbe aplikantow.
jak tak będzie jak piszą to ja za rok zdaje na ogólną
pro : a czasem się na ogólną nie dostałeś ?
Ja sie pochwale ze sie dostałem na ogólna , wielkie dzięki dla serwisu duzo mi pomogł
pozdrawiam
Według mnie ten pomysł to skok na kase, otwarcie zawodu pozwoli przerobić znacznie większą ilość aplikantów a egzamin zawodowy zda i tak pewnie grupka np 400 rocznie w Wawie – wystarczy przecież zaostrzyć zasady egzamiu, dać trudniejsze pytania etc. Tym sposobem będą mieć więcej kasy a tytuł radcy prawnego w końcowym efekcie i tak uzyska wąska grupa osób która przejdzie przez sito egzaminacyjne.
ehhh wielkie koła machiny sie obracają a my, jak te małe biedne żuczki toczymy swoje wielkie kule g… :) tylko modląc się żeby to wszystko nam nie zwaliło się na głowę. abstrahując od tematu… zabił mnie ostatnio art. 400 KSH i zmiana 1/10 kapitału zakladowego na 1/20… od 3 sierpnia anno domini 2009 :/… a ja myślałem że w ostatnim miesiącu/dwóch żadnych ważniejszych zmian nie było
nei zdawałem w ogóle na ogólną :)
To coś mi się nicki musiały pomylić :) Powodzenia na adw/rad/not ;]
moze na e-katedrze mnie widziałes na forum aplikacji ogólnej :P ale to nie znaczy jeszcze ze zdawałem na nią :) … a żałuje coraz bardziej :)
Hmm dziwne dziwne. Ale ma to jakiś sens. Tak jak na studiach – przyjmują masę zostaje niewielu. Z tym, że aplikacja raczej dużo ludziom daje nawet jeśli chodzi o tzw. „teorie”. Więc jestem za sitem wtedy na egzaminach a nie robienie debilnych wstępnych. Po co tylko my się zatem uczymy?:)
Poza tym jakoś nie mogę zgodzić się że Radcy chcą iść na ilość i bylejakość. Z doświadczenia wiem, że jest zupełnie na opak. Radcy to najczęściej duże korporacje, firmy często etaty. Adwokaci – karne, pijani rowerzyści też:) Nie chce uogólniać ale każdy co innego woli.
Pozdrawiam i nadal jestem w szoku:)
dziwne podejście, jeszcze rok temu było źle, że dużo, teraz chcą na maxa. Jeden patron będzie miał po 20 aplikantów, to nawet już sekretarki nie będzie potrzebował, w końcu masę wyrobników będzie miał. Dojdzie do tego, że aplikant będzie zaklejał koperty i jeszcze za to płacił. Pewnie wprowadzą zmianę, że część kasy będzie szła „za aplikantem” do patrona. Czyli kleisz koperty i jeszcze za to płacisz :D. Perspektywa na maxa :D
Dużo aplikantów przyjętych, nie oznacza dużej liczby radców prawnych automatycznie. Obawiam się, że efektem „wolnych przyjęć”, że tak to nazwę, będzie, ni mniej, ni więcej, rzeź na kolokwiach rocznych. Względnie na egzaminie końcowym. Jestem przekonany, że będzie wiele okazji, by aplikanta skreślić z listy.
na kolokwiach pewnie tak, ale dopiero po 2 roku, żeby jeszcze wydolić z kasy młodych :), ogólnie przez kilka lat robisz jak za friko, dopłacając do tego, a potem z kwitkiem zostajesz :D.
Abstrahując od tego nowe zmiany od przyszłego roku, zdasz sobie na aplikację, ale może wyjść tak, że jak zdasz w Krakowie to wylądujesz w Olsztynie, nie wiem czyj budżet to wytrzyma :D. Trzeba będzie być niezłe dzianym żeby sobie pozwolić na taki luksus :D. Ogólnie wszystko rozwija się super, w końcu PO ma poparcie wciąż wokół 50%. :D
Swoją drogą propozycje KRRP w pełni mnie zmotywowały :/. Teraz pewnie co rok będą serwowane nowości, oczywiście w imię OTWARCIA DROGI DO ZAWODÓW PRAWNICZYCH :D
@ piotrel:
diagnoza właściwa; rynek jest już podzielony (dwadzieścia lat kapitalizmu kompradorskiego a’la III RP zrobiły swoje; dość powiedzieć że esbecja 3ma się jak nigdy), więc ‘młode wilki’ czy raczej właściwej ‘młode koty’ NIC nie zrobią, nie mogą nawet – pardon le mot – pierdnąć przy ‘starych’, ale młodzi zasilą rzeszę tanich wyrobników dla ‘starych’ i nie chodzi i o patronat bo jak patron dostanie z przydziału idiotę do opieki to go będzie spławiał wnioskami o uzasadnienie wyroku w uproszczu; ale chodzi o w miarę kumatych półdarmowych wyrobasów. bo jeśli r.pr. zgarnia miesięcznie od 60 tys. netto a płaci studentowi 4 roku 6 stów miesięcznie za 5 dni pracy po 10 h to rachunek jest prosty. tyle że ten student jako aplikant chce więcej (bo chodzi do sądów itd) a jak aplikantów będzie eony to dalej za groszaki będzie biegał na 292288 rozpraw tygodniowo. pozdro 997
@ Rob
PO i to jej rzekome ‘poparcie’ są tak wiarygodne jak propaganda sowietów. Ludzie w RP tzw. partie polityczne nie mają nic do powiedzenia. Tusk o ‘programie’ swojego ‘rządu’ dowiaduje się na bieżąco od swojego oficera prowadzącego. Ludzie żyjemy w czasach saskich, zdominowani politycznie przez niemców (via agentura et UE) a ekonomicznie przez moskwian (via agentura et przedsiębiorstwa). 3 mln Polaków wyjechało składać za groszaki na zachodzie mercedesy które potem nam sprzedają za walutę, a te merce są składane z części które się w polce na groszaki produkuje. to jest polityka podboju ekonomicznego neo-kolonializm. dziękujęmy balcerowiczowi (sachsowi) mazowieckiemu, buzkowi, millerowi i tuskowi. a i jeszcze jedno od maja do sierpnia dług publiczny wzrósł o 1 mld pln a we wrześniu przekroczył 700 mld pln. sam odsetki od długu to więcej niż wydajemy na wojsko i edukacje. nie ma to jak być niewolnikiem banków
Zależy jak patrzeć. To jest dobra zmiana dla majacych doswiadczenie… reszta bedzie modlic sie o szczescie. Rynek pracy będzie bardzo zawalony, co nie zmienia faktu, że pracodawca będzie potrzebowal dobrych. Wybierze po prostu najlepszych. Zresztą po pół roku wywalą 80% z takiej aplikacji. proste. Dalej nie będzie im się opłacało organizaować szkolenia dla tak dużej liczby.
Jak wszyscy tu tacy mądrzy… egzaminy bee.. bez bee. To proszę jakieś pomysły?
Tylko bez polityki prosze. Bez sowietów, niemców itp… Bo zmienimu sie zaraz w forum onetu :-)
Jest dokładnie tak jak pisze kala – skoro egzamin jest zły a bez egzaminu tez żle, to co jest dobre? Większośc osób uważa, że nieważne ile osób dostanie się na aplikację – ważne żebym to ja sie dostał. A w głebi ducha pewnie myśli tak jak kujon – najlepiej żeby dostało się jak najmniej osób, a w tym ja, bo wtedy będzie to bardziej elitarne…
„egzaminy bee”, tego nigdy nie powiedziałem, egzaminy są ok, kwestia tylko trudności, powinien być odsiew, bo to jest normalne, ale normalny odsiew, który rzetelnie weryfikuje wiedzę. Dla przykładu egzamin zeszłoroczny nie był rzetelny (liczba uwzględnionych skarg do wsa). Co roczne zmiany nie są czymś dobrym, nie można nic planować, wersja ruletki decydującej o przyszłości nie jest dobra. Lepiej jak od razu na egzamie wstępnym człowiek odpadnie niż na 3cim roku aplikacji, wtedy to się ma dopiero rękę w nocniku. :/
@red
ja tak nie myślę:)
mam gdzieś ilu z nas się dostanie 1, 10, 100. ja i tak sobie poradzę:)
właśnie sąd rejonowy przyjął moją skargę pozwanego o wznowienie (1135 w starym brzmieniu w związku z ze 133 par 3 – kpc ofc) i oddalił powództwo uwzględniając zarzut braku legitymacji czynnej (cesja na bank wierzytelności stwierdzonej dokumentem) i brak cesji zwrotnej (w każdym razie brak twierdzenia i dowodu a przy prekluzji w gospodarach jest pozamiatane). sprawa jak pączek a skarga na 16 str w tym samo petitum na jakieś 3.
zatem
mam gdzieś ilu z nas się dostanie 1, 10, 100. ja i tak sobie poradzę:) a Wam życzę wszystkiego dobrego – połamania piór (regulaminowych czarnych cienkopisów).
jedno jest pewne, całe to zamieszanie jest wynikiem ilości studentów prawa, niestety w tej chwili to jest masówka, dosłownie bierajta jak w kazamaty za cara :). Powinny być nie wiele wydziałów prawa na uczelniach i ograniczona liczba studentów. Kilka lat temu jak były egzamy wstępne to przynajmniej na tych lepszych uczelniach nie było branki, a teraz liczy się jak zapełnić sale wykładowe, żeby dostać kasę z ministerstwa. Wychodzą tłumy w wydziałów i co mają robić?? :/
Jakby na wstępie był odsiew to poszliby inną drogą, a tak po studiach co im zostaje? Inny kierunek i tak do 30stki heheh. Zbliża się era, że najwięcej bezrobotnych będzie z magistrem nauk prawnych :D. Ale ogólnie jest OK, rząd wie co robi i NARÓD mu ślepo ufa :D
Ślepota zbiorowa niedługo będzie czymś powszechnym hehe
Tak tylko że teraz też można odpaść na egzaminie radcowskim, od ludzi w pracy słysze że przygotowanie się do egzaminu to często kucie przez 5 miesięcy i przebywanie na jakimś łączonym urlopie płatnym i bezpłatnym przez ten czas więc też łatwo nie jest.
aa wszytsko było w CMR i roszczenia się już przedawniły – 1 rok; szkoda że nie ma na examie CMR i całej przewozówki, nowej akcyzowej, OP, ochrony danych osobowych bo to sam miód:)
Niestety Red ma rację, ważne żeby się samemu dostać, a potem to już pozostałym „dziękujemy” :D
Przykład ludzie co zdali egzam w 2007 roku, mieli fuksa, a teraz to już może być powrót do średniowiecza, egzaminy korporacyjne :)
Rob masz rację i do tego jeszcze w pracy słyszałem od ludzi którzy dostali się w 2006 i 2007 na aplikację że egzaminy są przecież takie łatwy jak to nie można sie na dostać etc, baa a nawet głosy żeby przywrócić egzamin ustny. To co pisze to może brzmi jak ponury żart ale ludziom sodów odwala jak są na aplikacji.
na egzamie w 2007 roku żeby się dostać wystarczyło tylko myśleć :D, także tak jak piszesz ONI teraz dalej intensywnie myślą :D
a ja wam powiem szczerze, że mam gdzieś tą całą aplikację i to całe prawnictwo; nie mam jak koń klapek na oczach że idę prostą drogą i nic innego robić nie będę; przeciwnie mam otwarte oczy i umysł i jadę z każdym tematem w mym życiu; u mnie nie ma constans; nie ma nic na stałe; wszystko jest dla mnie tylko etapem; przejściówką.
co do edukacji prawniczej to polecam zapomnianego w polskich (ale nie obcych!) uniwersytetach LEONA PETRAŻYCKIEGO
znalazłem w necie kilka jego prac i są bezkonkurencyjne. czytałem ostatnio książkę prof. Filara (2 lata w młodości na przodku w kopalni; mógł tam zostać nawiasem) pt w służbie utopii ale chłam a tymczasem „o ideale społecznym i odrodzeniu prawa naturalnego” Petrażyckiego to jest COŚ; nie bez kozery pisali o nim jak miał 31 lat i profesurę w ‘Peterburku’ per ‘genialny Polak”. A o Filarze ktoś tak pisze!?!??
Zachęcam też do studiowania prac prof. Felixa Konecznego
PS Petrażycki napisał pracę „Spółka akcyjna” (jakoś koniec XIX wieku) jakby ktoś miał w e-booku to będę wielce zobowiązany. pozdro
Jestem za w europie nie ma egzaminów na aplikacje.Ubiegłoroczny egzamin to skandal nie może być tak że tylko 12% osób będzie miało szanse pracować w zawodzie.Tak nie ma nigdzie na świecie!
A ja sie tylko zastanawiam czy to przypadkiem nie jest jakaś ściema, nie żdziwie się jak za jakiś czas to odwołają albo przesuną na inny termin lub po prostu wszyscy o tym zapomną.
oczywiscie ciutke sie powtorze – co gdzies wczesniej wspomnialem
upraszczajac i bez zbednych noweli
ZA ROK WYBORY NA PREZYDENTA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
OTWORZY-LISMY DOSTEP DO ZAWODOW PRAWNICZYCH!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
media trabia – egzamin wstepny byl trudny dostalo sie… 10-12%
ale juz nie ma statystyk ile osob zaczelo – a ile z tej grupy skonczylo…
ale oczywiscie moge sie mylic
Ja też sądzę, że realizacja tego pomysłu jest mało realna. Temat aplikacji prawniczych jest tematem sezonowym, który pojawia się raz w roku i przez ten czas wszyscy udają, że im zależy na otwarciu dostępu do zawodów prawniczych. Wystarczy teraz przedstawić jakiś niekoniecznie nowy, ale chwytliwy pomysł pod publikę i jest pewne, że przez 3-4 tygodnie media ten temat wyeksploatują, będzie głośno o koncepcji i pomysłodawcy, a potem wszystko ucichnie jak w zeszłym roku, bo media znajdą sobie inny temat np. kolejną edycję Tańca z gwiazdami. Co do polityki i polityków, to ostatnio czytałem ciekawą opinię, popartą badaniami naukowymi, że należą do grupy osób, która cieszy się najmniejszym zaufaniem społecznym. Obiecać mogą wszystko…
mnie bardziej inny pomysł…
http://www.rp.pl/artykul/55769,363462_Aplikacje_po_nowemu.html
test, kazusy… do tego państwo będzie za Ciebie decydować na jaką pójdziesz aplikację i w jakim mieście? specjalistą nie jestem, ale czy to jest zgodne z KRP? jakoś wątpię.
mnie bardziej – martwi – tam miało jeszcze być ;)
Piotrze jeśli mówisz o tych samych badaniach, które ja przeglądałem to tak się składa że zaraz obok polityków byli też prawnicy :)
Niestety, to były te same badania, o których mówisz :) Tylko nie pamiętam gdzie to czytałem.
Pomysł ministerstwa jest dla mnie raczej kiepski.
Co do obrony elitaryzmu zawodów prawniczych, to akurat nie KRRP krzyczała, że trzeba pozostawić wąski dostęp do zawodu, a NRA, tak więc nie zupełnie jest tak, że najpierw chcieli zamykać i nagle zostali absolutnie oświeceni.
Ta uchwała to jest wypowiedzenie wojny adwokaturze. Pamiętajcie, że tli się cały czas dyskusja o połączeniu korporacji, której adwokaci nie chcą z tego prostego powodu, że zostaną wycięci w pień w samorządach jako że jest ich mniej. Chodzi zatem o to, żeby aplikacja adwokacka umarła, bo przecież do tego doprowadzi likwidacja egzaminu na radcowską. Chętni do adwokatury będą do niej wchodzić przez korporacje radcowską – odbywać aplikację radcowską, a po odbytej aplikacji wpisywać się na listę adwokatów. W konsekwencji r. pr. i przejmą adwokaturę, połączą z samorządem radców i wszyscy będą żyli długo i szczęśliwie… :-)
Co za szatański ale coś w tym jest… :P
Makiawelliczny plan, ale bardzo sprytny. Jak znalazł dla osób lubiących spiskowe teorie dziejów :p
Większość Radców też nie chce połączenia z adwokatami… za wyjątkiem tych małych miast i kancelarii, gdzie się cieszą z urzędówek, itd. Czemu Radcom ma na rękę być połączenie? mogą pracować na etatach, obslugują w większości największe firmy i nie muszą się użerać z sprawami karnymi.
Pomysł ministerstwa jest kuriozalny. Już lepsze to, co jest teraz.
Siłą rzeczy r.pr. odejdą do lamusa, bo nasze instytucje mają być dostosowane do europejskich a jak wiadomo Radca prawny w UE nie istnieje . Kwestia czasu.
Mam pytanie czy uczycie się dość dokładnie ustawy o ustroju sądów powszechnych.Jak myślicie ile z tego może być pytań , a może przy zmniejszonej liczbie pytań nie będzie żadnego.
Radek, z tego praktycznie zawsze pojawiają się jakieś pytania…
Ile, to już jest zagadka :)
A ja myślę że w tym roku przy zmniejszonej liczbie pytań może będzie jedno góra dwa a reszta z ustaw korporacyjnych.W teście na aplikacje ogólną nie było żadnego pytania z ustaw korporacyjnych.
@ kala
Nie jestem przekonany. W mojej fabryce kiedyś była dyskusja na ten temat. Wszyscy partnerzy i pozostali radcy, nie będący partnerami, opowiedzieli się za połączeniem z tego prostego powodu, że adwokaci są najczęściej, co tu dużo mówić, słabi, dużo słabsi merytorycznie od radców. Brak konkurencji na rynku adwokackim spowodował, że stara gwardia zatrzymała się na nowelizacjach sprzed 20 lat i nie stanowi konkurencji dla radców prawnych, od których rynek siłą rzeczy wymaga więcej profesjonalizmu. Nie upieram się, bo mam ograniczoną perspektywę do mojego miasta i mojego miejsca pracy, ale mimo wszystko jak dotychczas odniosłem inne wrażenie.
Wracając do poprzedniego postu, to jeszcze wyobrażam sobie sytuację, jak adwokaci zaczną kontrofensywę i stwierdzą, że skoro teraz radcą może być każdy, wskutek czego nie są już tak profesjonalnymi pełnomocnikami jak dotychczas, to w imię dobra klienta i odpowiedzialności należy odebrać radcom część uprawnień i pozostawić je wyłącznie w rękach oświeconej adwokatury… Plucie jadem dopiero się zacznie ;-)
Dla przyszłych notariuszy, ale nie tylko:
„Tak więc w tym roku można się spodziewać najwyższej jak dotąd “efektywności” przyjęć na aplikacje. Nie wiem, co będzie to oznaczało dla takich wolnych zawodów, jak adwokaci czy radcy prawni, ale wiem, że w wypadku notariatu, który do grona wolnych zawodów nie należy, może to mieć skutki tragiczne.”
(fragment artykułu kogoś z notariatu z góry)
źródło: Rzeczpospolita
Trzeba przyznać, że tylu znaków co do poziomu egzaminu jeszcze chyba nigdy nie było. Wydaje mi się i chyba nie przesadzam, że raczej będziemy wychodzić z egzaminu uśmiechnięci.
Ale pamiętaj bonifacyliusz że samo obniżenie liczby pytań o niczym nie świadczy.
Jak dla mnie mogą pytania być o cokolwiek – byleby odpowiedzi były łatwe :P
obiżenie liczby pytań spowoduje, że bedą one bardzo szczegółowe i rozbudowane – ale przyznam, że nie mogę doczekać się soboty:)
cd kwestii zniesienia egzaminów wstępnych- to uważam, że pomysł jest bardzo dobry, ale tylko dla osób z 5 na dyplomie- nagroda za ciężką pracę na studiach:)
pozdrawiam
Ludzie nie nakręcajcie się! :-) W więksości przypadków pytanie rozbudowane jest łatwiejsze od pytania nierozbudowanego. Przykład :
A. terminy
B. większości
C. składy orzekania
D. co na czyj wniosek
a pytania nie będa szczegółowe, będa o poziomie podobnym do aplikacji ogólnej i moge sie z każdym załozyc:-):-) Tak trzeba myslec moi mili!!!!
agent smith, ja się z Tobą zgadzam – bedzie dobrze :)
Tak !! tylko pozytywne myślenie może NAS uratować – test będzie taki łatwy jak w 2007 r a do tego wszystkim nam podejdą pytania na które znamy odpowiedzi :)
będzie dobrze :), kilka dni, później oczekiwanie na werdykt i spokój :)
To oczekiwanie będzie najgorsze, mam nadzieje że w kilka dni to sprawdzą chociaż przy tej ilości osób to może im to trochę czasu zabrać.
jeśli pomysł zniesienia egzaminu wstępnego na aplikację przejdzie to będą robić jeszcze większy przesiew. Skoro na aplikację dostanie się każdy chętny to i tak 95% absolwentów prawa nie może jej skończyć. Natomiast skończyłoby się gadanie o tym, że droga do zawodu jest zamknięta dla osób bez znajomości, sądy pękały by w szwach od aplikantów co rozwiązałoby problem z brakiem chętnych do pracy na stanowiskach urzędniczych w sądownictwie, a samorządy zarobiły by majątek na aplikantach.
Trzeba przyznać, ze genialne… „rozwiązanie” problemu…
Skąd wiesz że 95% nie może jej skończyć?A może będzie ją kończyć 80%.Dlaczego u nas nie może być tak jak w innych krajach europy.Na przykład w Niemczech teraz około 100 tysięcy osób studiuje prawo i prawie wszyscy oni zostaną adwokatami.Ta liczba to odnośnie tego co niektórzy wypisują że w Niemczech tylko 2,5 tysiąca studentów prawa jest przyjmowanych na ten kierunek bo to nieprawda.I tak jak powiedziałem prawie każdy z nich zostanie adwokatem.
ale zachodnie kraje mogą sobie pozwolić na większą liczbę „prawników” bo ludzie z nich częściej korzystają :) U nas jest inaczej hehe … szukają wiedzy na wikipedi, po forach albo u znajomych :)
Kiedy mój szef bierze jakieś 500 zł za przejrzenie akt sprawy to nie wiem kiedy normalnego człowieka będzie stać na usługi prawnicze.
Nie chce was martwić ale prezes KRRP mówił o egzaminach prawniczych a nie ogólnie o egz. tylko na aplikacje radcowską, więc wydaję mi się że obejmie to również adwokacką
Wpadłem na genialny pomysł ( dotyczycy zdających na aplikacje radcowską i adwokacką) Proponuje poczawszy od dnia dzisiejszego rozwiązywac testy i czytac te ustawy z których nie będzie pytań! Zaczniemy od ordynacji podatkowej, prawa pocztowego, zamówień publicznych, vatu, pcc, prawa dewizowego, egzekucji w administracji etc) Gwarantuje brak stresu i sukces, poniewaz mimo zaznaczenia błędnej odpowiedzi nie będziemy sie denerwowali bo pytań na egzaminie nie będzie:-):-):-)
drugie dno jest takie, ze beda siekać w trakcie aplikacji (a kasa od aplikantów pójdzie), ale to jest akurat do przeżycia
a naprawdę istotne w tym jest to, że skoro jest takie podejście do tematu ze strony korporacji, to jest być może sygnał co do poziomu trudności pytań w tym roku:)
też mi taka myśl w pierwszej chwili zaświtała i nadzieja że może być łatwiej, ale później przyszło otrzeźwienie, przecież testy są wspólne, dla radców i adwokatów, a ci ostatni nie zadeklarowali wolnego dostepu do aplikacji :(
[...] jeszcze studentowi trudno mi zabierać głos w temacie egzaminów na aplikacje, zwłaszcza że radcy prawni proponują żebym ich nie musiał zdawać. W każdym razie skoro już tu jestem i siłą rzeczy przeglądam komentarze pod wpisami to jednak [...]