Krajobraz po bitwie…

2 paź 2009 autor: Kamil Rawa

No cóż… od egzaminów na aplikacje minęły już 2 tygodnie, po początkowej euforii niestety nastąpiło bolesne dla wielu zderzenie z rzeczywistością. Wygląda na to, że prosty egzamin wcale nie otwiera dla wszystkich furtki do wykonywania zawodu radcy, adwokata czy notariusza. Śledzę komentarze pod wpisami i wynika z nich jasno, że samorządy robią wszystko, aby utrudnić dostanie się do korporacji. Rękami i nogami trzymają coraz szerzej otwierane drzwi do wymarzonego przez wielu zawodu.


Wydaje się, że najlepiej sprawa wygląda u radców prawnych. Zawód, który przez wielu określany jest jako „bezsensowny wynalazek komunizmu” jest najbardziej otwarty na zmiany i nastawiony „frontem” do przyszłego aplikanta, choć jego czas powoli dobiega końca (zapowiadane połączenie w 2011 z adwokatami).

Adwokaci nadal strzegą swojej niezbędnej i absolutnie koniecznej niezależności, której brak uniemożliwia właściwe wykonywanie zawodu. Dlatego też większość aplikantów adwokackich może zapomnieć o dodatkowej pracy np. w urzędzie.

Najgorzej jednak sytuacja wydaje się wyglądać w przypadku aplikacji notarialnej. Z jednej strony trudno się temu dziwić z uwagi na to, że około tysiąca nowych aplikantów w przypadku korporacji, która liczy niecałe 2000 czynnie wykonujących zawód notariuszy, może być dla tego samorządu istnym trzęsieniem ziemi. Oczywiście jednocześnie należy pamiętać, że jest to najbardziej hermetyczny zawód prawniczy do którego dostęp w ostatnich latach był znacznie ograniczony – słynna konieczność odbywania dwuletniej asesury, o czym zresztą kiedyś już pisałem.

Teoretycznie jeżeli kandydat na aplikanta nie znajdzie sobie sam patrona wyznacza go korporacja. Problem w tym, że z wyznaczeniem patrona przez samorząd nie jest sprzężony jego obowiązek objęcia patronatu więc dochodzi do absurdalnych sytuacji w których wyznaczony patron odmawia. Pomimo tej regulacji, której celem jest zapewnienie każdemu kto zdał egzamin możliwości odbywania aplikacji, w praktyce jednak wygląda jak wygląda…

W najlepszej sytuacji znajdują się Ci którzy już wcześniej zadbali o patrona albo Ci którzy mają odpowiednie koneksje rodzinne, ale to oczywiste. Wygląda niestety na to, że część tegorocznych aplikantów będzie zmuszona zrezygnować przynajmniej w tym roku z marzeń i poczekać do przyszłego. Być może wtedy kolejne zmiany umożliwią odbywanie aplikacji (a przynajmniej jej rozpoczęcie) wszystkim tym którzy będą tego chcieli. Faktem jest, że zmiany są nieuniknione i nastąpią prędzej czy później.

Komentarze: 135 “Krajobraz po bitwie…”

  1. bezprawnik @ Październik 3rd, 2009 8:15 am

    Bolesne zderzenie z rzeczywistością, powiadasz… Pisaliście, żeby o wszystkim decydował wolny rynek. Więc wolny rynek o tym decyduje, bo wolny rynek to kasa i znajomości.

  2. Kamil Rawa @ Październik 3rd, 2009 8:59 am

    Nie nazwałbym tego co jest obecnie wolnym rynkiem.

  3. George @ Październik 3rd, 2009 9:01 am

    pisząc „żeby decydował wolny rynek” mówiliśmy (jeśli źle nie interpretuję…) o sytuacji po skończonej aplikacji i zdanym egzaminie.

  4. wiola @ Październik 3rd, 2009 9:24 am

    to co sie teraz dzieje to paranoja i …..(slowo niecenzuralne)…jestem przerazona ta sytuacja….w ogole nie wiem co mam robic i moj pieknie zdany egzamin…..no coz….radosc trwala dosc krotko:(((

  5. Miki @ Październik 3rd, 2009 12:05 pm

    może się okazać że jedyne receptą na uzdrowienie całej sytuacji, nie jest wcale reforma egzaminów na aplikacje, a reforma w ogóle zawodów prawniczych i zasad wykonywania zawodu (mówiąc ordynarnie roz…. tego całego towarzystwa). ale wątpię żeby którykolwiek Minister Sprawiedliwości się tego podjął.

    np. co to za mechanizm że patron wyznaczony z urzedu przez Rade OIRP odmawia bycia patronem. Powinno być tak że jesteś wyznaczony z urzędu koniec kropka. Zdecydowałeś się na wykonywanie zawodu radcy/adwokata (nie wiem jak jest u notariuszy), jesteś członkiem samorządu i przyjmujesz to również ze wszelkimi wynikającymi z tego obowiązkami, a jak nie to kara dyscyplinarna i do widzenia!
    Poza tym zmniejszył bym okres czynnego wykonywania zawodu (obecnie 3 lata) jaki jest potrzebny do bycia patronem, automatycznie zwiększyło by to ilość osób które mogłyby być patronami, co przy tak dużej ilości aplikantów jak w tym roku, wręcz wydawałoby się pożądane.

  6. ssssss @ Październik 3rd, 2009 12:28 pm

    jak jest z patronami – notariuszami w Warszawie ?

  7. ssssss @ Październik 3rd, 2009 12:37 pm

    do Miki .
    Zgadzam się z Tobą w 100 % . Obowiązek bycie patronem powinien wynikać z przynależności do samorządu i tego , że się : ” z niego wyszło” i ma się uprawnienia do wykonywania zawodu, a tym samym powinno się pomagać kształcić innym . Ale jak to bywa w takich przypadkach , zapomina wół, że cielęciem był .
    I najlepiej jakby jeszcze były określone progi wynagradzania w danym mieście /regionie , bo praca w kancelarii jako praktykant czy wolantariusz zakrawa o kpinę. Niestety , po ciężkich studiach, i aplikacji, która nie jest również usłana różami, dochodzi się do wniosku, że lepiej było wyuczyć się zawodu fryzjera i otworzyć własny zakład w wieku 20 lat, a nie przyuczać się – dzięki łaskawości patronów i Izby – do ok. conajmniej 30 tki , i to jeszcze bez perspektyw na otwarcie własnej kanelarii . Ehhh …. życie to dzierżawa, chciałoby się rzec, a aplikant jeszcze w dodatku płaci wysoki czynsz ….

  8. Bizmesmen @ Październik 3rd, 2009 2:13 pm

    Załatwię patrona – TANIO !!!

  9. paripari @ Październik 3rd, 2009 3:51 pm

    do osób, które zdały na radcowską w wawie i dostały już uchwałę z instrukcjami – jaki jest termin składania wniosków o wpis na listę aplikantów w tym roku? do mnie nadal nic nie przyszło, a nie chcę przegapić terminu :(

  10. Radek @ Październik 3rd, 2009 3:58 pm

    Proponuje chwycić za telefony od Poniedziałku i dzwonić do Ministerstwa Sprawiedliwości w sprawie patronów niech się zajmie problemem.

  11. Mark @ Październik 3rd, 2009 4:14 pm

    Do Biznesmen: Wystaw Go na Allegro ;p

  12. cynamonowa @ Październik 3rd, 2009 4:30 pm

    RADCOWSKA w WARSZAWIE – rada będzie wysyłała uchwały za jakieś 3 tygodnie. potrwa to więc do końca października.

  13. aaa @ Październik 3rd, 2009 5:52 pm

    Do cynamonowa: a wiadomo może coś o terminie składania wniosków o wpis na listę?

  14. wiola @ Październik 3rd, 2009 6:38 pm

    do 8 za ile???

  15. zepellina @ Październik 3rd, 2009 6:48 pm

    LOL

  16. Ławrientij Pawłowicz Beria @ Październik 3rd, 2009 7:05 pm

    Ja na miejscu Biemesmena bym sie wstrzymał aż cena podskoczy, apotem sprzedał know-how

  17. McKeon @ Październik 3rd, 2009 7:13 pm

    Puki nie ma nowych regulaminów aplikacji (u radców mają być do grudnia) to i tak nie wiele można zrobić poza szukaniem patrona na własną rękę. Wydaje mi się, że oczekiwane zmiany nastąpią chociażby co do wymaganego stażu patrona, natomiast trudno oczekiwać jakiś gwarancji zatrudnienia, co jest niemożliwe przy takiej liczbie aplikantów (tu można by postulować w ministerstwie utworzenie jakiegoś funduszu dla aplikantów, którzy nie są zatrudnieni, ale to chyba mało prawdopodobne). Ja generalnie od razu nastawiam się na patrona z urzędu, ale też nie szukam u niego zatrudnienia, oby tylko te nowe zasady odbywania aplikacji nie zrobiły z niej studiów zaocznych gdzie będziemy płacić, raz w tygodniu zjazdy ( to niech już zrobią w weekendy), raz w tygodniu u patrona i sesje co pół roku. Jednak przy takiej nas liczbie żeby było inaczej potrzeba by jakiejś rewolucji w odbywaniu aplikacji.

  18. cynamonowa @ Październik 3rd, 2009 7:15 pm

    Do aaa: wnioski będzie można składać po otrzymaniu uchwały. terminu nie znam. pani udzielająca mi informacji nie należała, niestety, do uprzejmych ;)

  19. Ławrientij Pawłowicz Beria @ Październik 3rd, 2009 7:56 pm

    wiesz co 17- naście….. sam sobie chodz w weekandy, a jak ktoś pracuje w łikendy… a chociażby jak ja naucza zaocznych to co? Pozatym pracyje od pon do pt i bardzo mi sie podoba opcja 2 dni wolnych w tygodniu – coś pieknego… jak ktoś nie ma kasiory na aplikacje to po co sie na nia pcha. Należy mierzyć siły na zamiary !!!

  20. preADW @ Październik 3rd, 2009 8:20 pm

    a jak Ziobro chciał to wszystko rozp…….ć to wszyscy na niego pluli…

  21. Tolo @ Październik 3rd, 2009 9:06 pm

    Pomogę w objęciu patronatu nad aplikantem adwokackim. Okręg katowicki.

  22. aaa @ Październik 3rd, 2009 9:40 pm

    Do cynamonowa: Dzięki za odpowiedź, bo niestety uchwał nie widać, a telefonów nie odbierają, (a przynajmniej ja miałam problem, żeby sie do nich dodzwonić)

  23. cynamonowa @ Październik 3rd, 2009 11:08 pm

    Do aaa: drobiazg :) będzie dobrze. nie martw się.

  24. Joanna @ Październik 4th, 2009 12:37 pm

    Do 21- Tolo a na notarialną ????? Proszę – Izba Katowicka ( rejon Tarnowskie Góry )

  25. niecierpliwy @ Październik 4th, 2009 1:30 pm

    mam takie pytanko? może ktoś sie orientuje?, z góry za odp. dziękuje:) więc załuszmy że znalazłem ptarona? jak często muszę u niego w kancelari przebywać czy tylko co jakiś czas sie z nim kontaktować odnośnie moich postępów ? i oczywiście moge wykonywać prace gdziekolwiek?

  26. George @ Październik 4th, 2009 1:54 pm

    „załuszmy”? …

  27. niecierpliwy @ Październik 4th, 2009 2:00 pm

    załużmy *

  28. George @ Październik 4th, 2009 2:20 pm

    załóżmy :)

  29. niecierpliwy @ Październik 4th, 2009 2:34 pm

    :)

  30. niecierpliwy @ Październik 4th, 2009 2:49 pm

    george może
    Ty pomożesz? chodzi o aplikacje radcowską

  31. Miki @ Październik 4th, 2009 6:01 pm

    niecierpliwy: wydaje mi się że to patron sam z tobą sobie ustali ile razy musisz u niego być i co będziesz robić, patron ma jedynie obowiązek składania OIRP sprawozdań z postępów z twojej „edukacji”, lub braku takowych jeśli będą.

    ale na 100% to ci nie powiem jakto jest.

  32. Miki @ Październik 4th, 2009 6:03 pm

    kto tu pisał o telefonie do MS w sprawie aplikantów i problemów z patronami.

    no bez jaj, myślicie że tam na „górze” ktoś przejmuje problemami „maluczkich” ;)

  33. mika @ Październik 4th, 2009 9:39 pm

    Bardzo PROSZĘ o pomoc Czy ktoś z Was orientuje się, czy gdy Rada Izby Notarialnej podejmie uchwałę o wpisie na liste aplikantów notarialnych, to od tej chwili staje sie z mocy prawa aplikantem? czy czekam na jakieś innego rodzaju mianowanie przez Izbe? I czy w ogóle można być aplikantem nie mając patrona? Zlozyłam wniosek o wpis na listę aplikantów, patrona rzecz jasna znależć nie moge no i teraz obawiam się jak z moim dotychczasowym zatrudnieniem? nie będę przeciez zwalaniac sie z pracy bez zapewnionego patronatu… a znów z przepisów wynika, ze bez zgody Rady nie można podjąć innego zatrudnienia… i mam wątpliwości… ps. przepraszam, że piszę tak chaotycznie.

  34. zapominalska @ Październik 4th, 2009 9:43 pm

    022 51 88 215 to na notarialną do MS, ja dzwoniłam, nie było pani, ale problem przedstawiłam, mam dzwonić w poniedziałek, nie wiem czy sie ktoś przejmie. Wiem że im więcej nas zadzwoni to może się coś uda ruszyć. Przynajmniej mam taką nadzieję

  35. George @ Październik 4th, 2009 9:57 pm

    z tego co się orientuję, to rady izb notarialnych raczej nie robią problemu z zatrudnieniem w innych miejscach… i też nad takim zatrudnieniem się zastanawiam. jednak co to za aplikant, który nie pracuje w kancelarii? zero praktyki, zero doświadczenia… bez sensu :/

  36. Monika @ Październik 4th, 2009 10:00 pm

    Wasze roszczeniowe nastawienie jest nie na miejscu. Obowiazek posiadania aplikanta? Obowiazek bycia patronem… albo kara dyscyplinara? – takie postulaty sa poniżej krytyki. Rozumiem waszą frustrację, ale litości… Wiem jak jest w kancelarii, której pracuję… adwokaci, którzy mają aplikantów nie chcą kolenego bo: a) nie mają czasu, żeby go szkolić (bo w końcu po to została wprowadzona instytucja patronatu) b) nie mają warunków, żeby kolejny aplikant mógł pracować c) boją się o poziom wiedzy i umiejętności aplikantów, za których ODPOWIADAJĄ PRZED KLIENTEM I Np. PRZEZ RADĄ. Mozna powiedzieć: jak się boją to niech pilnują… no własnie i koło się zamyka. Mozna pilnować przy ogromnie pracy siebie i jeszcze jedną, góra dwie osoby. Więcej nie da rady.
    W Warszawie jest obecnie pewnie około 1000-ca czynnych adwokatów. Przyjmując najlepszą wersję, że tylko połowa ma aplikanta (nierealne) i to tylko jednego… zostalo jeszcze 500 patronoów. Na aplikację dostało się w Warszawie w tym roku około 800 osób. Wiem, że tu są sami hamaniści ale to równanie jest akurat proste.

    I życzę wam, żebyście znaleźli patrona, zdali egzamin adwokacki, a po tem dostałi do nauczania i patronowania 3 aplikantów, których poziom wiedzy jest tragicznie niski, a na aplikację dostali się fartem (2009) albo wogóle nie musieli na nią zdawać (via plany korporacji).

    Zamiast zatem bredzić o obowiązku posiadania aplikanta i obowiązku bycia patronem – co jest w obecnej sytuacji chore, raczej postulujcie zniesienie tych obowiązków. Tyle w temacie.

  37. mika @ Październik 4th, 2009 10:07 pm

    George-tak, dokładnie, tylko praktyka i to solidna umożliwi nam przygotowanie do zawodu no i zdanie egzaminu notarialnego… Wszelkie inne wyjścia typu aplikacja pozaetatowa nie mają racji bytu… Pocieszyłeś mnie, że rady nie robią chociąż problemu z tym zatrudnieniem w innych miejscach. A mnie chodziło raczej o to, czy w tzw „międzyczasie”, gdy juz uzyskam wpis na listę a jeszcze nie znajde patrona, to czy spokojnie moge pracować tam, gdzie dotychczas… W sekretariacie Izby mówią mi, że tak, jasne, mam sobie pracowac dalej, ale nurtuje mnie dlaczego to takie jasne (hehe) i od kiedy tym aplikantem się jest :) I co w ogóle z opłatą? Bo chyba nie sam wpis decyduje, ze mam opłacić aplikacje? Bo przeciez bez patrona to aplikacji robić się nie da. Zamieszanie z tym wszystkim jest straszne, nie ma nic gorszego niż taka niewiedza co z nami dalej będzie.

  38. Nika @ Październik 5th, 2009 9:01 am

    Wiecie, już mnie trochę irytują wypowiedzi o poziomie wiedzy osób które studiują, zdają na aplikację czy aplikantów, a najbardziej wkurzają mnie opinie że testy są za łatwe i że kretyni się nawet podostawali!! Najlepiej gdyby w tescie znalazly sie pytania z chemii organicznej, fizyki kwantowej a i jeszcze dolozmy historie sztuki!!!!

  39. George @ Październik 5th, 2009 9:07 am

    otóż to. po drugie, to moja wina, że w tym roku skończyłem studia i dostałem taki test na aplikację? cieszę się z tego, że bardzo dobrze go napisałem i dostałem się na aplikację, ot co ;)

  40. jack @ Październik 5th, 2009 9:10 am

    Monika a czemu uważasz że poziom osób przystępujących do aplikacji jest tragiczny?

    nie mierz wszystkich jednakową miarą, bo wśród tych 800 w samej Warszawie może się okazać że jest np. 400 które czasami bardziej że tak powiem „ogarniają” pewne tematy niż niejeden radca czy adwokat.
    Więcej wiary w ludzi życzę ;)

  41. George @ Październik 5th, 2009 9:39 am

    jakoś przeoczyłem twoją wypowiedź Monika. ale nawet nie mam odwagi jej skomentować.

    weź prostą sprawę pod uwagę – każdy z tych adwokatów, radców, notariuszy był kiedyś aplikantem i często tak jak my musiał się prosić o objęcie patronatem.
    szkoda, że teraz o tym nie pamiętają.

  42. wiola @ Październik 5th, 2009 10:30 am

    najlatwiej obarczac odpowiedzialnosci aplikantow za cala sytuacje!!ale czy to nasza wina ze dostalismy taki test??mysmy to ukladali czy ludzie ktorzy teraz probuja zrobic z nas idiotow??!!! zdalam egz z b. dobrym wynikiem, studia tez skonczylam bardzo dobrze na duzej dobrej panstwowej uczelni a pomimo to traktowana jestem jak jakis duren ktory wymaga (tylko) lepszej organizacji no i….szansy na to zeby moc sie przygotowac do wymarzonego zawodu!!!!tragedia……a panie w oirp warszawa to w ogole inna bajka….laske robia ze zyja!!!!!!jak moje panie w dziekanacie:((kurcze myslalam ze mam to juz za soba!!!!!

  43. porzeczka @ Październik 5th, 2009 10:56 am

    a ja skomentuję wypowiedź moniki, bo jakoś tak mi wyszło, że co bym nie robiła i niezależnie jaki test bym zdawała, to ja i osoby tak jak ja zdające jesteśmy zawsze idiotami…
    Rok temu skończyłam studia i podchodziłam pierwszy raz do egzaminu. Nie udało się. Była to kwestia dwóch rzeczy: tego, że sugerowałam się testami z wcześniejszych lat i ich poziomem, a także zwyczajnie tego, że pewnych rzeczy się nie nauczyłam. Wtedy było dużo płaczu i żalu, jaka to niesprawiedliwośc itd. Prawda jest taka, że więkoszość osób spodziewało się innego poziomu i zwyczajnie nie przygotowała się wystarczająco dobrze. Jednakże nauczeni (a przynamniej ja) doświadczeniem ubiegłorocznym w tym roku uczyłam się o wiele dokładniej, pilniej, zwracałam uwagę na szczegóły itd. i to zaowocowało pozytywnym wynikiem egzaminu. Ale w opinii co niektórych znowu wychodzę na kretyna… Dlaczego ludzie nie potrafią przyjąć, że ktoś się po prostu nauczył i dlatego zdał? Oczywistym jest, że tegoroczny test był łatwiejszy i to dużo niż ten w 2008r., ale tak sobie myślę , ba! jestem nawet pewna, że to że w skali kraju zdało tak dużo osób nie jest zasługą tylko łatwego testu, a tego, że zdecydowana większość z nas spodziewała się testu na poziomie z 2008 i tym samym byliśmy bardzo dobrze przygotowani. Oczywiście, że zawsze są osoby, które mają więcej szczęścia niż rozumu, ale żeby wszystkich mierzyć ich miarą???
    Jestem praktycznie pewna, że gdyby rok temu dostało się tyle osób co w 2007 i poziom egzaminu byłby jak w 2007, to w tym roku zdawalność byłaby mniejsza, bo i ludzie byliby gorzej przygotowani.
    Żyjemy w dość smutnym kraju, gdzie jeśli osiągamy sukces to nie dlatego, że sami na to ZAPRACOWALIŚMY, a tylko dlatego, że się nam to UDAŁO. Ja się na to nie godzę i zawsze będę się przeciwko temu buntować.
    Poza tym śmiem twierdzić, że osoby które dostały się w tym roku będą wkładały naprawdę dużo pracy i zaangażowania w aplikację i pracę. Dlaczego? Bo od początku nie jest łatwo: podchodziliśmy do egzaminu, który nikt nie wiedział jaki będzie (jednak był to pierwszy raz po kolejnej reformie), teraz znowu nie jest łatwo – z szukaniem patrona i pracy. Nawet gdy zaczniemy w styczniu aplikację, to każdy z nas zdaje sobie sprawę, ze kolokwia w jej trakcie mogą być trudne, żeby nie powiedzieć bardzo trudne. A jeśli nie będą? To co z tego? dowiemy się tego w dzień kolokwium, po wielu dniach i nocach nauki, bo każdy będzie się jednak spodziewał trudnego, bo każdy myśli, boi się, że będą chcieli dużo osób odrzucić. W trakcie aplikacji, jak mało kto będziemy się starali aby nasze wystąpienia w sądzie, nasze pisma procesowe były dopracowane i bezbłędne, bo będziemy wiedzieli jak wiele osób mamy na roku i że następnym razem mecenas z prośbą o zastępstwo może już nie zadzwonić. W końcu wybór wśród pozostałych aplikantów olbrzymi.
    Ale właściwie to dobrze. Bo choć teraz co chwila ktoś wyzywa nas od kretynów, to mamy szanse właśnie dzięki tym wszystkim okolicznościom stworzyć naprawdę świetny rocznik najpierw aplikantów, a potem adwokatów, radców i notariuszy. Choć jeszcze może nie mamy patronów i pracy, to mamy na pewno jedno: WYTRWAŁOŚĆ W DĄŻENIU DO CELU. A to jest jednak podstawa.
    A co do samej moniki i osób z podobnymi poglądami: tak się bardzo szczycicie tym, że wy zdajecie sobie sprawę jak jest na rynku i nie jesteście rozczarowani, że może zdawaliście na aplikację rok czy dwa lata wcześniej i teraz już siedzicie za biurkami w kancelarii jako aplikanci, a my ta „szara i naiwna masa” mamy TYLKO jakieś marzenia, plany i ambicje, że w ogóle nie zauważacie, jak sami niski poziom reprezentujecie. Dla mnie gdy ktoś kieruje się w życiu stereotypami i generalizuje wrzucając wszystkich do jednego worka jest dość pustym człowiekiem, a już na pewno będzie bardzo słabym prawnikiem, bo w tym zawodzie poza suchą znajomością przepisów bardzo liczy się empatia i indywidualne podejście do człowieka, czego wam ewidentnie brakuje.

  44. anin @ Październik 5th, 2009 11:06 am

    witam,
    jestem aplikantka III roku na radcowskiej w Krakowie.
    Staram sie zrozumiec Wasze problemy i wspolczuje , jednak dziwi mnie troche, ze nie zapoznaliscie sie wczesniej z tym co Was moze czekac jesli juz sie dostaniecie na wybrana aplikacje
    dobrze jest rozpoznac teran zeby potem nie miec rozczarowan,
    zdanie egzaminu to dopiero poczatek drogi, potem sa koszty ( oplata za aplikacje, oplacanie skladek, koszty dojazdow , koszty zwiazane z urywaniem sie z pracy), wiele wysilku i nauki.

    piszecie o tym by zmuszac kogos do patronowania,

    nie wiem czy zdajecie sobie sprawe z tego ze dobra wspolpraca z patronem to bardzo istotny element spokojnej aplikacji

    o patronie warto pomyslec przed zdawaniem egzaminu na aplikacje,
    o notariuszach nawet nie wspomne, tu sprawa jest bardzo trudna, bo jest ich malo i nie chca pewnie by bylo ich znacznie wiecej, poza tym dlaczego ktos ma ich zmuszac zeby zatrudnili aplikanta na etat,

    taki aplikant to zawsze jest jakis obowiazek dodatkowy jesli patron jest czlowiekiem ktory podchodzi powaznie do swoich obowiazkow i chce aplikanta czegos nauczyc

    jesli chodzi o radcowska i adwokacka to tez jest roznica, na adwokackiej aplikacja to glownie kontakt z patronem i praca dla niego
    ( w Krakowie z tego co wiem zgoda na prace aplikanta nie jest czesto wydawana) ,
    na radcowskiej przynajmniej mozna pracowac gdzie sie chce i robic aplikacje, ja pracuje w administarcji panstwowej i problemow mi pracodawca nie robi, co mnie cieszy bo ja akurat na aplikacje i zycie musze zarabiac sama.

    Pozdrawiam wszystkich i radze nie poddawajce sie,
    szukajcie patronow najplepiej przez znajomych, sama wiem ze z czyjegos polecenia jest latwiej, nie chodzi tu o wielkie znajomosci, ale o to zeby ktos „oswoil” was dla danego patrona. No i szukajce tez poza wielkimi miastami, lepszy dobry madry patron z mniejszej miejscowosci niz zaden lub przymuszony.

    Ponadto, jesli chodzi o Krakow to spokojnie, wszystkiego sie dowiecie we wlasciwym czasie, kazda grupa ma swojego opiekuna ktory przychodzi na cotygodniowe zajecia i z nim mozna swoje sprawy pozalatwiac. Taka izba kilkuosobowa musi te pare setek ludzi jakos ogarnac,
    zycze powodzenia

  45. SylwiaGosia @ Październik 5th, 2009 11:08 am

    Zgadzam się z porzeczką w 100%. Lepiej tego ująć nie mogłaś:). Ludzie to naprawdę nie nasza wina, że akurat w tym roku skończyliśmy studia!!! Czy tak jak porzeczka część osób skończyła je w ubiegłym roku. Ten zdany egzamin to miesiące solidnej nauki, a nie szczęście czy łatwy test!!! Przygotowywaliśmy się nie mając pojęcia jaki będzie stopień trudności testu!!! Mówienie, że jesteśmy idiotami, którym się udało jest zwyczajnie krzywdzące!!!

  46. kasia @ Październik 5th, 2009 11:13 am

    Popieram Monike, juz w 2005 r. byl problem z patronami, ja tez szukalam na adw. A denerwuja mnie argumenty, ze powinny byc np. kary dyscyplinarne i oblig przyjmowania apl.
    U mnie w kancelarii nie ma juz fizycznie miejsca na nowa osobe, chyba ze miejsce stojace.
    A pracy tez nie ma za duzo dla kogos nowego. To jest wolny kraj i wolny zawod, nie mozna nikogo zmuszac do przyjmowania apl. Niektorzy nie chca, bo sami sie zajmuja wlasnymi sprawami, nie chce sie im uczyc, szklic nikogo, brac odpowiedzialnosc itp. Niektorzy nie chca wchodzic w dodatkowe koszty-znam takich, a nie chca jednoczesnie posiadac apl. i nie placic mu wynagrodzenia itd itp.
    Ciekawe czy jak sami zostalibyscie adw., r.pr. czy notariuszami i co roku musielibyscie zatrudniac po 2 osoby, bo inaczej dyscyplinarka to bylibyscie zadowoleni? A nie mielibyscie mozliwosci lokalowych, ani na tyle pracy, zeby obdzielic wszystkich.

  47. prominute @ Październik 5th, 2009 11:17 am

    Ok. A jak szukacie patrona? Chodzicie po kancelariach, dzwonicie czy wysyłacie CV z pytaniem?

  48. bezprawnik @ Październik 5th, 2009 11:22 am

    do 43 porzeczka – nie zauważyłaś jednego małego szczegółu. Bardzo dużo ludzi zdało egzamin nie dlatego, że tak dużo wysiłki włożyli w naukę, ale przede wszystkim dlatego, że został obniżony próg z 76% do 66%. Gdyby teoretycznie trzeba było osiągnąć 114 pkt (76%), by zdać ten egzamin, zwyczajnie nie mielibyście aż takiego problemu z patronami i pracą.
    Ale ktoś chciał was uszczęśliwić na siłę, więc jest tak, jak jest.

  49. porzeczka @ Październik 5th, 2009 12:03 pm

    no wiesz, ja uzyskałam z testu 88%, wiec i jeden i drugi próg przeszłam bez problemu:)
    Ok, obniżyli próg ale kto ze zdających miał na to wpływ?
    Ja nie jestem zwolennikiem nakładania kar dyscyplinarnych na prawników, którzy nie chcą przyjąć aplikantów, ale też się do końca nie zgodzę, że wolny kraj i każdy robi co chce. Bo to właśnie nasze samorządy wymyśliły taką a nie inną formę szkolenia i każdy kto zdecydował się należeć do tego samorządu (czyli zdał na aplikację, ukończył ją i został wpisany na odpowiednią listę) godzi się wypełniać wszystkie ciążące na nim z tego tytuły obowiązki jak i korzystać z przysługujących mu praw.
    Poza tym jasne, że lepiej mieć jeszcze przed egzaminem patrona i pracę ale nie zawsze się tak da. A dla mnie osobiście brak patrona przed egzaminem nie jest powodem dla którego zrezygnuję i się tak łatwo poddam.
    Poza tym w momencie składania dokumentów na egzamin nikt nie wiedział ile osób będzie zdawać oraz jaka będzie zdawalność. To było jak wróżenie z kart. Jest ok 75%, ale wtedy mogliśmy przypuszczać, ze ponownie będzie to jednak 10%, a nie 75%. Poza tym mam paru znajomych aplikantów, tak się składa, ze wszyscy już kończą aplikację i praktycznie każdy z nich działa już na własnych rachunek, jasne patrona jeszcze ma, ale ma też własnych klientów, współpracuje z wieloma kancelariami itd. a nie „siedzi na głowie” mecenasowi w kancelarii tym samym blokując miejsca nowym osobom, bo taka jest niestety prawda (i pisząc blokując mam na myśli choćby właśnie kwestie czysto lokalowe). No ale właśnie, ten okres ok trzech lat jest myślę idealny aby sprawdzić czy potrafimy sami sobie dać radę czy „istniejemy” tylko dlatego, że mamy „biurko aplikanta” w kancelarii.

  50. Miki @ Październik 5th, 2009 12:48 pm

    ktoś tu napisał żeby spróbować sobie załatwić patrona przed egzaminem.
    bardzo chętnie, tylko który radca/ adwokat będzie chciał rozmawiać ze zwykłym magistrem prawa jak już aplikantów mają w poważaniu.
    nierealne!!
    zaznaczam że nie wszyscy tutaj pracują w kancelarii, więc jak ktoś przyjdzie z tzw. „ulicy” to zostanie najnormalniej odprawiony z kwitkiem.
    pomijam już fakt że paniusie z sekretariatów w kancelariach albo kasują maile z cv i życiorysami które się rozsyła albo w ogóle ich nie drukują i nikt ich więcej nie zobaczy poza nimi samymi.

  51. Radek @ Październik 5th, 2009 1:05 pm

    Powiem tak wszystkiemu winne są korporacje mamy bardzo mało kancelarii a studentów prawa dość dużo.Po drugie jak ktoś w CV nie ma wpisane że robił w kancelarii to go do pracy do kancelarii nie przyjmą a nie mógł pracować w kancelarii bo tych ostatnich jest mało i dodatkowo od 2005 roku mają wiele aplikantów i tak koło się zamyka.

  52. Radek @ Październik 5th, 2009 1:08 pm

    Myślę też że gdyby kancelarii było dwa razy więcej problem by nie istniał ani z patronami ani nawet z pracą w nich dla studenta prawa lub absolwenta.

  53. polak @ Październik 5th, 2009 1:35 pm

    a ja jestem za wprowadzeniem dziedziczenia zawodu :). Pozdrawiam wszystkich, którzy mają problem ze znalezieniem patrona. Ja znalazłem czystym fartem.

  54. prominute @ Październik 5th, 2009 1:42 pm

    A ja prawdę mówiąc dopiero dzisiaj zacząłem poszukiwania patrona ^^ Miałem się za to zabrać wcześniej, ale mi się nie chciało. Najwyżej będzie płacz ;)

  55. Magda Nowacka @ Październik 5th, 2009 1:46 pm

    Ja zaraz po skończeniu studiów przeprowadziłam się z Torunia do Warszawy, gdzie nie znałam absolutnie nikogo. Przez miesiąc przed przeprowadzką rozsyłałam mailem CV i LM do wszystkich kancelarii adwokackich jakie znalazłam w wykazie ORA. Udało się. Podeszłam w zeszłym raku do egzaminu, ale zabrakło punktów, a raczej wiedzy. Pomimo oblanego egzaminu moje szefowe postanowiły zatrudnić mnie w kancelarii. Przez ten rok dużo się uczyłam i pracowałam. Dzięki temu w tym roku się udało, a przy okazji zaraz po ogłoszeniu wyników szefowa zgodziła się zostać moim patronem.

  56. Radek @ Październik 5th, 2009 1:48 pm

    Prominute jak nie znajdziesz to najwyżej rada na radcowskiej ci znajdzie.Przecież radcy przechwalali się że mogą przyjąć na aplikacje i przeszkolić nawet kilkadziesiąt tysięcy osób.Pewnie też zmienią regulamin i złagodzą wymogi co do patronów bo ten stary jest już nieaktualny.

  57. wiola @ Październik 5th, 2009 1:57 pm

    wiem ze to co teraz napisze nie jest do konca „moralne”….szukam patrona w warszawie i moge zaplacic za pomoc!!!!!!jestem zdeterminowana!!!!

  58. Janusz @ Październik 5th, 2009 2:05 pm

    Popieram 48 w całej rozciągłości. A do porzeczki 43 i 49 to słyszałeś/aś o takim terminie jak literacki minimalizm? Jeśli nie to polecam sie zapoznać z zasadą „mniej znaczy więcej”, bo po takim wywodzie ci skład orzekający na rozprawie zaśnie :)

  59. polak @ Październik 5th, 2009 2:07 pm

    wiola, nie podawaj się ;). będzie dobrze.

  60. maniek @ Październik 5th, 2009 2:46 pm

    ja dzisiaj wzialem wolne w pracy zeby pochodzic po kancelariach w poszukiwaniu patrona szczerze zaniepokojony tym co czytalem na necie. A tu prosze-pierwsza kancelaria i juz patron sie znalazl. Na poczatku nie byl zbyt przekonany, mowil ze jestem ktorys z kolei itp. ale chwila rozmowy, zarciki, urok osobisty, spojrzal w cv i wyrazil zainteresowanie.
    Ludiei nie dawajcie sie splawiac sekretarkom, koniecznie naciskajcie na rozmowe w 4 oczy z prawnikiem. Aha i nie wysylajcie CV mailem-tylko osobiscie

    Sorry ze tak niskladnie ale troche podpity jestem:)

  61. Radek @ Październik 5th, 2009 3:28 pm

    A co wpisać w CV jak się nie pracowało w kancelarii bo kancelarii jest ile jest no a poza tym nie każdy mieszka w Warszawie.Na przykład takie miasto jak Łódź tam znaleźć prace w kancelarii nie mając znajomości to niemożliwe.

  62. amber @ Październik 5th, 2009 3:46 pm

    43, porzeczka – zgadzam się w znacznej części z Twoją analizą zdawalności. W zeszłym roku większość z nas przygotowywała się na „trochę” łatwiejszy egzamin, niż był, w tym roku – uczyliśmy się (znów – większość) na „trochę” trudniejszy. Irytują mnie komentarze osób, które uważają, że do zdania egzaminu wystarczyło szczęście. Pewnie niektórym, dobrze strzelającym i nie do końca douczonym, szczęście rzy obniżonym progu pomogło. Osobiście swój wynik (90%) uważam za zasłużony, podobnie jak Ty.

    Jeśli chodzi o problem patronatu, podobnie jak Magda Nowacka, przyjechałam do Warszawy z innego miasta jakiś czas temu. Od początku pracuję w kancelarii – korporacji. Nie miałam przez to dowolnie dużo czasu na uczenie się do egzaminu (urlop w granicach rozsądku i potrzeb kancelarii) ale jeszcze przed podejściem do egzaminu miałam propozycję partronatu, pomimo oblanego egzaminu w zeszłym roku. Ot, taki mały kredyt zaufania po dwóch latach dowodzenia w pracy, że oblany egzamin nie czyni mnie kretynką. Zdany, choć tegoroczny, więc w opinii niektórych gorszy, też nie :-))
    Pozdrawiam ciepło poszukujących patrona i trzymam za Was kciuki.

  63. ela @ Październik 5th, 2009 4:14 pm

    czy wiecie może czy pracodawca ma obowiązek wyrazić mi zgode na odbywanie aplikacji? na jakich zasadach to wszystko sie odbywa?
    jestem na aplikacji radcowskiej
    z góry dzięki za odpowiedź.

  64. ola @ Październik 5th, 2009 4:54 pm

    do 63 – art. 34 ust. 1 ustawy o radcach prawnych.

  65. pietrucha @ Październik 5th, 2009 5:30 pm

    Do 63, dziewczyno art. 34 ustawy o radcach prawnych

  66. Miki @ Październik 5th, 2009 6:43 pm

    do 61. to wpisz w CV tam gdzie rzeczywiście pracowałeś, w myśl zasady że żadna praca nie hańbi.

  67. Marek @ Październik 5th, 2009 6:50 pm

    koszmar 63 „nie jesteś” tylko dopiero będziesz na aplikacji jak cie wpiszą na listę, ale zanim to nastąpi powinni poddać Cię obserwacji, bo albo sobie jaja robisz albo szkoda słów !!!

  68. prominute @ Październik 5th, 2009 6:55 pm

    Ja porozsyłałem dzisiaj CV (maile ^^), w sumie dosłownie tylko kilka żeby zbadać reakcję. 3 osoby jak do tej pory mi odpowiedziały.
    1. niestety nie bo za krótko jestem radcą
    2. teraz nie, proszę pytać w styczniu jeśli nie będzie Pan już kogoś miał
    3. tak, ale nie płacę (starszy wiekiem radca, ale dobre wrażenie sprawił bo sam do mnie zadzwonił i wyłożył kawę na ławę jak on patronat widzi)

    na 2 odp. jeszcze czekam a jutro zacznę chodzić osobiście
    hehe, generalnie nie tak źle – patrona mogę mieć, ale oczywiście praca za free :)

  69. Janusz @ Październik 5th, 2009 7:27 pm

    prosze nie kasować wpisów – admina, chyba ze sam admin potrzebuje obserwacji :)

  70. olkiewicz @ Październik 5th, 2009 7:27 pm

    U mnie w mieście też nie ma problemu z patronem, generalnie nikt mi nie odmówił. Za to gorzej z pracą, ale też nie tragicznie, jakieś tam perspektywy są…Generalnie zareagowałam od razu po egzaminie, więc może dlatego nikt mnie nie zbywał…Ale głowa do góry i kurs na słońce :)

  71. Radek @ Październik 5th, 2009 7:28 pm

    Prominute a masz jakieś doświadczenie w kancelarii albo choćby w dziale prawnym?

  72. Emade @ Październik 5th, 2009 9:02 pm

    Czy jest wśród Was żołnierz zawodowy który się dostał na aplikacje?

  73. prominute @ Październik 5th, 2009 9:34 pm

    Radek @ nie mam doświadczenia w żadnej kancelarii. Tak czy owak pisma procesowe i umowy pisałem nie raz czyli można powiedzieć, że doświadczenie mam ubogie, ale jakieś jest ;). Pisałem też biznesplany pod dotacje z PO KL 6.2.
    A z prawem zatrudnienie związane – jedynie jako stażysta w SR … jeśli w ogóle można to uznać za zatrudnienie heh. Jedno jest pewne, niektórzy sędziowie nie umieją stosować prawa lub robią wiele rzeczy po swojemu według nabytych wcześniej zwyczajów.
    Ostatnio zastanawiam czy nie lepsze byłoby dla mnie teraz (jak i dla innych aplikantów) rozpoczęcie kariery jako doradca finansowy. System prowizyjny z reguły (coś jak akwizytor), pracujesz kiedy chcesz a pieniądze mogą być dobre. Jako doradcy f. pracują ludzie nawet po liceum i taki ktoś wyciąga kilka tysięcy miesięcznie, po roku świetny samochód … generalnie wielu takim się udaje. Gdzie tu jakaś sprawiedliwość? Nigdzie! Żeby coś mieć trzeba umieć sprzedawać i tyle po prostu – nie jakaś tam nauka. Nawet nie wiem czy będę na listę się wpisywał bo nie podoba mi studiowanie kilka lat znowu za beznadziejną kasę w nadziei na lepszą przyszłość, która może nigdy nie nadejść :/

  74. prominute @ Październik 5th, 2009 9:36 pm

    Emade @ – a jesteś żołnierzem? Da się to pogodzić z aplikacją jakoś? Ja zaczynam brać pod uwagę każdą ewentualność byleby zacząć dobrze zarabiać :)

  75. Kamil Rawa @ Październik 5th, 2009 10:15 pm

    prominute: z tego co wiem (a wiem z pierwszej ręki, miałem praktyki w departamencie prawnym MON w Warszawie) to aplikanci w wojsku nie mają źle, zwlaszcza tacy którzy po studiach prawniczych poszli do wojska jakiś czas temu i teraz dostali się na aplikacje. Stanowiska prawników są najcześciej w stopniach podpułkowników co daje sporo powyżej 5 tyś na rękę. Problem w tym, że teraz bardzo ciężko dostać etat prawnika.

  76. prominute @ Październik 5th, 2009 11:05 pm

    Niom, ale żeby mieć tego ppłk to najpierw trzeba skończyć szkołę oficerską chyba (roczna po zwykłych studiach?) :/

  77. Kamil Rawa @ Październik 5th, 2009 11:43 pm

    Skończenie szkoły oficerskiej (coś koło roku trwa po studiach cywilnych) gwarantuje Ci zaledwie podporucznika, co będzie dalej trudno powiedzieć w każdym razie jeżeli już uda się załapać etat prawnika (których jest b. mało) to już jest dość wysoki stopień, najczęściej właśnie podpułkownik/pułkownik. W każdym razie w wojsku nie jest wcale tak kolorowo jak się wielu wydaje, zwłaszcza jeżeli ktoś decyduje się teraz iść, kiedyś było inaczej :)

  78. oliwia @ Październik 6th, 2009 8:29 am

    „A co wpisać w CV jak się nie pracowało w kancelarii bo kancelarii jest ile jest no a poza tym nie każdy mieszka w Warszawie.Na przykład takie miasto jak Łódź tam znaleźć prace w kancelarii nie mając znajomości to niemożliwe.”

    Jakoś ja studiowałam w Rzeszowie i miałam pracę w Kancelarii już na studiach. Powiem tak, jeśli ktoś zdawał licząc, że nie mając doświadczenia znajdzie i patrona i pracę, a do tego będzie świetnie zarabiał to się przeliczy. Podczas studiów pracowałam od 3 roku, teraz w W-wie już od maja (zaczęłam tu jeszcze przed obroną).

    Ci co nic nie mają w CV (pomijam pracę w Irlandii), a często teraz tacy aplikanci tu przychodzą – nie ukrywam będą mieć olbrzymi problem.

    To że ktoś zdał egz na 90% i miał same 5 na dyplomie nic nie znaczy. Liczy się praktyka, praktyczna znajomość przepisów, umiejętność pracy pod presją.

    Żeby buracko nie zabrzmiało życzę wszystkim jak najlepiej, tylko nie porywajcie się z motyką na księżyc. Ci co mają dośw. pracę znajdą, reszta musi się nieco przemęczyć za free.

    I taka moja rada – dopracujcie CV, bo to co niektórzy przynoszą woła o pomstę do nieba. To samo jeśli wysyłacie CV mailem, nieraz mi się zdarzyło że był pusty mail i samo CV. CO to w ogóle mam być? reakcja może być jedna- usuń.

  79. M @ Październik 6th, 2009 10:30 am

    Boże drogi, czy Wy ludzie nie wiecie co jest w ustawie lub regulaminie odbywania aplikacji!? Dnio..jak niektorzy zdali…

  80. olga @ Październik 6th, 2009 11:06 am

    Rozmawiałam w piątek z Panią z OIRPu warszawskiego. Bardzo miła i sympatyczna babka, wprost powiedziała co i jak.

    Otóż na 100 procent praktyk w tym roku nie będzie, a jedynie wykłady teoretyczne. Mogą być one „ewentualnie” rekompensowane dodatkowymi fakultetami i zajęciami (praktycznymi?).

    Powód rezygnacji z praktyk w sądach jest oczywisty – otóż izba nie poradzi sobie z organizacją praktyk i nadzorem ich wykonywania w przypadku tak wielkiej ilości osób, która w tym roku zdała egzamin.

    Skoro zatem pozbawieni jesteśmy możliwości dostępu do nauki w sądach (co wiązałoby się z koniecznością podpisania przez Oirp umowy z sądami i wypłacaniem sędziom wynagrodzenia za szkolenia aplikantów), to na jakiej podstawie mamy płacić za aplikację w takiej samej wysokości co aplikanci poprzednich lat, którzy mieli zapewnione pełne szkolenie (teoretyczne i praktyczne)?

    Jestem bardzo ciekawa czym Izba wytłumaczy pozostawienie opłaty za aplikację w wyskości ustalenej w latach ubiegłych?

  81. lalamido @ Październik 6th, 2009 11:29 am

    @ M – Miałem to samo napisać.

    Zdawałem w tym roku. Miałem ponad 80 % procent i jestem zadowolony z tego wyniku, bo wiem, że sie przyłożyłem chociaż zdaję soebie spawę, że przy zeszłorocznych zasadach byłoby na granicy dostanie się. Ale to nie nasza wina, że test był jaki był.

    Zadziwia mnie podejście wielu komentujących osób w kwesti „Zdany egzamin i co dalej”. Wszystko macie w ustawach i regulaminach.

    Wydaje mi się, że decdując sie na aplikację wiecie w co się „pakujecie” z wszystkimi tego konsekwencjami! Bo nie wyobrażam sobie tego, żeby przedtem nie wybadać rynku, możliwości znalezienia patrona i wczesniejszego nabycia doświadczenia czy to w przyuniwersyteckiej poradni prawnej, kancelarii czy jakimś dziale prawnym. I może to tutaj niepopularny pogląd, ale jeśli się sami nie zainteresujecie swoimi sprawami to nikt tego za was nie zrobi. Jedynie Tego nauczyła mnie moja szacowna uczelnia.

    A pytania pojawiające się tutaj wskazują, że pytający nie mają pojęcia na czym polega aplikacja i jak wygląda.

  82. wiola @ Październik 6th, 2009 12:22 pm

    uwilbiam te komentarze ludzi juz tak „doswiadczonych” ktorzy wszystko wiedza i wszystko przeczytali…..zloscimy sie na radcow adwokatow czy notariuszy ze zachowuja sie tak jakby oni od urodzenia wszystko wiedzili…ale niektorzy tu wspisujacy sie zachowuja sie tak samo….pozjadali wszystkie rozumy… bo pracowali w kancelarii….wiesz Oliwia jakbym studiowala w Rz(jestem z RZ) to tez na wiele rzeczy mialabym czas…zreszta ja dopiero zaczynam i mam prawo nie wiedziec bo lepiej zadawac moze naiwna pytania anizeli potem popelniac glupie bledy!!a ta strona zostala w mojej ocenia stworzona dla ludzi ktorzy wymieniaja sie opiniami, radami…a nie przechwalaja sie co to oni nie robili i czego to nie przeczytali…..bleee

  83. karolka @ Październik 6th, 2009 12:57 pm

    oliwia – z motyką na księzyc… w ktorej kancelarii w rzeszowie nauczyli Cię takiej erudycji?

  84. Oliwia @ Październik 6th, 2009 1:01 pm

    Droga Wiolu… nie musisz od razu dyskredytować ludzi, którzy studiowali na innych uniwersytetach. Jesteś lepsza bo skończyłaś UJ? blee. Zwracam tylko uwagę na to, co wiem z doświadczenia, jak znaleźć patrona, żeby poświęcić więcej czasu na sporządzenie CV. Od tego chyba ta strona jest tak?

    Ale co ja będę pisać, jesteś po renomowanej uczelni, zapewne siedziałaś 10 h dziennie nad książkami, nie miałaś czasu – nawet pół dnia tygodniowo na zdobycie doświadczenia w Kancelarii. Życzę zatem powodzenia w szukaniu pracy i patrona. Ciekawa jestem tylko, kogo pracodawca chętniej przyjmie – durnia po Uniwersytecie Rzeszowskim, z doświadczeniem w Kancelarii czy osobę z teoretyczną wiedzą po np. UJ?
    Pozdrawiam i więcej życzliwości

  85. wiola @ Październik 6th, 2009 1:09 pm

    Oliwio….to ze nie pracowalam w Kancelarii nie znaczy ze nie pracowalam w ogole…dpt msz….tam spedzilm troche czasu……nie nazwalam Cie durniem i daleka jestem od tego……chcialam tylko przedstawic swoja opienie na temat ludzi ktorzy swym doswiadczeniem i zlosliowscia probuje wprowadzic tutaj jakis straszny poploch…az tak trudno patrona nie jest znalesc wystarczy sie przejsc po kancelariach i nie dac sie paniom sekretarkom ktore zawsze sa tak mile i sympatyczne ze….:)))a z zyczliwoscia to raczej nie ja tu mam problem……i ja zakonczylam ta dyskusje….

  86. hudy @ Październik 6th, 2009 2:23 pm

    eh ci aplikanci :)

    Za bardzo przykładacie wagę do tego kto co skończył. Zapewniam ze taki np Uniwersytet w Białymstoku jest dużo lepszy niż się wszystkim wydaje.

    Co do patronów : jesteście jak małe dzieci które udają ze dopiero po egzaminie połapały się że będzie trudno z patronem. Taka jest prawda, rynek jest nasycony , trzeba kombinować a nie pisać bzdety na forach jak to źle jest . Ja sam jeszcze szukam pracy i nie mam patrona który będzie się mną opiekował , jedynie podpisze mi kwit i tyle. Ale się nie użalam .
    Czas poświęcony na pisanie bzdur przeznaczcie na łażenie po mieście i rozmowę z pracodawcami oko w oko , a nie na wysyłanie cv mailem :)

    Powodzenia

  87. Magda Nowacka @ Październik 6th, 2009 2:37 pm

    Na stronach NRA pojawił się nowy regulamin aplikacji adwokackiej.

  88. Oliwia @ Październik 6th, 2009 3:30 pm

    No właśnie hudy – o to mi chodziło pozdrawiam i życzę powodzenia w szukaniu pracodawcy:)

  89. taurenormal @ Październik 6th, 2009 4:24 pm

    no,tu się sprawdza stare powiedzenie „jak sobie pościelesz…”
    nie mam w rodzinie prawników, a zdając na studia 6 lat temu, nie było jeszcze reformy egzaminu na aplikacje (słynne wpuszczanie 10 osób w okręgu)
    mając to na uwadze, zaczęłam praktykować w kancelariach już na II roku stydiów, licząc, że „jakoś to będzie, można pracować będą tylko prawnikiem a nie mecenasem”
    potem przyszła reforma – co mnie tylko zmobilizowało, bo skoro obiektywnie oceniana jest moja wiedza, to szanse na dopchanie się do zawodu wzrosły.

    teraz konkluzja ;)
    chyba w każdej uczelni (mojej na pewno – UAM) można było znaleźć ogłoszenia, że kancelaria zatrudni praktykantów nawet od II roku. Bardzo często praca była w formie „wolontariatu” albo za niewielkie pieniądze, jednak najczęściej z przyżeczeniem „jak się nam będzie dobrze pracować to będziemy rozmawiać o aplikacji”
    wielu moich znajomych i ja, zaczęliśmy pracę już tak wcześnie, nabywając w ten sposób doświadczenie, a co w ważniesze – właśnie tę „zahaczkę” na patrona i przyszłe zatrudnienia na aplikacji.
    na 50 przypadków, które znam w moim mieście (Poznań) znam tylko 1 by ten schemat nie wyszedł.
    nawet pracując u młodych adowokatów, którzy nie mogą być patronami a bardzo potrzebują pomocy w prowadzeniu kancelarii (włode wilki ;)) załatwia się to w ten sposób, że pracuje się u młodego, który załatwia patronat u starszego (najczęściej byłego patrona młodego – bo jak wynika z regulaminu mogą mieć nawet kilku aplikantów pod swoimi skrzydłami)

    na ale na takie układy trzeba sobie zapracować systematyczną pracą od wczesnych lat studiów.
    jak ktos przez studia raczej nie interesował się praktyką, to raczej nie ma co liczyć na to że przy tak zapchanym rynku, komukolwiek, nawet młodemu adwokatowi będzie się chciało tracić czas na żółtodzioba.

  90. Radek @ Październik 6th, 2009 7:21 pm

    Patron ma obowiązku nauczyć cię zawodu.Po to się idzie na aplikacje żeby nauczyć się zawodu a nie już go umieć.Znam bardzo wiele osób które poszły na aplikacje a wcześniej nigdy nie praktykowały.

  91. eraa @ Październik 6th, 2009 7:24 pm

    DO osób które zdawały na radcowską w Warszawie. Otrzymał juz ktoś z was uchwałe? bo nie chciałabym jakiegos terminu przegapić

  92. cynamonowa @ Październik 6th, 2009 7:32 pm

    Do eraa: uchwały będą wysyłane dopiero za 3 tygodnie. do końca miesiąca powinny trafić do rąk. poza tym, przed wysyłką na pewno pojawi się komunikat na stronach oirp. kiepsko to wygląda..

  93. sylwia @ Październik 6th, 2009 7:38 pm

    dzwoniłąm dziśdo OIRP, pani powiedziałą, że uchwały nie były jeszcze rozsyłane i będą je wysyłać w przyszłym tygodniu

  94. cynamonowa @ Październik 6th, 2009 7:39 pm

    to mnie „sprzedała” mniej optymistyczną wersję ;)

  95. eraa @ Październik 6th, 2009 7:56 pm

    aha ok to nic nie przegapiłam. Codziennie zaglądam na stronę oirp ale pusto w tym temacie. Troche paranoja z tym wszystkim, jeszcze nikt nie ma uchwały, a czytając tu komentarze zaczynam się obawiać czy za miesiąc to wogóle jakis wolny patron zostanie na „rynku”. Nie jestem z Warszawy ale tam zdawałam bo myślałam ze większe miasto , większe możliwości, aczkolwiek tegoroczne wyniki trochę krzyżują plany i obawiam się, że nie będzie ani pracy ani patrona. Serio chodzicie po kancelariach? A jak nie znajde sama patrona to co? Nie odbęde aplikacji?

  96. cynamonowa @ Październik 6th, 2009 8:08 pm

    Do eraa: zgodnie z dotychczasowym regulaminem aplikacji patrona wyznacza rada oirp. http://www.kirp.pl/Aplikacja-Radcowska/Regulamin-Aplikacji2

  97. cynamonowa @ Październik 6th, 2009 8:12 pm

    http://www.oirpwarszawa.pl/kategoria/pokaz/idk/560/ida/291/strona/

  98. eraa @ Październik 6th, 2009 8:32 pm

    czytałam regulamin, ale jak ktoś już napisał wcześniej patronat jest dobrowolny, zresztą taki zapis tez jest w regulaminie. No i teraz biorąc pod uwagę ogrom ludzi jaki sie dostał w tym roku w samej Warszawie mam poważne wątpliwości , co do tego wyznaczania patrona przez radę

  99. Asterion @ Październik 7th, 2009 9:01 am

    Czy ktoś mógłby napisać, jak to się odbywało rok – dwa lata temu? Chodzi mi o sytuację, w której delikwent nie znalazł patrona do wyznaczonego przez OIRP terminu (chodzi mi o radcowską). Co się wtedy z nim działo?

  100. Asterion @ Październik 7th, 2009 9:02 am

    Aha, i żeby nie było – odpowiedzi szukałem w całym Internecie, po forach i przeczytałem ustawę i regulamin. Nic nie daje jasnej odpowiedzi

  101. cynamonowa @ Październik 7th, 2009 9:17 am

    Do Asterion: wszystkim moim znajomym, w sytuacji, którą opisujesz, rada przydzieliła patrona. nie znam osoby, która musiała zrezygnować z odbywania aplikacji. może mieli po prostu szczęście. trudno powiedzieć. sama w chwili obecnej poszukuje patrona i powoli tracę nadzieje..

  102. prominute @ Październik 7th, 2009 12:41 pm

    Nie chce was wkurzać więc nie będę się mądrzył i chwalił ;), ale uwierzcie chwilę, że coś znaczycie. Jak nie będziecie się cenić a będziecie się godzić pracować za 1000 netto to nikt was poważnie nie potraktuje. W końcu zdaliście egzamin i jesteście na pewno lepszymi absolwentami od tych co nie zdali, jak również od tych co nie podchodzili bo się bali (nie wierzą w siebie, nie podchodzą do wyzwań, nic nie osiągają). Ja mieszkam na zadupiu Polski – świętokrzyskie a tutaj z niczym łatwo nie jest.

  103. D @ Październik 7th, 2009 1:41 pm

    Prominute ma rację. Ja pochodzę ze świętokrzyskiego. Tam to trzeba dopiero trzeba uwierzyć, że się coś może osiągnąć. :) Prominute – gratulacje za postawę życiową.

  104. gringo @ Październik 7th, 2009 1:54 pm

    ja niestety ciagle szukam i patrona i dobrze platnej pracy;)

    prominute – znalazles juz cos?

    pozdrawiam wszystkich szukajacych!

  105. taurenormal @ Październik 7th, 2009 2:41 pm

    do Radek@, 90

    no niby racja, ale ja sobie nie wyobrażam, by wpaść w ten kocioł który teraz mam w kancy z zerowym doświadczeniem, licząc na to, że ktoś się bedzie ze mną ciaćkał i prowadził za rączkę.
    studia z tymi swoimi 22 dniowymi praktykami, do nieczego nie przygotowują, a mi by było zwyczajnie wstyd być popychadłem, które w wieku 25 lat lata tylko z papierami do biura podawczego, bo nikt nie ma czasu powiedzieć mu jak sie pisze np. apelacje

    skoro było tylko gadania o weryfikacji przez rynek, to należy mieć świadomość, że sterotyp „25, po studiach z kilkuletnim doświadczeniem” w naszym zawodzie funkcjonuje jako norma,

    i czy to sie komuś podoba czy nie, ci którzy obudzili się dopiero po egzaminie, muszą się pogodzić z faktem że rynek przy tym tłoku, woli osoby z doświadczeniem, które na dobrą sprawę tylko się „doszkala” i które często, chociażby z racji zakresu materiału jaki musiały opanować na egzamin, są partnerami do merytorycznych dyskusji

  106. Miki @ Październik 7th, 2009 3:08 pm

    105. wstyd to kraść, zapamiętaj. a na naukę nigdy nie jest za późno. ;)

  107. cynamonowa @ Październik 7th, 2009 3:43 pm

    105. widzę, że wyścig szczurów trwa ;)

  108. Kate @ Październik 7th, 2009 4:59 pm

    ludzie :) wybaczcie, ale naprawde nie rozumiem Waszej paniki. czym tu sie stresowac? nieprzydzielenie patrona przez rade stanowiloby ogranczenie dostepu do zawodu, poniewaz wowczas aplikacji nie moglyby odbyc osoby bez tzw. znajomosci. jestem calkowicie przekonana, ze nie pozwola sobie na cos takiego, predzej zniosa patronat :) pozdrawiam i korzystajcie z 3-miesiecznych wakacji bez stresu!

  109. Emade @ Październik 7th, 2009 5:01 pm

    do prominute i kamil rawa
    Tak jetsem żołnierzem zawodowym i sluze na stanowisku nie zwiazanym z prawem. Zupełnie nie wiem jak ma wygladac aplikacja bo w cywilu to wiem ze pracodawca ma obowiazek umozliwic uczestnictwo w zajeciach.
    A w wojsku to jednak aplikacja = abstrakcja :(
    Jeszcze dzis w wojsku w XXI nie jest rzadkoscia gdzie przełorzeni z zawisci utrudniaja podwałdnym podnoszenie kwalifikacji.
    Dlatego ponawiam pytanie jak sie zabrac do tej aplikacji bedac żz aby miec nie utrudnianą.

  110. wiola @ Październik 7th, 2009 5:27 pm

    do 105…..pierdzielenie o chopenie!!!!to po co mi ta aplikacja??czlowieku zastanow sie ??!!!zalozeniem aplikacji jest PRAKTYKA!!!bo na teorie mielismy czas na studiach…..duzy plus dla tych ktorzy pracowali w kancelariach podczas studiow ale nie przesadzajmy!!!!

  111. prominute @ Październik 7th, 2009 5:35 pm

    Emade @ z ustawy o radcach prawnych: „Stosunek służbowy oraz wynikające z niego prawa i obowiązki radców prawnych i aplikantów radcowskich będących żołnierzami w czynnej służbie wojskowej (…) w zakresie nieokreślonym niniejszą ustawą określają przepisy odrębnych ustaw.” Czyli na pewno jest podobnie a ewentualnych różnic należy szukać gdzie indziej. Być może w powszechnym obowiązku obrony RP.

  112. Przemek @ Październik 7th, 2009 6:00 pm

    Kurz jeszcze nie opadł, bo zarówno katowicka jak i opolsko-częstochowska OIRP nie ustaliła terminu, do którego należy składać wnioski o wpis…

  113. prominute @ Październik 7th, 2009 6:25 pm

    wiola @ – masz rację, doświadczenie nie zawsze jest najważniejsze.
    gringo @ znalazłem patrona. Wśród kancelarii szukałem JEDYNIE patrona. Wysłałem kilka CV jeden zadzwonił i przedstawił mi swoją wizję patronatu za free, drugi dopiero od stycznia a trzeci za krótko jest radcą wiec nie zdecydowałem się jeszcze, który z tych 2 to lepsza opcja. Może jeszcze pochodzę albo roześlę kilka? Pracę związaną z prawem można powiedzieć, że również znalazłem chociaż nie do końca. Sprawa niepewna, nie w kancelarii, ale z praktyką w prawie według mnie o wiele cenniejszą niż ta, którą można wynieść z kancelarii. Praktyki z kancelarii wyniosę trochę u patrona.

  114. ela @ Październik 7th, 2009 6:57 pm

    do 67: Marka!!!
    to ciebie powinni poddać obserwacji!!!! ustawe o radcach prawnych znam bardzo dobrze!!!!!!! chyba ty jestes głupi!!!!:P:P:P
    „jestem na aplikacji” to był skrót myślowy, jeżeli nie jesteś na tyle inteligentny żeby go odczytać to współczuje!!!!
    Podobno ( powiedzieli mi w izbie) że pracodawca nie ma obowiązku wyrazić zgody pracownikowi na odbywanie aplikacji.
    Jak Wy to załatwiliście???
    Pozostałych gości przepraszam za obraźliwe słowa skierowane do 67, ale to on zaczął!!!!

  115. taurenormal @ Październik 7th, 2009 7:20 pm

    107
    nie wyścig szczurów a zdrowy rozsądek
    przypomnijcie sobie, że jak zaczynaliśmy studia te 5/6 lat temu, to wiekszość nie miala co marzyć o aplikacji, wiec łudząc się, że to coś da wielu moich znajomy zaczynało prace bardzo wczeście
    [powodem było też to, że na UAM mało było wykładów i ćwiczeć, wiec żeby sie nie nudzić, (bo co zrobić z dniem w który, ma się 1 wykład,) część szukała sobie rozrywek ;)]

  116. pietrucha @ Październik 7th, 2009 8:05 pm

    Do 114, zależy gdzie pracujesz.

  117. Radek @ Październik 7th, 2009 8:17 pm

    A zastanawialiście się jak będzie wyglądał rynek usług prawnych za 3 lata i ile będzie wtedy zarabiał przeciętny radca czy adwokat ?

  118. Emade @ Październik 7th, 2009 9:06 pm

    do prominute
    znam tresc ustawy o radcach ale wiesz wojsko to wojsko. Jak pisalem wczesniej jeszcze pare lat temu moj przelozony starszy oficer ukrywal sie ze robi studia podyplomowe bo by na nim „jezdzili” i mu utrudniali. Wiec nie chce byc w podobnej sytuacji ze bede sie musiał prosic o pozwolenie na aplikowanie i kombinowac.

  119. olkiewicz @ Październik 7th, 2009 9:45 pm

    Opolska Izba ustaliła termin!! w doręczonej uchwale – 30 październik :)

  120. Agata @ Październik 7th, 2009 11:23 pm

    Nie chcę nikogo urazić albo zrazić ale niestety praktyka to podstawa. ja sama pracowałam rok w kancelarii i 2 lata w sądzie na studiach i patron sam do mnie zadzwonił czy nie chcę u niego robić aplikacji, zgodziłam się i juz zaczęłam ( póki co praktyka, pozniej etat ). tak czy inaczej powodzenia wszystkim życzę w poszukiwaniach…

  121. Goś @ Październik 8th, 2009 12:22 am

    Ja jestem studentka IV roku i mam pytanie do tych co już mieli wcześniej praktykę, czy znaleźliście tę pracę/wolontariat tak „z ulicy”? Myślę o zdobyciu kancelaryjnej praktyki właśnie ale nie wiem jak się za to zabrać. Wysyłanie maili raczej nie rokuje dobrze. A może ktoś ma jakieś info gdzie w Białymstoku szukają choćby darmowej siły roboczej?

  122. Agata @ Październik 8th, 2009 8:40 am

    ja dostałam się z tzw. „ulicy”. wysyłaj maile gdzie się da a zobaczysz że się uda, pozdrawiam

  123. prominute @ Październik 8th, 2009 3:37 pm

    Jak nie w kancelarii to gdzie szukacie pracy? Bo ja szukałem gdzieś indziej i niby mam coś ciekawego, ale nie wiem czy doświadczenie jakie stamtąd wyniosę będzie lepsze od tego z kancelarii czy też nie. Na pewno kwestie finansowe wyglądają znacznie lepiej.

  124. eraa @ Październik 9th, 2009 12:41 pm

    prominute to pochwal się co to za praca?

  125. Mikey1983 @ Październik 9th, 2009 1:16 pm

    Do mika
    Wpis na listę aplikantów notarialnych następuje na podstawie uchwały rady izby notarialnej. Od dego momentu jestes aplikantem notarialnym i możesz być tylko zatrudnia przez notariusza prowadzącego kancelarię lub przez radę izby notarialnej (art.  71 § 5 Prawo o notariacie). Nie możesz podejmować innego zatrudnienia bez uzyskania uprzedniej zgody rady izby notarialnej. W praktyce zogdy takiej nie dostanisz. A wiec muszisz złożyć wypowiedzenie w dotychaczosowej pracy, inaczej grozi Ci kara dyscyplinarna (np. kara pienieżna, nagana, a w najgorszym wypadku skreślenie z listy aplikantów notarialnych art. 78.  Prawo o notariacie). Teoretycznie, jezeli nie znajdziesz patrona Rada Izby Notarialnej powinna Ci wyznaczyć patrona ( § 1. 2 ROZPORZĄDZENIE
    MINISTRA SPRAWIEDLIWOŚCI z dnia 22 grudnia 2005 r. w sprawie organizacji aplikacji notarialnej), ale Rada nie ma żadnych instrumentów, aby zmusić notariusza na objęcie aplikanta patronatem. Nie ma też żadnych przepisów, które by regulowały, kiedy Rada ma podjąc taką decyzję. Szkolenie rozpoczniesz w styczniu nawet jezeli nie masz tego patrona, ale bez patrona możesz być przez całą aplikację i wtedy nie dostaniesz zaświadczenia o odbyciu aplikacji i nici z egazminu notarialnego. A opłatę za I rok aplikacji musisz zapłacic do połowy lutego 2010 wysokości 5252 zł. Jak nie zapłasisz grozi ci kara dyscyplinarna (patrz wyżej). Tak to wyglada.

  126. Mika @ Październik 9th, 2009 1:30 pm

    do Mikey1983:
    dziękuje za info. Pytałam kobiet z sekretariatu RINU właśnie o to wszystko, co napisałeś, martwiąc się, że skonczy się na karze dyscyplinarnej i panie te powiedziały mi, że w związku z taką sytuacją jaka jest, mam nie rozwiązywać stosunku o pracę, bo mogę zostać potem na lodzie, ma też składać wniosek o wpis,szukać patrona i nie martwić się kwestią dotychczasowego zatrudnienia. Jednak to wszystko mnie niepokoi, więc szukam odpowiedzi i pytam, także tu. To co mówisz, wydaje się być oczywiste, przynajmniej w świetle litery prawa, i teraz mam dylemat czemu tak mi powiedziano w RIN-ie?

  127. Mikey1983 @ Październik 9th, 2009 1:47 pm

    do Mika
    Panie/panowie w sekretariacie Rady Izby Notarialnej jak rozumiem nie mają wykształcenia prawniczego i mogą nie znać dobrze ustawy Prawo o notariacie i rozporządzeń wykonawczych. Dlatego warto się umowić na wizytę z Prezesem twojej Rady i porozmawiąc o tym jak on to widzi. Jest też notariusz, który jest odpowiedzialny za aplikantów. Z nim też warto porozmawiać. Umów się jak najszybciej, żeby mieć czas na zastanowienie się czy podejmować wysiłki ze znaleziem patrona czy też wpisać się na listę aplikantów za rok albo za dwa. Chociaż za rok może być jeszcze gorzej.

  128. gosiczek @ Październik 11th, 2009 12:15 pm

    Mam takie pytanie czy ktoś kto jest na aplikacji adwokackiej nie umie sobie znaleźć patrona?
    Mieszkam w dużym mieści bo w Katowicach i jeszcze nie znalazłam patrona, co prawda nie chodziłam po kancelariach ale wysyłam maile i chyba koło 60 nie tylko do Katowic ale też do innych sąsiednich miast i prawie żadnego odzewu ! Jeden adwokat odpisał mi że już zatrudnił aplikanta, drugi że żadnych aplikantów nie będą zatrudniać no i jedna kancelaria zaprosiła mnie na rozmowę – jednak i tak nie wiadomo co z tego wyniknie bo powiedzieli mi że mają kilka kandydatów, a poza tym nie wszyscy, którzy zdali w tym roku egzamin na aplikację chcą w przyszłości zostać adwokatami !

  129. ines @ Październik 11th, 2009 9:46 pm

    hej,
    mam pytanie czy opłata roczna za aplikację adwokacką wynosi w Warszawie 3700zł bo nie mogę znaleźć tego rozporządzenia , a kiedyś chyba w sierpniu czytałam w GP że będzie to 3700zł właśnie, poprawcie mnie jeżeli się mylę…z góry dzięki

  130. pietrtucha @ Październik 12th, 2009 9:30 am

    Nie będzie to 3 * 1317 zł czyli coś koło 3900 zł. Od 1 stycznia zwieksza się kwota najniższego wynagrodzenia.

  131. Krzysztof @ Październik 13th, 2009 5:17 pm

    Udało mi się ,,zdobyć,, patrona a tu Pani ORA w Toruniu nie przyjęła mi takiego oświadczenia,twierdzi że ,, teraz za wcześnie żebym złożył to w styczniu,,

  132. Miśka @ Październik 15th, 2009 1:31 am

    Rok temu dostałam się na aplikację notarialną, w okręgu jest nas tylko 27, niestety ale do lipca były ososby które nie miały jeszcze patrona. Czyli po 10 miesiacach od zadania egz i bezsensowanje walki z murem nie do przeskoczenia. Ponad połowa to pozaetatowi aplikanci!!!- także nie liczcie na cuda.
    Bez znajomosci cięzko i to bardzo – nie raz płakałam wychodząc z kwitkiem z kancelarii i widząc głupie uśmiechy pracowników sekratariatu i ironiczny uśmiech notariuszy odmawiajacych. Przeszłam ponad 200 kancelarii, i uwierzcie mi juz rok temu były tak duże problemy, wiec nie wyobrażam sobie co w tym roku będzie – zwłąszacza jak rok temu usłyszłama ze 27 osób na izbe to jest masowy nabór, a co dopiero w tym roku jest?
    Po roku aplikacji, stweirdzam, ze szkoda było zahcodu i nauki i walki o to wszystko – ludzie na aplikacji to nie są szczesliwi ludzie, którzy uwarzają, ze osiągneli sukces – są wypaleni, bo podcięto im skrzydła, dano szanse, a potem zamknięto drzwi.
    P.S. Dopiero po roku znalażłam patrona i to w innej izbie.
    Takze zycze duzo szczęscia i uśmiechu, mimo, iż lista kancelarii które zamierzacie obejść w pewnym momencie może sie skonczyć i nie będzie gdzie iść, i do kogo się poskarżyc.
    Nie chciałabym pzrechodzić tego jeszcze raz – bo cała ta sytuacja, pozbawia człowieka godności.

  133. Miśka @ Październik 15th, 2009 1:33 am

    sorrry za bład ort

  134. Mikey1983 @ Październik 15th, 2009 11:42 am

    do Miśki
    Czy Izba macierzysta przydzieliła ci patrona pozaetatowego? Jeżeli tak to kiedy Ci go przydzielono?Czy chodziłas na same szkolenie bez patronu?
    Czyli jak rozumiem przeniosłaś się do innej Izby?

  135. Legos for Girls @ Październik 31st, 2010 4:34 am

    You certainly understand what youre referring to. Man, this website is simply excellent! I cant wait to browse more of what youve got to share. Im actually delighted that I discovered this when I did since I had been truly starting to become tired with the total writing world. Youve turned me around, dude!

Skomentuj: