Kolega ukrywający się
pod pseudonimem Pytajnik zadał dzisiaj na łamach naszego portalu pytanie dotyczące zagadnienia bardzo istotnego dla wszystkich aplikantów adwokackich – czy w stosunku do pracodawcy można powołać się na art. 76a ust. 2 ustawy – Prawo o adwokaturze, dotyczący zwolnienia aplikanta adwokackiego pozostającego w stosunku pracy na zajecia szkoleniowe? Czy też przywołany przepis ma wyłącznie zastosowanie do aplikantów adwokackich pozostających w stosunku pracy u swojego patrona?
Przyznam, że również miałem co do tego wątpliwości, ale po przemyśleniu znalazłem bardzo wiele argumentów przemawiających za pierwszym rozwiązaniem. Dla rozjaśnienia obrazu całej sytuacji pozwolę sobie przytoczyć art. 76a wspomnianej ustawy:
1. Patron może zatrudniać aplikanta na podstawie stosunku pracy.
2. Pracownikowi wpisanemu na listę aplikantów adwokackich przysługuje zwolnienie od pracy w celu uczestniczenia w obowiązkowych zajęciach szkoleniowych, z zachowaniem prawa do wynagrodzenia.
Regułą jest, że aplikant adwokacki nie może pozostawać w stosunku pracy, ponieważ koliduje to z celem aplikacji jakim jest wszechstronne przygotowanie do wykonywania zawodu adwokata. Jednocześnie § 14 ust. 1 Regulaminu aplikacji adwokackiej stanowi, iż inne zajęcia aplikanta – poza zajęciami wynikającymi z odbywania aplikacji pod kierunkiem patrona w okresie aplikacji – wymagają zgody patrona i dziekana właściwej okręgowej rady adwokackiej, po zasięgnięciu opinii kierownika szkolenia aplikantów adwokackich. Podjęcie innego zajęcia nie może utrudniać przebiegu aplikacji, w tym szkolenia, oraz naruszać godności wykonywania zajęć aplikanta adwokackiego.
Z jednej strony, umiejscowienie tego przepisu, a tym samym wykładnia systemowa pozwala odnosić ustęp drugi art. 76a tylko i wyłącznie do aplikantów adwokackich zatrudnionych u swojego patrona. Jest to interpretacja bardzo wąska, która w żaden sposób nie bierze pod uwagę dwóch kryteriów – językowego znaczenia słów zawartych w art. 76a ust. 2 oraz celów ustawy – Prawo o adwokaturze.
Z kolei, biorąc pod uwagę wykładnię językową art. 76a należałoby cały ustęp drugi interpretować szeroko. Wyraźnie chodzi w nim o pracownika. Ustawa – Prawo o adwokaturze nie zawiera definicji pracownika, dlatego w tym wypadku uzasadnione wydaje się odwołanie do art. 2 kodeksu pracy, zgodnie z którym pracownikiem jest osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę. Zakres podmiotowy tego przepisu jest więc bardzo szeroki, ale zostaje zawężony poprzez specyficzną sytuację, że dany pracownik jest jednocześnie aplikantem adwokackim.
Warto zwrócić uwagę, że celem ustawy – Prawo o adwokaturze jest między innymi podnoszenie kwalifikacji zawodowych przez adwokatów i aplikantów adwokackich, co idealnie koresponduje z przepisem art. 17 kodeksu pracy, w którym ustawodawca nałożył na pracodawców obowiązek ułatwiania pracownikom podnoszenia kwalifikacji zawodowych.
Wydaje mi się zatem, że nie ma przeszkód, aby powołać się na ten przepis. Jeśli macie odmienne zdanie, to zapraszam do dyskusji.










Trochę lepszą sytuację – jesli chodzi o zatrudnienie – mają przyszli aplikanci radcowscy zważając na zapisy art. 34 ustawy o radcach prawnych w związku z par. 20 regulaminu aplikacji radcowskiej, choć zawsze może być jakieś „ale” ze strony pracodawcy. To, że ustawa stanowi, iż pracownikowi wpisanemu na listę aplikantów radcowskich przysługuje, z zachowaniem prawa do wynagrodzenia, zwolnienie od pracy w celu uczestniczenia w obowiązkowych zajęciach szkoleniowych nie znaczy, że tak się stanie. Pracodawca może postawić przecież pracownikowi – aplikantowi różne warunki – czy to zmniejszenie etatu czy też już ostatecznie – praca bądź aplikacja. Nie sądzę by wszyscy pracodawcy od razu „przyjęli sobie do serca” zapis art. 34 ustawy o radcach prawnych. W ostateczności w razie postawienia przez pracodawcę ww. warunków pozostaje pracownikowi na aplikacji droga sądowa, ale nie sądze by nawet wygrana sprawa przymusiła pracodawcę do zwlaniania na zajęcia z zachowaniem prawa do wynagrodzenia. Mimo wygranej sprawy może się okazac, że pracodawca w końcu znajdzie drogę by pozbyć „niewygodnych aplikantów”. Przedstawiona przeze mnie sytuacja jest hipotetyczna, ale możliwa. Przekonam się zapewne sama składając w najbliższym czasie stosowne oświadczenie pracodawcy, bo sama jestem przyszłą aplikantką radcowską. I zastanawiam się jak zareaguje mój pracodawca kiedy powołam się na art. 34 ustawy o rp.
Moim zadaniem, naiwnością byłoby powoływanie się w każdej sytuacji na ten art. Przedstawiona interpretacja dawałaby niemalże immunitet aplikantom adwokackim do urywania się z pracy. Nie wyobrażam sobie, że taki świeży aplikant podejmuje pracę, a potem rzuca pracodawcy przepis i wychodzi! Tym bardziej, trudniej sobie to wyobrazić w sytuacji, gdy już ktoś pracuje od jakiegoś czasu i nagle zmienia sobie warunki na podstawie jakiegoś art. Nawet gdyby cudem to przeszło, to pracodawca szybko znajdzie powód żeby pozbyć się takiej osoby, której trzeba płacić za nieobecność! A poza tym, to ten przepis odnośnie podnoszenia kwalifikacji odnosi się raczej do ponoszenia kwalifikacji u konkretnego pracodawcy ze względu na jego specyfikę (studia wyższe konieczne do pracy na danym stanowisku, studia podyplomowe czy kursy). w dobrej firmie taka ścieżka kariery jest tworzona dla pracowników. Moim zdaniem art. 76 odnosi się bardziej do pracy w adwokaturze…
Tu raczej nie chodzi o immunitet. Każdy pracodawca inaczej podchodzi do swoich pracowników. Nie każdy pracodawca cieszy się, że jego podwładni starają się podwyższać kwalifikacje. Prawie każdego przyszłego aplikanta czeka po wpisie poważna rozmowa z szefem i trzeba odpowiednio dobrać argumenty do dyskusji. Jednym z nich może być ten przepis. Część pracodawców już po samej rozmowie zdecyduje się „pozbyć” balastu jakim jest pracownik znikający z pracy na czas zajęć szkoleniowych i nic nie jesteśmy w stanie na to poradzić. Zakładam, że w przeciwieństwie do patronów na aplikacji, którzy doskonale rozumieją, że w tym zawodzie trzeba cały czas się kształcić, przekonanie innych pracodawców będzie ciężkim zadaniem. Dla patrona istnienie, bądź nie istnienie tego przepisu prawdopodobnie nie miałoby żadnego znaczenia.
A mi już trzeci rok udaje się pracując w dużej firmie na pełnym etacie godzić to z wykonywaniem obowiązków aplikanta adwokackiego. W podaniu, które złożyłem do prezesa powołałem właśnie ten artykuł, a poza tym przekonałem, że moje doświadczenie zdobyte np. w sądzie może tylko pozytywnie odbić się na mojej pracy etatowej. Jak do tej pory nigdy nie musiałem pracować w nadgodzinach, a tak zwane „dni sądowe” mam ze dwa razy w tygodniu. Poza tym godzę to z zajęciami, pracą u patrona i tzw. „fuchami”. Wniosek: chcieć to móc.
pozdrawiam i życzę więcej wiary w wasze umiejętności przekonywania innych.
Wiecie to nie chodzi o to że ja jakoś koniecznie chcę powołać się na ten przepis, ale chciałbym mieć jakąś furtkę.
Bo obecnie wygląda to tak, że mam pełny etat w izbie, ale patron zapowiedział już, że chciałby mnie widzieć 2 dni w tygodniu u siebie w kancelarii. Ponadto dochodzą zajęcia w ORA (na razie nie wiadomo w jakich godzinach). Tak więc nie obejdzie się raczej bez zmniejszenia wymiaru etatu na 1/2. Ale na to rozwiązanie dość krzywo patrzy mój naczelnik wydziału w izbie.
Tak, że jest problem:)
Ktoś ma podobną sytuację-piszcie, może coś wymyślimy
Aha i proszę nie pisać że trzeba było iść na radcowską bo jest większy luz z pracą bo tyle to ja wiem:)
Mnie zastanawia trochę inny przypadek: kiedy formalnie masz patrona i jesteś u niego tylko dzień w tygodniu i dodatkowo pracujesz w innej kancelarii adwokackiej – do tego też jest potrzebna zgoda patrona i dziekana? W końcu nie pracujesz u patrona… Rozumiem, że wtedy ze zgodą nie ma problemu?
do Pytajnik:
faktycznie, tak sytuacja jest problemem, a zwłaszcza mają ją ci, którzy już pracują, bo jeśli dopiero teraz szuka się pracy to na początku można postawić sprawę jasno i pracodawca się zgodzi lub nie. A jak w pracy było się na etacie-to ma się problem. Wydaje się, że chyba rozmowa o zmniejszeniu wymiaru etatu będzie najbardziej do przyjęcia dla pracodawcy.
Poza tym, sądzę, że odbywanie aplikacji musi być w końcu jakoś sensownie zreformowane, bo nie do pomyślenia jest że osoby wykształcone,młode, ambitne dostając się na wymarzoną aplikacje nie mają z czego żyć! Obecna sytuacja na aplikacji adwokackiej czy notarialnej przypomina czasy z ubiegłych wieków, kiedy szło się na służbę do kowala czy szewca i zdobywało się zawód.
Czy wyobrażacie sobie żeby absolwent medycyny chodził i szukał sobie prywatnego gabinetu żeby wyspecjalizować się w zawodzie…
Wiem że trochę nie na temat, ale zaryzykuję. Sprawa tyczy się odbywania aplikacji korporacyjnej i aplikacji ogól/s-prokur. Czy jest możliwe odbywanie 2 aplikacji? np. czy można po 1 roku radcowskiej wziąć urlop na 2 lata i rozpocząć aplikacje ogólną (egzamin w połowie 1 roku radcowskiej – 30 dni na oświadczenie, rozpoczęcie od 1 stycznia 2011). Po 2 latach ogólnej wiem, że można „2 część aplikacji” „odroczyć” o dwa lata. Byłby wtedy czas na dokończenie radcowskiej, a następnie sądowo-prokuratorskiej. Przeprowadziłam małą analizę i oprócz zakazu pracy nic o zakazie łączenia tych aplikacji nie znalazłam. Jeżeli ktoś chciałby się na ten temat mądrze wypowiedzieć to zapraszam :)
Czy byłby ktoś chętny do pracy/staż w Kancelarii Notarialnej w Gorzowie Wlkp., z tym że nie chodzi mi tu o aplikantów. Stanowisko: asystent notariusza/pracownik biurowy. Poszukiwana osoba z wykształceniem prawniczym?
do Kartag.
w regulaminie aplikacji radcowskiej z 2008 r. w par. 10 jest mowa o tym, ze „na uzasadniony wniosek aplikanta Dziekan Rady moze udzielic zezwolenia na przerwe w zajeciach przewidzianych programem aplikacji na okres nieprzekraczajacy lacznie 2 lat szkoleniowych (urlop dziekanski)”
haczyk moze byc w jakims przepisie, ktory by bezposrednio zakazywal laczenia funkcji aplikanta radcowskiego z sadowym/prok.
jezeli w stosownych ustawach nie ma o tym mowy to mozan by skorzystac z domniemania ze co nie jest zakazane jest dozwolone ;)
A jak bedzie wygladac aplikacja zolnierza zawodowego w sluzbie czynnej. Czy Dowodca jednostki moze mnie nie puszczac na zajecia obowiazkowe.
Czy obecnosc na zajeciach obowiazkowych jest dostatecznym usprawiedliwieniem i czy musze odrobic ten czas obecnosci na zajeciach. nadmieniam iz pracuje w systemie dyzurowym.
Hey, do kolegi żołnierza – też jestem nim, prosze zobaczyć ustawę jak byk wynika z jej treści, że przez stosunek pracy rozumie się także stosunek służbowy – w związku z powyższym zważywszy iż jednostka wojskowa to nie firma prywatna – dowódca jest zoobligowany do przestrzegania prawa i ma obowiązek zwolnić ciebie na zajęcia związane z aplikacją.
do takisobie1977
Tez znam ten zapis tylko troche obawiam sie reakcji przełorzonych bo jak wiesz wojsko to wojsko i slowo aplikacja w wojsku brzmi troche jak abstrakcja. Pracuje w systemie dyzurowym i podejzewam iz bede musial aplikowac miedzy dyzurami chodz moze sie myle. Bardziej by mi zalerzalo aby pracowac ze zmniejszona iloscia dzurów np. o polowe a pozostaly czas przeznaczac na aplikacje i obecnosc w kancelarii bo w wojsku to sie niczego nie naucze. Mam dobrego patrona ktory ma prezna duza kancelarie i wiem ze ten gosc mnie nauczy wiele.
Jak myslisz kolego jak to zalatwic z Dowodca czy moze zalatwiac odgornie przez Oddział Prawny Dwlad?
sorki za błedy ale pisalem w pospiechu;)
Witam wszystkich-moze sie powtarzam, ale BARDZO prosze o odpowiedz na moje pytania: dostalam sie na aplikacje adwokacka. Od prawie roku pracuje w urzedzie. po rozpoczecie aplikacji danej bym chcaial pracowac w urzedzie-czy musze prosic o zgode dziakana i patrona? jezeli tak to kiedy powinnam takie pisma wystosowac do w/w osob? Rozniez bede skladala podanie do mojego pracodawcy, aby zwalnial mnie na zajecia-czy moge wtedy powolywac sie na art 76 a?
wiem, ze ta kwestia przewija sie tu wiecznie, ale bym chciala miec po prostu pewnosc w 100% ajk to jets w mojej sprawe. Z gory dzieki za wyrozumialosc i odpoweidz na moje pytania.
@ Kasia
Wystarczy zerknąć na przywołany w tekście § 14 ust. 1 Regulaminu aplikacji adwokackiej, żeby dać odpowiedź twierdzącą na Twoje pytanie. Co do terminu składania takiego wniosku to sądzę, że należałoby to zrobić po wpisie na listę aplikantów. Z potencjalnym patronem można uzgodnić wszystko wcześniej i zapytać jak on to wszystko widzi.
Do wszystkich:
W miarę możliwości chcielibyśmy, aby część naszych dyskusji przeniosła się na fora poszczególnych grup, bo tworzy się straszny bałagan. Komentarze nie związane z wpisem pod którym się pojawią będą odtąd kasowane.
Według mnie aplikant jak najbardziej może powoływac się się treść art. 76a (dotyczy to również art. 78c), a to ze względu na treść art. 9 par. 1 Kodeksu pracy.
Do Emade. Cześć ! U mnie sytuacja wygląda troche inaczej. Służe w MW na stanowisku doradcy prawnego w ramach Wojskowej Służby Prawnej-tym samym aplikacja byla po niekąd moim obowiązkiem. Wydaje mi się że w twoim przypadku sprawę aplikacji powinieneś załatwić przede wszystkim z dowódcą aczkowiek wejście w kontakt z Szefem Oddziału DWL wydaje mi się dobrym rozwiązaniem( znam go z widzenia ze wspólnych szkoleń prawników w naszej armii ).
A może zmienisz korpus i przejdziesz do prawników? Wiem że w lądowych potrzebowali prawników:)
do takisobie1977.
Dziękuje Ci kolego za podpowiedz i sugestie jak załatwić tę sprawę ale z wszelkimi ruchami wstrzymam się do otrzymanie uchwały OIRP. Ale wcześniej przed rozmowa z Dowódcą JW pozwolę sobie wcześniej się skontaktować z Oddziałem Prawnym WL i zasięgnąć opinii szefa.
hmmm…nie wiem ile masz służby w wojsku ale ja mam 15 lat i…wojska lądowe tak potrzebują prawników …że ja kończyłem prawo 3lata temu i jakoś do tej pory się nikt tym nie interesuje/interesował wiec mam już DYSTANS do tej „firmy”. Jeszcze chce tylko spokojnie aplikować. Co najdziwniejsze ze wojsko swego czasu mi płaciło za studia a potem nikt tym się nie interesuje.
Hey,ja mam 6 lat służby – z tym że rozpoczynałem odrazu od obsługi prawnej.Wiem jak jest w wojsku jak sam czegoś nie ruszysz to najcześciej nic z tego nie ma.
76a ust 2 tylko pod patronem czy również w stosunku pracy poza patronem ?? może jest jakies orzecznictwo ?? bo w lexsie trudno znaleźć a widze że przepis nie zmieniony od dnia 26 maja 1982 r. więc pewnie jakiś sąd się wypowiedział ???????????????
Witam.
Czy ktos z Was (aplikantów adw.) złożył juz wniosek do dziekana o kontynuacje zatrudnienia, czy dostał juz może odpowiedź (jaką?) bo w mojej ORA ciagle mowia pozniej, pozniej a w pracy naciskaja zebym sie okreslił.
Czy jesli zloze wniosek do dziekana to on ma obowiazek w jakims terminie mi odpowiedziec? jest jakas podstawa prawna na to?
goraco dziekuje za wszelka podpowiedz. Podro 600:)
Jestem aplikantem radcowskim I roku i jednocześnie pracuję w jednym ze śląskich urzędów miejskich, na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony. Ostatnio złożyłem prezydentowi miasta oświadczenie, że mam zamiar korzystać z uprawnienia do zwolnienia od pracy na podstawie art. 34 ustawy o radcach prawnych wraz z zaświadczeniem OIRP o wpisie na listę aplikantów. W odpowiedzi wczoraj doręczono mi wypowiedzenie warunków płacy i pracy:))) Zmiana polega na obcięciu etatu do 3/5 (co mi oczywiście odpowiada) i proporcjonalnie wynagrodzenia (co już mniej przypadło mi do gustu). Panie z wydziału kadr i szkolenia w uzasadnieniu podały, ze nie poinformowałem pracodawcy o zamiarze podjęcia aplikacji i że mój „czy” pociąga za sobą konieczność zatrudnienia dodatkowego pracownika.
Tak więc pozostaje odwołanie do sądu – w tej sytuacji moim zdaniem doszło do obejścia art. 34 ustawy o radcach prawnych… tak mi się przynajmniej wydaje…. Ciekawe co sąd na to?
A tak nie lubiłem prawa pracy:D
Miałem wielokrotnie do czynienia ze sprawami, w których pracodawcy jawnie lekceważą sobie przepisy prawa pracy nakładające na nich obowiązek ułatwiania pracownikom podnoszenia kwalifikacji. Powyższa interpretacja przepisów wydaje moim zdaniem jest dość dobrze uzasadniona ale podniesienie takich argumentów w stosunku do pracodawcy może skutkować, że następnego dnia otrzymamy wypowiedzenie naszej umowy o pracę. Wielu moich znajomych próbowało załatwić tą kwestię polubownie i niestety większość poniosła klęskę. Pracodawcy bardzo często wykazują brak zrozumienia dla naszych aspiracji zawodowych, nawet jeśli mimo napiętego planu dnia wypełniamy nasze obowiązki bez zarzutu. Może to dziwne, ale prawdziwe.
Mam pytanie o poradę bo nie moge zneleźć miarodajnej niestety odpowiedzi, więc prawdopodobnie pasuje do tego wątku.
Zostałem wpisany na listę apl. adw i uzyskałem zgode patrona i dziekana na kontynuowanie zatrudninia 3 dni w tygodniu, (2 dni u Patrona)
Pracowadca w zamian za sfinansowanie aplikacji zmusił mnie do podpisania “lojalki” na 5 lat od ukończenia aplikacji (wystąpiłem do ora o zgodę w trybie §27 ust 2 regulaminu aplikacji na sfinansowanie aplikacji/ na zgodę ora na finansowanie obecnie czekam)
Zgodnie z §6 Rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej oraz Ministra Płacy i Polityki Socjalnej
z dnia 12.10.1993r. w sprawie zasad i warunków podnoszenia kwalifikacji zawodowych i wykształcenia ogólnego dorosłych (Dz. U. Nr 103 poz. 472 z późn. zm.
maxymalny czas lojalki to 3 lata (liczone od kiedy ??)
Pracodawca-spółka handlowa- Skarbu Państwa twierdzi że § 6 stosuje się wyłącznie do osób skierowanych przez niego na aplikację a mnie nie kieruje tylko sfinansuje część kosztów)
Czy “lojalka” na pięć lat jest ważna czy też stosując przepisy § 6 rozporządzenia o tzw “lojalkach” to tylko 3 lata?? i czy od zakończenia aplikacji czy też od dnia przelewu??
za miarodajną odpowiedź serdecznie z góry dziękuje :)
p.s 216 h praktyk w sądach dla aplik. adw podpisane
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/393227,aplikant_adwokacki_zaliczy_216_godzin_praktyki.html
jak dobrze rozumiem to szef chce byś zostawszy adwokatem na 5 lat zawiesił wykonywanie zawodu, bo przecież wg aktualnych regulacji nie możesz być zatrudniony nigdzie jako adwokat. Twoja ORA, szef szkolenia aplikantów albo dziekan powinni się w tym najlepiej orientować – taka moja mało przydatna rada…
I dont know what to say. This blog is fantastic. Thats not really a really huge statement, but its all I could come up with after reading this. You know so much about this subject. So much so that you made me want to learn more about it. Your blog is my stepping stone, my friend. Thanks for the heads up on this subject.