Ostatnio opisywaliśmy nowelizację KPC dotyczącą umożliwienia magistrom prawa występowania przed sądami w niektórych sprawach, a teraz okazuje się, że to nie jedyny projekt dotyczący zawodów prawniczych. Ustawodawca sypie projektami ustaw jak z rękawa. Przyznam się szczerze, że zaczynam się już w tym wszystkim powoli gubić. Jak donosi Rzeczpospolita na najbliższym posiedzeniu Rząd ma się zająć projektem ustawy o państwowych egzaminach prawniczych. W świetle tego projektu ma zostać wprowadzona kolejna profesja, tym razem – doradcy prawnego. Już po pobieżnej lekturze projektu ustawy można bez trudu stwierdzić, że szykują się spore zmiany i to nie tylko dotyczące dopuszczenia magistrów do występowania przed sądami, ale także w naborze na samą aplikacje. Ustawa także otwiera furtkę do wprowadzenia limitów na aplikacje, o czym w zasadzie się nie mówi, a co wynika z projektu dość jasno. Ale po kolei.
Doradcy prawni, limity na aplikacje, czyli co jeszcze szykuje nam Minister Sprawiedliwości…
Umowa lojalnościowa w zamian za finansowanie aplikacji przez pracodawcę

Nasz czytelnik o pseudonimie Ulisses poruszył ostatnio dość interesujący problem prawny, dotyczący skierowania lub ewentualnie partycypowania w kosztach odbywania aplikacji przez pracodawcę zatrudniającego aplikanta. Ulisses jest aplikantem adwokackim. Pozostaje w stosunku pracy z jedną ze spółek handlowych Skarbu Państwa. Przed rozpoczęciem aplikacji poinformował swojego pracodawcę, że chciałby rozpocząć szkolenie w tym roku. Uzyskał też zgodę swojego patrona oraz Dziekana właściwej Okręgowej Rady Adwokackiej na dalsze pozostawanie w stosunku pracy. Ulissesowi udało się dojść do porozumienia z pracodawcą, że 3 dni w tygodniu poświęci na pracę w jego siedzibie, natomiast pozostałe dwa będzie mógł spędzać w Kancelarii Adwokackiej swojego patrona. Pracodawca poinformował go, że sfinansuje koszty aplikacji adwokackiej w zamian za podpisanie umowy lojalnościowej, w której zostanie zawarte postanowienie, że aplikant podczas trwania aplikacji i w czasie 5 lat po jej zakończeniu będzie pracował nadal u tego pracodawcy. Podczas rozważań nad taką możliwością pojawiły się pewne wątpliwości czy na gruncie uregulowań z dziedziny prawa pracy będzie to dopuszczalne.
Jednak będą praktyki w sądach dla aplikantów adwokackich
Naczelna Rada Adwokacka porozumiała się dzisiaj z Krajową Szkołą Sądownictwa i Prokuratury w sprawie praktyk w sądach i prokuratorach dla aplikantów. Stosownie do ustaleń program zajęć przewiduje 234 godziny z czego 18 godzin trwać będą zajęcia teoretyczne pozostałe 216 natomiast zajęcia praktyczne. Szczegółowy harmonogram ma być ustalony w najbliższym czasie, jednak już teraz Gazeta Prawna informuje, że zajęcia będą podzielone na cztery podstawowe bloki tematyczne: sądy cywilne (40 godzin), karne (60 godzin), gospodarcze (36 godzin) oraz pozostałe sądy, wydziały sądów i komórki organizacyjne (50 godzin). Do tego dodać należy jeszcze 30 godzinny blok obejmujący zakres działania powszechnych jednostek organizacyjnych prokuratury.
W pogoni za prestiżem

Internet również podlega okresowym trendom. Najbardziej interesującym dla nas jest systematyczne powstawanie portali internetowych zawierających darmowe porady prawne. Najnowszym tego typu projektem jest serwis działający pod adresem legeo.pl Założenia leżące u podstaw portalu Legeo są dość proste, a mianowicie chodzi o stworzenie platformy na której doświadczeni prawnicy będą udzielali darmowych porad prawnych. Każdy z ekspertów ma możliwość założenia w serwisie swojego profilu, w którym oprócz zdjęcia mogą znaleźć się także informacje o jego wykształceniu, tytule zawodowym oraz dotychczasowym doświadczeniu. Jednocześnie portal wprowadza pewien element rywalizacji między ekspertami pod postacią rankingu punktowego. Za każdą poradę ekspert otrzymuje pewną pulę punktów, które mają służyć budowaniu jego internetowego wizerunku skutecznego i doświadczonego prawnika. Pozycja w rankingu ma być jednocześnie wskazówką dla czytelników portalu, że dany prawnik jest rzeczywiście godny polecenia i świadczyć o jego fachowości. Po głębszym przemyśleniu idei przyświecającej twórcom portalu nie trudno oprzeć się wrażeniu, że w przypadku adwokatów i radców prawnych oraz aplikantów do tych zawodów współpraca z serwisem może okazać się dość ryzykowna ze względu na specyficzne normy etyczne wiążące oba zawody oraz umiejscowiony w nich zakaz reklamy lub dotyczące jej ograniczenia.
Usługi prawne a.d. 2050

Dzisiaj trochę luźniej, głównie z racji tego, że jestem w trakcie sesji – na szczęście jednej z ostatnich w mojej karierze studenta. Znany szczeciński raper Łona (co ciekawe absolwent Prawa na Uniwersytecie Szczecińskim) nagrał kiedyś piosenkę, która zainspirowała mnie do tego wpisu. Utwór nosi tytuł „Nie słuchać przed 2050” i opowiada o rozmowie autora z wnuczkiem w 2050 roku, na temat Polski i świata i chociaż inspiracją do tego wpisu jest bardziej sam tytuł i idea tej piosenki, niż jej tekst to zachęcam do jego wysłuchania bo niewątpliwie jest interesujący. Podobnie zresztą jak cała twórczość tego Pana.
Większość czytelników iuristy w tym momencie jest u progu swojej prawniczej kariery, wiele dyskutujemy na temat obecnego kształtu usług prawniczych w naszym kraju. Zastanawiałem się jednak ostatnio, jak rynek ten będzie wyglądał, gdy szczęśliwie dotrzemy do emerytury. Chciałbym, aby ten wpis był impulsem do dyskusji na ten temat i nie chodzi tutaj o rzeczowe wywody poprzedzone dogłębną analizą rynku, a raczej o „pogdybanie sobie” na temat tego jak będą wyglądały kancelarie prawne i wymiar sprawiedliwości w a.d. 2050.
Wszechmocny magister

O projektach nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego i niektórych innych ustaw, nadających magistrom prawa bardzo szerokie uprawnienia do reprezentowania stron w procesach sądowych słyszał już prawie każdy, ale nie każdy zdaje sobie sprawę z faktu, że wspomniane projekty nie zostały do końca przemyślane przez pomysłodawców. W tej chwili w Sejmie są dwa projekty poszerzające krąg osób, które mogą być pełnomocnikami w sądzie. Prawdopodobnie statystyczny Polak, słysząc o zamiarach posłów w tej kwestii niezwłocznie poparłby tą inicjatywę. Pierwszy z nich – autorstwa komisji poselskiej Przyjazne Państwo z dnia 19 maja 2009 r. zakłada, że pełnomocnikiem w procesie cywilnym i postępowania administracyjnym, we wszystkich instancjach, będzie mogła być każda osoba z tytułem magistra prawa. Drugi projekt, tym razem poselski, jest nieco węższy, bowiem zakłada wyłączenie reprezentacji przez magistrów prawa w sprawach rozpatrywanych przez Sąd Najwyższy.
Kilka tygodni temu Kamil na łamach iurista.net pisał o negatywnym stanowisku Krajowej Rady Sądownictwa dotyczącym nowelizacji. Sam projekt oceniał jako krok naprzód w liberalizacji usług prawniczych w Polsce, ale jak się okazuje przekaz medialny nie zawierał wszystkich istotnych informacji, co uniemożliwiało jego obiektywną ocenę. Zwolennicy projektów wypowiadali się, że cel jest szczytny, a rynek zweryfikuje wszystko.
Projekt nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego

Komisja Kodyfikacyjna Prawa Cywilnego przedstawiła niedawno najnowszy projekt zmian w procedurze cywilnej. Zdaniem twórców projektu planowana nowelizacja ma charakter rewolucyjny.
Projekt zakłada trzy istotne zmiany:
- Zniesienie postępowania odrębnego w sprawach gospodarczych,
- Wprowadzenie obowiązku wstępnego wypowiedzenia się sądu i stron co do podstawy materialno-prawnej żądania,
- Rozszerzenie obowiązkowego zastępstwa przez profesjonalnych pełnomocników.
Początki w Warszawie

Jako świeżo-upieczona aplikantka adwokacka, również postanowiłam podzielić się pierwszymi wrażeniami, zarówno z początków szkolenia jak i początków pracy w stolicy. Na I roku aplikacji adwokackiej w Warszawie jest około 960 osób. Z tego względu zostaliśmy podzieleni na grupy po 50 osób. Niektóre zajęcia będą odbywały się w tych “małych” grupach, inne zaś w grupach łączonych tj. po około 150 osób. Zajęcia odbywają się we wtorki i czwartki od16:30 do 19:45, więc nikt nie powinien mieć większego problemu aby połączyć aplikację z pracą.
Równowaga w przyrodzie

Po intensywnej nauce przed egzaminem na aplikacje prawnicze, różnice w ustroju samorządu zawodowego adwokatów i radców prawnych wydają nam się dość oczywiste. Jest jednak kilka kwestii, których wyjaśnienia próżno szukać wprost w przepisach. Znajdziemy je dopiero w orzecznictwie. Jedną z nich jest sprawa upoważnienia danego aplikanta do zastępowania adwokata lub radcy prawnego, potocznie nazywanego substytucją.
Kilka uwag młodego aplikanta radcowskiego z Wrocławia
Zaczęło się! Kazali nam wstać i zachowując pełnię powagi wypowiedzieć sakramentalne słowa przysięgi. Można było poczuć dumę słysząc o Rzeczpospolitej, staniu na straży praworządności, bądź o etyce zawodowej. U niektórych powyższe słowa wywoływały przedziwny wyraz rozbawienia. Nikt tak do końca nie zdawał sobie sprawy z wypowiadanych słów. Właściwie mimo licznych rot wypowiadanych przez byłego studenta prawa, doktoranta a teraz również aplikanta żadne nie wywołała we mnie większego wzruszenia bądź zainteresowania. Jednakże ów sakramentalny rytuał uczynił mnie pełnoprawnym aplikantem radcowskim.




