W ostatnich miesiącach mamy do czynienia z całą serią procesów dotyczących znieważenia w sieci Internet. Kwestia ta była niedawno poruszana na łamach Gazety Wyborczej w artykule Jolanty Kowalewskiej Prezydent Szczecina „gamonia” nie popuści, zaś w dniu dzisiejszym w Rzeczpospolitej pojawił się artykuł Izabeli Kacprzak i Piotra Kubiaka dotyczący bardzo podobnej sprawy, tym razem w Sopocie.
Sprawa opisywana przez Rzeczpospolitą, dotyczy znieważenia przez byłego radnego Sopotu – Jakuba Świderskiego – prezydenta tego miasta Jacka Karnowskiego oraz jego byłego zastępcy. Po niemal 3 latach procedowania bez rozstrzygnięcia, oskarżyciele złożyli w Sądzie wniosek o ujawnienie korespondencji elektronicznej oskarżonego, zaś Sąd się do wniosku przychylił.
Biorąc pod uwagę ilość e-maili wysyłanych przez statystycznego internautę bardzo łatwo zauważyć, że większość danych pozyskanych (jeśli nie wszystkie, ponieważ oskarżony może zostać uniewinniony) w ten sposób przez sąd nie będzie miała żadnego związku ze sprawą. Jednakże, dla oskarżonego i jego adresatów mogą to być informacje poufne, które nie powinny być ujawniane osobom postronnym. Pojawia się zatem podstawowy problem dotyczący zabezpieczenia pozyskanych danych, w taki sposób, aby zostały wykorzystane jedynie na potrzeby tego postępowania karnego.
W tym kontekście należałoby zastanowić się nad sposobami pozyskiwania i zabezpieczania danych w postępowaniu karnym z uwzględnieniem współczesnego rozwoju techniki. Obecnie brak takich rozwiązań, które pozwoliłyby dobrze wyważyć – z jednej strony – uprawnienia organów wymiaru sprawiedliwości do kontrolowania korespondencji, a z drugiej strony pozwoliłyby na jak najmniejszą ich ingerencję w prywatność oskarżonych i zapobieganie ujawnianiu danych nieistotnych z punktu widzenia postępowania.










Piotrek się nie pochwalił, więc ja zrobie to za niego: w Rzeczpospolitej (także w wersji „papierowej”) autorzy artykułu zamieścili jego wypowiedź na ten temat wraz z adresem iuristy :) mała rzecz a cieszy :) – Kamil
Czy po skasowaniu wiadomości z kosza skrzynki pocztowej treści wiadomości są nadal przez jakiś czas przechowywane przez administratora?
Takie wrażenie odniosłem czytając ten fragment:
„Zażądała podania informacji o osobach, na które zarejestrowane są (były) adresy internetowe poczty, podania danych osób które miały dostęp do tych kont, z jakich numerów IP ściągano pocztę z tych kont, na jakie adresy e-mail i jakie wiadomości były wysyłane wraz z ich treścią.”
Na pewno Marcin nie będzie odpowiadał za fałszywe zawiadomienie o przestępstwie (kradzieży) bo przecież nie on zawiadomił policję…
Być może w jakiś sposób mama za (nieświadome) fałszywe zawiadomienie o kradzieży ale tego nie wiem tylko domniemywam.
Co do mandatu karnego zaś również uważam że nie dostanie go, a przynajmniej nie dostanie w sposób nie naruszający prawa, bo mimo że doszło do wypadku (tym bardziej że nikt inny nie brał w wypadku oprócz niego i drzewa udziału), nikomu nic się nie stało a żadnemu glinie nie będzie się chciało bawić w mandaty. Taki przykład mój kumpel wymusił pierwszeństwo o 2 w nocy powodując wypadek – dwa auta do kasacji, ale nikomu nic się nie stało, dogadali się bez wzywania policji, ale trał chciał że 5 minut po wypadku przejeżdzał przypadkowo patrol drogówki,zatrzymali się, pogadali popytali czy wszystko ok i powiedzieli że skoro nikt ich nie wzywał to nie mają co wypisywać mandatu za nie ustąpienie pierwszeństwa przejazdu.
Co zaś się tyczy stworzenia zagrożenia w ruchu drogowym poprzez jazdę 140 w zimie poldkiem przez miasto, myślę że tu też nie da rady tego zakwalifikować. Tak na szybko bo właśnie siedzę nad kpc za 2 dni egzamin :)
Moim zdaniem dopuścił się wykroczeń przeciwko bezpieczeństwu osób i mienia oraz przeciwko bezpieczeństwu i porządkowi w komunikacji tj. artykuły 71, 72, 73, 84, 86, 90 kodeksu wykroczeń – nie zabezpieczył miejsca wypadku, nie zawiadomił policji, poprzez swoje lekkomyślne zachowanie (prowadzenie poloneza z prędkością 140 km/h w zimie, przy śliskiej nawierzchni, a więc nie tylko przekroczenie prędkości ale też niedostosowanie jej do warunków panujących na drodze) wywołał stan niebezpieczny dla życia lub zdrowia człowieka. Może mu grozić za to grzywna, kara aresztu… może dojść tez zakaz prowadzenia pojazdów.
Moim zdaniem dopuścił się wykroczeń przeciwko bezpieczeństwu osób i mienia oraz przeciwko bezpieczeństwu i porządkowi w komunikacji tj. artykuły 71, 72, 73, 84, 86, 90 kodeksu wykroczeń – nie zabezpieczył miejsca wypadku, nie zawiadomił policji, poprzez swoje lekkomyślne zachowanie (prowadzenie poloneza z prędkością 140 km/h w zimie, przy śliskiej nawierzchni, a więc nie tylko przekroczenie prędkości ale też niedostosowanie jej do warunków panujących na drodze) wywołał stan niebezpieczny dla życia lub zdrowia człowieka. Może mu grozić za to grzywna, kara aresztu… może dojść tez zakaz prowadzenia pojazdów.