Informacja pochodzi ze strony ms.gov.pl
W związku z artykułem pt. „W tym roku nie każdy aplikant znajdzie patrona”, opublikowanego w „Dzienniku Gazecie Prawnej” z dnia 8 października 2009 r. informujemy, że we wspomnianej publikacji znalazły się informacje nierzetelne, mogące wprowadzić czytelnika w błąd. Ponadto, autorki artykułu wybiórczo potraktowały informacje, przekazane im przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Dlatego też informujemy:
Obowiązujące przepisy ustaw – Prawo o adwokaturze, o radcach prawnych oraz Prawo o notariacie w sposób jednoznaczny i niebudzący jakichkolwiek wątpliwości regulują sprawę wpisu na listy aplikantów adwokackich, radcowskich i notarialnych. Przepisy te w żadnym razie nie wymagają od aplikanta „znalezienia” patrona, jak sugerują autorki artykułu.
Art. 75 ust. 2-4 ustawy – Prawo o adwokaturze, art. 33 ust. 2-4 ustawy o radcach prawnych oraz art. 71 § 2 – 4 ustawy – Prawo o notariacie (analogicznie brzmiące) stanowią, że:
Aplikantem adwokackim/radcowskim/notarialnym może być osoba, która spełnia warunki określone w art. 65 pkt 1-3 ustawy – Prawo o adwokaturze/24 ust. 1 pkt 1 i 3-5 ustawy o radcach prawnych/art. 11 pkt 1-3 ustawy – Prawo o notariacie i uzyskała pozytywną ocenę z egzaminu wstępnego.
Wpis na listę aplikantów następuje na podstawie uchwały okręgowej rady właściwej ze względu na miejsce złożenia zgłoszenia o przystąpieniu do egzaminu wstępnego. Uzyskanie przez kandydata pozytywnego wyniku z egzaminu wstępnego uprawnia go do złożenia wniosku o wpis na listę aplikantów adwokackich/radcowskich/notarialnych w ciągu 2 lat od dnia doręczenia uchwały o wyniku egzaminu wstępnego.
Przywołane wyżej: art. 65 pkt 1-3 ustawy – Prawo o adwokaturze, art. 24 ust. 1 pkt 1 i 3-5 ustawy o radcach prawnych oraz art. 11 pkt 1- 3 ustawy – Prawo o notariacie, do których odwołują się ww przepisy wymagają, by kandydat na aplikanta:
- ukończył wyższe studia prawnicze w Rzeczypospolitej Polskiej i uzyskał tytuł magistra lub zagraniczne studia prawnicze uznane w Rzeczypospolitej Polskiej,
- korzystał w pełni z praw publicznych,
- posiadał pełną zdolność do czynności prawnych,
- posiadał nieskazitelny charakter i swym dotychczasowym zachowaniem dawał rękojmię prawidłowego wykonywania zawodu.
Dodatkowo, od kandydata na aplikanta notarialnego, wymagane jest posiadanie obywatelstwa polskiego.
W każdej z tych ustaw, zawarty jest przepis, który niezwykle dobitnie i jednoznacznie przesądza o bezwarunkowym uprawnieniu osoby, spełniającej ww przesłanki, do uzyskania wpisu, stanowiąc: „Nie można odmówić wpisu osobie spełniającej warunki, o których mowa w ust. 2 i 3.”
Żaden przepis ww ustaw nie zawiera wśród przesłanek wpisu na listy aplikantów obowiązku „znalezienia” przez kandydata na aplikanta patrona – ten obowiązek spoczywa bowiem na organach samorządu.
Samorządy zawodowe nie mogą zatem uzależniać wpisu na listy aplikantów od znalezienia przez kandydatów patrona, gdyż obowiązujące przepisy prawa zapewniają wyznaczenie każdemu aplikantowi patrona.
Na marginesie należy zauważyć, że uchwała samorządu adwokackiego „Regulamin aplikacji adwokackiej” przewiduje możliwość wskazania przez aplikanta patrona, pod którego kierunkiem chciałby odbywać aplikację, jednak w żadnym razie nie jest to obowiązek, a jedynie możliwość (vide: § 9 ust. 3 Regulaminu). Analogicznego przepisu nie zawiera natomiast Regulamin aplikacji radcowskiej, ani też przepisy dotyczące aplikacji notarialnej.
Dodatkowo trzeba mieć na względzie, że uchwały samorządów nie stanowią prawa powszechnie obowiązującego, a regulacje w nich zawarte dotyczą wyłącznie członków danego samorządu. Tymczasem przed uzyskaniem wpisu na listy aplikantów, kandydaci nie są członkami samorządu i taka wykładnia nie pozostawia żadnych wątpliwości także w świetle wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 18 lutego 2004r. (P21/02). W wyroku tym Trybunał stwierdził, że w sytuacji, gdy osoby ubiegające się o przyjęcie na aplikację adwokacką lub radcowską nie są jeszcze członkami odpowiednich korporacji zawodowych, podstawę prawną decyzji w ich sprawach mogą stanowić jedynie akty powszechne obowiązujące, wymienione enumeratywnie w art. 87 Konstytucji, a nie akty o charakterze wewnętrznym, jakimi są uchwały korporacji zawodowych.
Powszechnie obowiązujące przepisy prawa, dotyczące aplikacji i problemu patronów są jednoznaczne:
- art. 76 ust. 4 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. – Prawo o adwokaturze: „Aplikant adwokacki odbywa aplikację adwokacką pod kierunkiem patrona wyznaczonego przez dziekana okręgowej rady adwokackiej.”
- art. 38 ust. 4 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych: „Aplikant radcowski odbywa aplikację radcowską pod kierunkiem patrona wyznaczonego przez radę okręgowej izby radców prawnych.”
- § 1 ust. 1 i 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 grudnia 2005 r. w sprawie organizacji aplikacji notarialnej (Dz. U. z 2005 r. Nr 258, poz. 2169 ze zm.): „§ 1. 1. Aplikant odbywa aplikacje u notariusza, z którym zawarł umowę o pracę, a w przypadku zatrudnienia przez radę izby notarialnej u notariusza wyznaczonego przez tę radę. 2. W przypadkach niewymienionych w ust. 1 aplikant odbywa aplikację u notariusza wyznaczonego przez radę izby notarialnej, która dokonała wpisu na listę aplikantów notarialnych.”
Treść powyższych przepisów jednoznacznie przesądza, że właściwe organy samorządowe zobowiązane są do wyznaczenia patrona dla aplikanta.
Chybione są też wyrażane przez przedstawicieli samorządów prawniczych poglądy, że duża liczba osób, które zdały egzaminy wstępne, uniemożliwia – w konsekwencji – wyznaczenie dla wszystkich z nich patronów.
W 2009r. egzamin wstępny na aplikację adwokacką z wynikiem pozytywnym zdało ok. 3000 osób, na aplikację radcowską – ok. 6500 osób, zaś na aplikację notarialną – ok. 1000 osób.
Aktualnie, łącznie na 3 latach aplikacji adwokackiej jest ok. 2400 aplikantów, z czego ok. 700 osób wiosną 2010 r. przystąpi do egzaminu adwokackiego.
Na aplikacji radcowskiej (na 3 latach) jest ok. 5000 aplikantów, z czego ok. 1100 osób wiosną 2010 r. przystąpi do egzaminu radcowskiego.
Aplikację notarialną na 2 latach odbywa aktualnie ok. 620 aplikantów, spośród których ok. 320 w 2010 r. przystąpi do egzaminu notarialnego.
W Polsce, na listy adwokatów wpisanych jest ok. 9300 osób, spośród których zawód wykonuje czynnie ok. 7300 osób.
Na listy radców prawnych wpisanych jest ok. 26000 osób, z czego czynnie wykonuje zawód ok. 19300 osób.
Notariuszy jest w Polsce ok. 1980.
Zestawienie powyższych danych jednoznacznie wskazuje, że samorządy zawodowe są w stanie zapewnić patronat dla wszystkich aplikantów, tym bardziej, że adwokat i radca prawny może jednocześnie sprawować patronat nad więcej niż jednym aplikantem. W szczególności, Regulamin aplikacji adwokackiej w § 9 ust. 5 stanowi, że adwokat może być patronem nie więcej niż dwóch aplikantów, a w szczególnie uzasadnionych wypadkach – na jego wniosek i za zgodą okręgowej rady adwokackiej – większej liczby. Natomiast Regulamin aplikacji radcowskiej w § 16 ust. 6 stanowi, że radca prawny może być jednocześnie patronem nie więcej niż czterech aplikantów.
Na marginesie należy zauważyć, że wypowiedzi przedstawicieli samorządów o trudnościach w sprawowaniu patronatu budzą zdziwienie, zważywszy na podjętą w dniu 14 września 2009 r. uchwałę Krajowej Rady Radców Prawnych w sprawie likwidacji egzaminu wstępnego na aplikację, wyrażającą wolę i gotowość przeszkolenia wszystkich osób zainteresowanych. Niezrozumiałe jest również stanowisko przedstawicieli adwokatury, która po naborze na aplikację w 2008 r. (kiedy egzamin zdało jedynie około 400 osób), niezwykle krytycznie oceniła ten wynik, wskazując na potrzebę szerokiego dostępu do aplikacji, wyrażając potrzebę i chęć szkolenia znacznie większej liczby aplikantów.
Reasumując, wszystkie osoby, które uzyskały pozytywny wynik z egzaminów wstępnych na aplikacje i są zainteresowane rozpoczęciem odbywania aplikacji od dnia 1 stycznia 2010r., winny niezwłocznie złożyć we właściwych (ze względu na miejsce złożenia egzaminu) radach wnioski o dokonanie ich wpisu na listy aplikantów, gdyż procedura związana z dokonaniem wpisu trwa ok. 90 dni.
Zgodnie bowiem z art. 75 ust. 3 ustawy – Prawo o adwokaturze i art. 33 ust. 3 ustawy o radcach prawnych, wpis na listę aplikantów następuje na podstawie uchwał podejmowanych przez okręgowe rady w terminie 30 dni od dnia złożenia wniosku przez kandydata.
Uchwały takie są następnie – w terminie 30 dni od ich podjęcia – przesyłane do Ministra Sprawiedliwości, który w kolejnym 30 – dniowym terminie od dnia doręczenia uchwały jest uprawniony do złożenia sprzeciwu od wpisu. Wówczas dopiero wpis uznaje się dokonany.
Obowiązujące przepisy przewidują kontrolę sądową podejmowanych uchwał. W szczególności, od ostatecznej uchwały odmawiającej dokonania wpisu na listę aplikantów adwokackich, radcowskich i notarialnych, jak i niepodjęcia uchwały w terminie 30 dni od złożenia wniosku, służy zainteresowanemu skarga do sądu administracyjnego, zgodnie z art. 75 ust. 8 i 9 ustawy – Prawo o adwokaturze, art. 33 ust. 8 i 9 ustawy o radcach prawnych oraz art. 71 § 3 ustawy – Prawo o notariacie.
Do składanego wniosku o wpis na listę aplikantów adwokackich i radcowskich – zgodnie z art. 75 ust. 5 w zw. z art. 68 ust. 3 pkt 1 ustawy – Prawo o adwokaturze i art. 33 ust. 5 w zw. z art. 24 ust. 1 pkt 1 ustawy o radcach prawnych (poza oświadczeniami o korzystaniu z pełni praw publicznych oraz posiadaniu pełnej zdolności do czynności prawnych) należy dołączyć:
1. oryginał albo urzędowy odpis dyplomu – w sytuacji gdy do zgłoszenia o przystąpieniu do egzaminu wstępnego załączone było zaświadczenie o zdaniu egzaminu magisterskiego.
2. informację o niekaralności z Krajowego Rejestru Karnego opatrzoną datą nie wcześniejszą niż miesiąc przed złożeniem wniosku.










Chciałbym przypomnieć tylko że MS nie policzyło aplikantów z naboru 2005 roku którzy właśnie lada chwila będą przystępować do egzaminu zawodowego lub już przystępują a to wcale niemała kupa ludzi, szczególnie na aplikacji adwokackiej.Oni zwolnili mnóstwo miejsca w samorządach.
Sama w zeszłym tygodniu wysłałam maila w sprawie patronatu a odpowiedzi udzielał mi sędzia gł. specjalista ds. aplikacji wyczerpująco podając podstawy z których jasno wynika że Rada wyznacza patrona oraz w razie gdy Patron na zasadzie dobrowolności zrezygnuje ze mnie Rada musi wyznaczyć go do „skutku”.
szkoda, że kwestia płatności nie jest uregulowana…..o to się większość martwi….
:))))))
jasne tylko ze jak Ci wyznacza patrona to moga to zrobic w obrebie rady czyli w innym miescie i wtedy zapewne za darmo bedziesz musial jeszcze dojezdzac albo patronat bedzie fikcja w ktorej patrona bedziesz widzial raz na miesiac bo bedziesz z nakazu nadany wiec watpie zebys wtedy byl potrzebny do pracy itp, i w takim przypadku to juz bedzie twoj problem a nie rady ze strona praktyczna przygotowania do zawodu,,niestety,,,za duzo osob puscili a ze zaplecza nie ma zeby wyksztalcic jest ciezko,,
zmęczona – właśnie, przecież z czegoś trzeba się utrzymać…
poza tym, to fatalnie, że panuje powszechne przekonanie, że to przyszli aplikanci muszą sobie szukać patrona. i jeszcze dziennikarze to powtarzają bezmyślnie.
Sebastian u patrona nadanego przez rade w poprzednich latach pracuje wiele osób i jest dobrze więc czemu teraz miałoby być inaczej.
badzmy dobrej mysli!!!!prosze:)))
Radek,bo teraz jest o kilkaset procent wiecej aplikantow,,jest naprawde ciezko,teraz juz aplikanci nie ida do wybranych kancelarii pytac o patrona tylko do wysztskich jak leci, no ale oczywiscie tez mam nadzieje ze patroni wskazani przez rade beda mieli dobre relacje z aplikantami, jednak patron patronem najbardziej boje sie o relacje nasze z komisjami egzaminacyjnymi na egzaminach-kolokwiach:)))) co o tym myslicie?:) pozdrawiam
adwokat nie ma obowiazku objac patronatem aplikanta!!! wiec MS budzi tylko nadzieje!
Obox to rada ma obowiązek wyznaczać patrona do skutku.A jak się będziecie za bardzo jeżyć to znajdzie się rozwiązanie i na dobre wam to nie wyjdzie.Skończy się podobnie jak przy waszym dzikim uporze aby to samorządy przeprowadzały nabór na aplikacje.Radze brać to pod uwagę i więcej pokory życzę.
jak czytam wypoowiedzi niektórych użytkowników serwisu to jestem w szoku….do Radek… nie zapominaj człowieku, że straszenie w stylu ” na dobre wam to nie wyjdzie” to juz nie w tym systemie….. DO WSZYSTKICH KTÓRZY NIE MOGA ZNALEŚĆ PATRONA- NIE PODDAWAJCIE SIĘ I ZA WSZELKĄ CENĘ SZUKAJCIE!!!!!!!!! RADA MA OBOWIĄZEK WYZNACZYĆ PATRONA I PAMIĘTAJCIE ŻE JEŻELI NIE BĘDĄ WAS PŁACIĆ TO JEST COŚ TAKIEGO JAK POWÓDZTWO O USTALENIE STOSUNKU PRACY……ale ta cała akcja jest wynikiem strachu….ze strony korporacji….
Do Radek, do mnie nie masz powodu miec pretensji bo ja tak jak wiekszosc w tym roku dostalem sie na aplikacje. Stwierdziłem po prostu fakt, a pokory to Tobie zycze człowieku. Owszem Rada ma obowiazek wyznaczyc patrona, ale jest jeszcze kilka kwestii formalnych np. adwokat musi byc na liscie patronow(!) i co najwazniejsze musi wyrazic chcec objecia aplikanta patronatem bo nikt go do tego nie moze zmusic!
MS ma racje, Rada nie moze odmowic Ci wpisu na liste aplikantów jesli spełnisz ustawowe warunki…. i co dalej??? Bez patrona ani rusz… Zgadzam się z opinią MIX, tylko co do ustalania stosunku pracy mozna sobie jeszcze bardziej zaszkodzić niz pomoc, moim zdaniem wiecej sie zalatwi spokojem i pokora, nalezy pamietac ze adwokaci znaja sie miedzy soba jak lyse konie i moga zaszkodzic przy kolokwiach rocznych…
Obox musisz mieć patrona jak cię wpisują bo bez niego nie możesz odbywać aplikacji a patrona musi ci znaleźć rada i tu koło się zamyka.Nie mogą cię wpisać na listę jak nie masz patrona bo przecież po wpisie na listę stajesz się aplikantem a ten odbywa aplikacje pod kierunkiem patrona a nie bez.Tak więc sytułacja jest trudna ale rady muszą się z tym jakoś uporać.
Do mix:
juz widze, jak jakis aplikant pisze pozew do Sadu i awanturuje sie, ze patron mu nie placi. Ludzie naprawde wiecej pokory, jest masa aplikantow, ktorzy pracuja w najlepszym razie za minimalne wynagrodzenie.
Od 2005 r. byly osoby, ktore nie mialy patrona, potem znalazly, potem znowu stracily, bylo ciezko. A Wy jestescie strasznie roszczeniowi, Wam sie wszystko nalezy, i patron od razu i duze pieniadze… Rada owszem musi Wam wyznaczyc patrona, ale z jakim skutkiem od juz od Rady nie zalezy
KASIA, gdybym chciała zarabiać 1000 zl to bym poszla do pracy na kase a nie na studia prawnicze, wysilek i praca ktora wlozylam w moje wyksztalcenie uzasadniaja roszczeniowe podejscie do tematu poniewaz traktowanie nas aplikantow w taki sposob jest nieuzasadnione…. nie mam zamiaru sie plaszyc …. powodzenia pokorna Kasiu.
a jezeli ktos nie potrafi zadbac nalezycie o swoje interesy tzn ze niekoniecznie nadaje sie na radce, czy adwokata. Owszem należy sie każdemu aplikantowi patron i wymagrodzenie stosowne do nakładu pracy i kwalifikacji- to jest moje zdanie, którego nie chcę zmieniać, bo tak trzeba.
Pozyjemy, zobaczymy… to znaczy Wy zobaczycie, aplikacja nie wyglada tak jak wam sie wydaje, a zwlaszcza teraz przy takiej ogromnej ilosci aplikantow. To patroni moga wybierac i przebierac a nie wy, to nie wy dyktujecie warunki. Nie wiem mix na jaka aplikacje sie dostales, mam wrazenie, ze jedynie na radcowskiej mozna w miare normalnie zarabiac z uwagi na duza liczbe radcow i mozliwosc pracy gdziekolwiek. Na adwokackiej moze byc problem, bo na notarialnej to w ogole mogila.
A Ty mix uwazasz, ze jak skonczyles(las) studia i wlozyles (las) wysilek w przygotowania do egzaminu wstepnego to-klekajcie narody….i caly swiat lezy u Twoich stop….
pogadamy za rok ok? ;)
@Radek
Z chwilą wpisu na listę stajesz się aplikantem, ale nie rozpoczynasz jeszcze aplikacji. Żadnego patrona w związku z powyższym jeszcze nie potrzebujesz. Patrona musisz mieć od chwili rozpoczęcia odbywania aplikacji, tzn. od chwili złożenia ślubowania. Dziekan ma obowiązek wyznaczyć patrona, ale z tym obowiązkiem nie jest skorelowany obowiązek adwokata przyjęcia aplikanta. Więcej, dopóki adwokat nie wyrazi zgody na patronat, Dziekan nie może w ogóle brać go pod uwagę jako patrona dla aplikanta i nakładać obowiązków patrona. Dziekan nikogo i do niczego nie zmusi. Wszystko musi przebiegać na zasadzie dobrowolności. Wniosek jest jeden – jeśli Dziekan wezwie zainteresowanych patronatem adwokatów do zgłaszania się, a nikt się nie zgłosi, to patronów nie będzie. Trzeba by zmienić przepisy, żeby rozwiązać ten problem. Na razie Dziekani mają związane ręce, mogą jedynie apelować do swoich kolegów.
Tak swoją drogą, to zmiana przepisów odnośnie patronatu wymaga zmiany wyłącznie regulaminu aplikacji. Nie trzeba nowelizować ustawy o adwokaturze. Samorząd może to spokojnie załatwić bez ingerencji ustawodawcy, i w tym punkcie Ministerstwo ma rację. Przynależność do samorządu wiąże się z obowiązkami i jednym z nich może być objęcie aplikanta patronatem. Oczywiście, należałoby przewidzieć jakąś klauzulę zwalniającą z obowiązku ze względu na szczególne okoliczności, które trzeba by uprawdopodobnić.
Nikt nie może zmusić mecenasa do objęcia patronatem. W Toruniu, jeśli nie znajdziesz sobie sam patrona – adwokata to czekasz przynajmniej do następnego roku. Trudności są okropne, zamknięty dostęp.
Na stronie OIRP w Warszawie pojawił się komunikat odnośnie wpisu na listę aplikantów. Zastanawia mnie jak ma się opłata 240 zł wpisowego (której podstawa nie ejst dla mnie jasna) do komunikatu MŚ i wspomnianego w nim wyroku TK.
Do Kasia, „A Ty mix uwazasz, ze jak skonczyles(las) studia i wlozyles (las) wysilek w przygotowania do egzaminu wstepnego to-klekajcie narody….i caly swiat lezy u Twoich stop….” nic takiego nie napisalam, widać lubisz konfabulować i wprowadzasz niezdrową atmosferę. Nie mam przyjemności z Toba rozmawiac za rok Kasiu….I WIERZĘ, ŻE KAŻDY KTO DOSTAŁ SIĘ NA APLIKACJĘ MA PRAWO ODBYCIA APLIKACJI….. jeżeli będzie tak, że tylko nieliczni bedą dostawać wynagrodzenie, i tylko nieliczni bedą mieć patrona ….. stanowić to będzie naruszenie art 32 ust Konstytucji i od tego jest RZPO….. żyjemy w demokratycznym państwie prawa …. dlatego nie możemy sobie pozwolić na traktowanie na zasadzie lepszy/ gorszy…..
Dlaczego mam godzić sie na cos co jest dla mnie kzywdzące, dlaczego? Dlatego, że inni tak chcą?Bez przesady…..apel do wszystkich- nie poddawajcie się, bo macie prawo do otrzymywania wynagrodzenia i do rzetelnej wiedzy przekazanej od patrona!!
mix, zwróć uwagę, że patron nie ma obowiązku dawać ci pracy do wykonania, a jak nie da pracy, to nie będzie musiał płacić.
po drugie, w obecnej sytuacji nie ma naruszenia zas. równości – żadna szczególna grupa nie jest faworyzowana. niektórzy dostają pracę, a inni nie – jak w każdym zawodzie.
Mix, ale juz tak sie zdarza od 2005 r., ze niektorzy nie otrzymuja wynagrodzenia. Sa osoby, ktore maja jedynie tzw. umowe o patronat ze swoim patronem, a nie maja zadnej umowy o prace. Patron ich nie ubezpiecza, nie placi itd. Taki patron nie ma obowiazku zatrudniania aplikanta. Przy tak duzej ilosci aplikantow, patron czesto godzi sie na branie pod swoje skrzydla apl., aby mogli w ogole aplikowac, zdobywac gdzies doswiadczenie. A cala rzesza aplikantow pracuje za minimalne wynagrodzenie.
„jeżeli będzie tak, że tylko nieliczni bedą dostawać wynagrodzenie, i tylko nieliczni bedą mieć patrona ….. stanowić to będzie naruszenie art 32 ust Konstytucji i od tego jest RZPO….. żyjemy w demokratycznym państwie prawa …. dlatego nie możemy sobie pozwolić na traktowanie na zasadzie lepszy/ gorszy…..”
nie ma instrumentow do zmuszenia potencjalnych patronow do objecia patronatem apl., a juz na pewno do placenia im.
A argumenty zacytowane ponizej do moze do Ministerstwa skieruj, bo zadna np. ORA,a juz na pewno Izba Notarialna nie ma FIZYCZNEJ mozliwosci zapewnic takiemu tlumowi patrona i namowic jeszcze takich patronow do placenia przynajmniej sredniej krajowe.
mam inne zdanie na ten temat, ale nie ma sensu polemizować…. skoro każda osoba uzyskująca min. 100 pkt z egz wstepnego… spełnia warunki przewidzine prawem…dlaczego nie może pracować? Dlaczego nie moze odbywac „normalnie” aplikacji? Co trzeba zrobić jeszcze, żeby mieć szanse na wykonywanie zawodu? Skończyłam studia, przeszłam egzamin? Co jeszcze? Z czego żyć na aplikacji? Nikogo to nie interesuje? No błagam …. dla mnie to dyskryminacja na tle innych aplikantow np 2 roku….nie bede sie na to godzic bo nie mam w zasadzie nic do stracenia….
Tu nie chodzi o to, ze ja mam takie zdanie na ten temat, a Ty masz inne.
Ja jestem z naboru 2005 r. i konczac wlasnie apl. opisuje Ci rzeczywistosc. Tak to wyglada i to nie tylko w mojej izbie, mam mnostwo znajomych na apl. w calej Polsce.
Juz my z naboru 2005 r. mielismy problem z patronami, a Ty sie dziwisz, ze patron musi byc i to za duza kase.
Nikogo nie interesuje za co bedziesz zyc. A placic za apl. musisz dodatkowo.
Nie musisz sie na to godzic, zycze Ci abys znalazla(o ile juz nie znalazlas) patrona, ktory Cie zatrudnia i godziwie placi.
Widzialam w kilku kancelariach w 2007 r. wiele sytuacji, kiedy przychodzili na rozmowe kwalif. kandydaci, swiezo po egz. I od razu info, ze na razie nie ma mowy o wynagodzeniu. Jesli ktos sie nie godzil, trudno, szedl dalej szukal innego patrona. Ale znalazly sie bardzo chetne osoby, ktore bez umowy, bez wynagrodzenia chetnie rozpoczely prace u patrona na caly etat, szczesliwe, ze maja patrona i moga zdobywac doswiadczenie w kancelarii.
„ze patron musi byc i to za duza kase” odnoszę wrażenie, że źle interpretujesz moje wypowiedzi…..patron dla kazdego – owszem, nie napisalam o duuuzzzejjj kasie, ale o wymagrodzeniu ktore zagwarantuje mi ze przezyje…..bo gdybym chciala zarabiac 1000 zl nie podejmowala bym trudu studiowania prawa, mam nadzieje ze jest tu ktos kto mnie rozumie….
Alez ja Cie rozumiem!!!!
Nie wiem w jakim miescie bedziesz odbywac apl., czy w wojewodzkim czy mniejszym, bo to moze miec znaczenie w ilosci apl., ilosci kancelarii.
W moim miescie na dzien dobry jako swiezy apl po studiach nie dostaniesz wiecej niz mniej wiecej 1000 zl. Oczywiscie sa wyjatki, sa osoby majace wieksze wynagrodzenie, a sa takie, ktore nie maja nic.
Myslisz, ze jak mniej wiecej minimalne wynagrodzenie otrzymauja apl. od 2005 r., to wlasnie teraz z tym naborem z 2009 r. kiedy dostala sie ogromna ilosc osob, nagle patroni zaczna placic wiecej. Wiecej to mozesz zarabiac na 2, 3 roku apl., a raczej na 3 kiedy robisz sie juz barzdiej samodzielna, mozesz wystepowac przed Sadami Okregowymi i Apel. i potarfisz troche wiecej.
Miło z twojej strony, ze mnie rozumiesz i za te bezcenne rady, pwodzenia na egzaminie :))
ja warszawa oczywiscie :)
Dzieki :) Jedyne co moge Ci jeszcze poradzic, o ile jestes na apl. adw. lub radcowskiej, to nawiazuj kontakty z adw., r,pr. Po pol roku bedziesz mogla wystepowac przed sadami rej. i dostawac od nich substytucje(platne oczywiscie). W ten sposob mozna troche dorobic :)
oj mix zlituj się to ciągłe biadolenie że skończyłam studia to mi się należy to jakieś nieporozumienie. Ja też się dostałem znalazłem sam patrona i się z nim dogadałem że skoro nie może mi płacić to muszę pracować na 1/2 etatu i się zgodził. Nikt nie ma zamiaru płacić to są prawa rynku chyba że jesteś już mocna i masz jakąś pozycje czyt. doświadczenie. Nie ma co ciągle jak mantrę powtarzać że lipa i wogole bo nikt cię do aplikacji i tych studiów nie zmuszał a jak to wyglada powinnaś się zorientować przynajmniej na 4 roku. Jest ciężko i tyle ale trzeba robić swoje.
Mielu ale z roku na rok będzie łatwiej już wychodzą aplikanci z 2005 roku a potem następni,zaczną zakładać własne kancelarie i zatrudniać.
Spokojnie zgodnie z ustawą 3 lata muszą je mieć aby objąć patronatem ale czy będzie łatwiej czy trudniej to się okaże. Ja wole myśleć że bedzie trudniej niż liczyć na mannę z nieba. Czas wszystko zweryfikuje.
czy są tu aplikanci notarialni z Waw ? Znalezliście patronów ? Bo z moich poszukiwań wynika, że to jest jakaś masakra , mission imposible :( Wiecie jakie to dokumenty trzeba złożyć wpisując się na listę aplikantów notarialnych ?
Mam pytanie do przyszłych aplikantów notarialnych z Wa-wy do kiedy trzeba złozyć dokumenty i czy szukacie zatrudnienia czy teraz to już co się trafi (czyt. za darmo na bezetat)
do anett :
trzeba złożyć bodajże do końca listopada : wniosek kandydata o wpis i oświadczenie patrona, że przyjmie aplikanta; ja szukam zatrudnienia, ale uważam już, że to syzyfowa praca . Bardziej już nastawiam się na bezetatową , niestety …..
Mix, popieram Ciebie w 100%. Jak ktoś idzie na budowę zaprawę robić, albo rozlewać bro w barze, to minimalne wynagrodzenie mu się należy.
A aplikant ma pracować za darmo? Kto Wam tak wyprał mózgi, że pracujecie za darmo albo jeszcze za to płacicie i jesteście szczęśliwi?
A Ty bella, naprawde nie widzisz co sie dzieje, ludzie nie moga znalezc zadnego patrona, nawet za darmo, a wyjezdzasz z tekstami, ze trzeba sie cenic. Jasne, wiele osob nic nie umie, lub ma niewielkie doswiadczenie i kto zechce placic nie wiadomo ile takiej osobie, przy takiej konkurencji.
Dzięki notarialna za info.
Ale nie martw się tym, że nie możesz znaleźć zatrudnienia. Bo większość ma podobnie ja tez powoli nastawiam się na bezetat. Ale trzeba próbować dalej.
Może zacznę wysyłać CV z prośbą o przyjęcie na bezetat. Bo sory ale jak wyznaczą mi patrona 150 km od m-ca zamieszkania. To będzie Hooorrror!
Na miejscu tych którzy chcą robić apl. notarialną bezetatowo, to zastanowiłbym się 2 razy na sensownością takiego przedsiewziecia. Jeżeli juz teraz jest taki problem by znaleźć jakiegokolwiek notariusza który by objął patronat nawet za darmo, to co dopiero jeżeli idzie o odbycie asesury która musi być ETATOWA i to min. 2 lata. Jeżeli nic sie nie zmieni (a pewno w tej kwestii nie zmieni sie nic) to wiele osób wybuli prawie 18 tys na samą aplikacje (+ za coś trzeba przecież żyć),a potem okaże się że zostały na lodzie….
Już chyba lepiej dostać sie na radce i po 6 latach (3 lata aplikacji + 3 lata pracy) próbować wbić się w notariat.
Kiedyś nie było takiego problemu bo osób które sie dostawały na apl. not bo było bardzo mało i praktycznie każdy tą asesure zrobił, teraz jak 10% z tych co sie dostało zrobi to i tak będzie dużo….
Ludzie jak czytam wasze pretensje do losu, że skończyliście STUDIA PRAWNICZE i nie będziecie pracować za marne 1000 zł to uśmiecham się w duchu.
Ja skończyłam studia 10 lat temu i dopiero teraz zdawałam na aplikację. Pracuję w tzw. wymiarze sprawiedliwości i mam trochę doświadczenia w wąskiej dziedzinie. Mam rodzinę, kredyty i wiedziałam, że nie będę mieć pracy u patrona, że nie ma na to nawet co liczyć. Choć uważam, że gdybym stanęła obok studenta bez doświadczenia wygrałabym z nim z pewnością, bo przynajmniej tą moją dziedzinę znam w praktyce.
A po studiach to sorry tylko teoria.
Koledzy z mojego rocznika mają już swoje kancelarie i uwierzcie oni tak jak my pracowali za darmo lub za „kieszonkowe” bo nie była to nawet najniższa krajowa.
Teraz trzeba tylko zdecydować czy chcesz schować swoją dumę do kieszeni i jakoś te 3 lata wytrzymać i skorzystać jak najwięcej z wiedzy patrona
znalazlem cos takiego moze komus do czegos sie przyda…szukaja aplikanta
http://krakow.gumtree.pl/c-Praca-prawo-prokuratura-Kancelaria-Notarialna-Krak-w-zatrudni-PRAWNIKA-W0QQAdIdZ160748867
do 41 marietta – jak budowlaniec (lub ktokolwiek inny) nic nie umie, lub niewiele potrafi, to jednak tą najniższą krajową weźmie.
A prawnik może tyrać za free, tak już się przyzwyczailiście do tego, że to dla Was jest normalne.
do 44 katik – owszem Twoi znajomi mają kancelarie, ale kiedy oni je otwierali? Skończyli aplikacje, które rozpoczęli przed zmianami w 2005 r. A teraz wyobraź sobie, co będzie się działo za 3 lata, kiedy powstanie kilka tysięcy kancelarii. Myślisz, że łatwo będzie o klienta i o przeciętne w skali kraju wynagrodzenie?
Do Bella: Tak to juz jest, ze przyjdzie do Ciebie jakikolwiek rzemislnik, kafelkarz, elektryk itp i jak nie dostanie co najmniej kilkuset zlitych to sie nawet nie fatyguje. Za to np. tez mlody lekarz tuz po studiach zarabia niewiele.
To chyba nie jest kwestia przyzwyczajenia, tak zawsze bylo, adwokaci szkolacy mlodych apl. placicli symbolicznie. I w obecnej sytuacji nic nie da wasza walka, wasze buntowanie, bo i tak jest gorzej.
A fakt, za kilka lat nawet adwokaci (mlodzi), ktorzy teraz koncza apl. nie wiadomo czy nie beda zarabiac jedynie ok. 1000 zl, za duzo adw. , a wtedy przy jeszcze wiekszej ilosci apl. mozna sobie wyobrazic co bedzie.
do 47 marietta – z tym lekarzem, to nie jest dobry przykład, akurat do niedawna pracowałam w Szpitalu jako specjalista ds. prawnych, i młodzi lekarze tuż po studiach otrzymują wynagrodzenie zasadnicze w wysokości ponad 2k pln plus dyżury i dodatki, a lekarze z dwuletnim stażem bez rozpoczętej specjalizacji wyciągają z dyżurami ok. 5k pln brutto.
Co do ostatniego zdania, to się zgodzę, Zauważyłam natomiast ciekawe zjawisko, tzn. łatwiej można się wybić na rynku i znaleźć niszę w małych miastach powiatowych, niż w dużym mieście.
Do Bella
A skąd wiesz, że wszyscy którzy dostali się na aplikację ukończą ją. Poza tym myślę, że to ile będziesz zarabiać jako adwokat czy radca w dużej mierze będzie zależeć od Ciebie. Fakt na renomę trzeba zapracować. Moi znajomi prowadzą sami kancelarię i maja sprawy z różnych gałęzi prawa, pracują ciężko żeby dobrze zarobić. Myślę, że trzeba wiedzieć czego się chce i do tego dążyć, a nie tylko mieć roszczeniowy stosunek do całej sytuacji. Nikt Ci nie da niczego za „darmo”, bo jak określić absolwenta wyższej uczelni bez doświadczenia. Twoja droga zawodowa dopiero się zaczyna i uwierz mi w zawodzie takim jak adwokat czy radca prawny trzeba mieć sporo pokory i cierpliwości, myślę że nie raz ktoś Ci utrze nosa, a to jak ty to wykorzystasz, czy się obrazisz czy też przemyślisz, że nawet od złośliwego sędziego jesteś w stanie się czegoś nauczyć i wykorzystać to w przyszłości.
Wiesz ja chyba myślałam po skończeniu studiów podobnie, nie zdecydowałam się wtedy na aplikację ze względów finansowych, musiałabym rzucić dobrą pracę, a właśnie wzięłam kredyt hipoteczny i poddałam się. A teraz po ponad 2 latach pracy w środowisku prawniczym stwierdziłam, że to nie jest wcale takie niemożliwe, ale od razu założyłam, że jeśli chodzi o finanse trzeba będzie zacisnąć pasa, z drugiej strony chyba warto przemęczyć te 3 lata i robić to o czym się marzyło.
a ja dostałam się na aplikację radcowską i nie będę musiała zaciskać pasa, no chyba że pracodawca z jakiś względów nie będzie chciał opłacać mojej aplikacji.co prawda od ukończenia przeze mnie studiów minęło parę lat i nie wiem czy aplikacja w ogóle do czegoś mi się przyda bo w sumie zakładałam po skończeniu studiów inną ścieżkę kariery zawodowej. No ale w moich czasach dostać się na jakąkolwiek aplikację nie było tak łatwo jak jest teraz.
Czy ktoś wie jakie są konsekwencje nieprzystąpienia do aplikacji radcowskiej, mimo złożenia wniosku i mimo wpisu na listę aplikantów.
Czy wówczas aplikant zostaje skreślony z listy ?
Radcowska WARSZAWA: dostaliście już uchwałę z wynikiem egzaminu?
do cynamonowa: doszła dzisiaj, w Warszawie, zatem się nie martw, powinna niedługo dotrzeć:)
W mojej opinii głos Katik jest ważny. Rzeczywistość uzmysławia nam, że ukończenie studiów prawniczych nie stanowi jeszcze o naszej przyszłości, wszystko zależy jednak od nas.Tę świadomość mają przede wszystkim osoby, które przed przystąpieniem do egzaminu, z różnych względów, podjęły pracę zawodową. Takie osoby bardzo często już mają za sobą lekcję pokory, w myśl której mgr prawa to niestety jeszcze nie zawód i niekoniecznie karta przetargowa w ubieganiu się o pracę i swego rodzaju szacunek dla naszych kwalifikacji. Część z nas już tego doświadczyła, niektórzy dopiero muszą się z tym zmierzyć.I właśnie dlatego aplikacja jest ważna.Życzę wszystkim powodzenia!
dzięki little :) u mnie wciąż nic. pozostaje czekać :)
little – tak właśnie jest, mgr prawa to nie karta przetargowa… pozdrawiam wszystkich
pytanie do bella:
napisałaś, że pracowałaś jako specjalista ds. spraw prawnych w szpitalu. Bardzo chciałabym pracować w służbie zdrowia. Jednak o pracę dla prawnika w szpitalu jest strasznie trudno. Ogłoszeń praktycznie nie ma, więc sama wysyłam zgłoszenia do poszczególnych jednostek. Jednak skutek tych zabiegów jest żaden. Czy mogłabyś podpowiedzieć, jak znalazłaś swoją pracę. Udzielić kilku wskazówek, jak szukać?
Będę wdzięczna
Ja również pracuję w służbie zdrowia w administracji dużego zoz-u w wawie(pisanie regulaminów, zmian do nich, zarządzeń, kontrolą i innymi prawno – organizacyjnymi rzeczami) mam w związku z tym pytanie czy mam szansę na to, że dziekan wyrazi zgodę na kontynuację nauki w tym miejscu? Moje zarobki nie są powalające(niestety) ale lepsze to niż nic. Mam cichą nadzieję, że dostanę tą zgodę i będę mogła przez 3 dni w tygodniu tu pracować, a w pozostałe się szkolić….niestety nie znam warszawskich realiów dotyczących wyrażania zgody przez dziekana w tego typu sytuacjach…
Witam.
Czy ktos z Was (aplikantów adw.) złożył juz wniosek do dziekana o kontynuacje zatrudnienia, czy dostał juz może odpowiedź (jaką?) bo w mojej ORA ciagle mowia pozniej, pozniej a w pracy naciskaja zebym sie okreslił.
Czy jesli zloze wniosek do dziekana to on ma obowiazek w jakims terminie mi odpowiedziec? jest jakas podstawa prawna na to?
goraco dziekuje za wszelka podpowiedz. Podro 600:)
Przyłączam się do pytania. W ora mówią ze w połowie stycznia zawnioskować o zgodę na zatrudnienie, ale wolałabym już teraz…
Apropos zgody na zatrudnienie polecam ten temat w grupie Aplikacja Adwokacka: http://www.iurista.net/extension/index.php?page=GroupForum&groupID=3&topicID=23
hej! czy jest tu ktos z ORA w Zielonej Górze??Chciałabym sie przepisac do tej izby i w związku z tym mam kilka pytan!!!please!;)
Hej ja jestem z zg więc pytaj, :)
Ja jestem z zg :)
oo,super!wiec powiedzcie mi prosze do kiedy trzeba tam wniesc opłaty,czy rozkladaja na raty? no i czy maja tam w izbie liste adwokatów,ktorzy szukaja aplikantow?nie mam jeszcze patrona,bo nie szukalam jak dotad w tej izbie,a teraz chyba bede musiala…
ech,no super ze sa tu osoby z Zielonej chetne do pomocy,ech..no nic.
Iga, a nie wpadłaś na to, że nikt jeszcze nic nie wie? W innych izbach też nie wiadomo nadal, do kiedy trzeba wnieść opłatę i czy będzie ona rozłożona na raty. A w to czy jest lista adwokatów szukająca aplikanta to szczerze wątpię. Raczej wszyscy poszukujący zostali juz zasypani CV i wybrali. A poza tym masz już zgodę na przeniesienie do innej izby?
no nie wpadłam na to,bo w innych izbach z tego co słysze juz sa terminy opłat,kwestie rat itd. no niewazne w takim razie. Co do przeniesienia to wystarczy oswiadczenie do izby macierzystej o checi zmiany,a w styczniu (po slubowaniu) wniosek o wpis do tej wybranej…Z tego co sie orientuje nie ma z tym problemow(tak mi w kazdym razie w obu izbach powiedziano…)aa! a lista adwokatów byla w izbie w Zielonej,ale pewnie teraz juz nieaktualna..,pozdrawiam
hej! widzę,że pojawił się tu wątek ORa w ZG. Czy Wy-tamtejsi aplikanci macie już wszyscy patronów??jest ktos kto takze nie ma??
Do chwili obecnej nie wszystkim aplikantom notarialnym z naboru 2009 wyznaczono patrona.
siema,temat ” nieco” umarł ale możespróbujmy zebrać najwartościowsze info w kilku postach
1.czy muszę sam znaleśc sobie patrona czy zostanie mi przydzielony?
2.czy jeżeli wykłady/ćwiczenia zajmują jeden dzień a inny praktyki to znaczy ze nie mam wogóle szansy na pracę na pełnym etacie?zostaje mi część etatu albo staż?
3.czy patron jest zobowiązny płacić cokolwiek czy ogranicza się to jedynie do kontaktów raz na tydzień?zależy to od tego czy będzie to patronat etatowy-czyli będę jednocześnie pozostałe 3 dni w tyg. pracował w jego kancelarii?
4.czy w trakcie odbywania aplikacji mogę przenieśc sie do innej izby?
5.czy oprócz rocznej opłaty ( 4600zł?) kosztów wpisu-10% minimalnego wynagr. i kosztów przynależności do izby ( kilkanaście zł miesięcznie?) muszę liczyć się jeszcze z jakimiś kosztami? dla patrona nie muszę nic płacić mam rozumieć?
6.czy możliwośc umorzenia częsci opłaty uzależniona jest od trudnej sytuacji finansowej? należy to potwierdzić dochodzem na członka rodziny?
będę wdzięczny za krótkie i zwięzłe odpowiedzi stricte na zadane pytania, myślę ze przyda się to wielu tegorocznym aplikantom. 5 pytanie mnie zdołowało, lecę szukać jakiejś pożyczki :/
[...] MS: Znalezienie patrona to problem samorządów, a nie aplikantów Stanowisko Ministerstwa Sprawiedliwości w kwestii znajdywania patronów dla aplikantów. [...]