Ostatnio opisywaliśmy nowelizację KPC dotyczącą umożliwienia magistrom prawa występowania przed sądami w niektórych sprawach, a teraz okazuje się, że to nie jedyny projekt dotyczący zawodów prawniczych. Ustawodawca sypie projektami ustaw jak z rękawa. Przyznam się szczerze, że zaczynam się już w tym wszystkim powoli gubić. Jak donosi Rzeczpospolita na najbliższym posiedzeniu Rząd ma się zająć projektem ustawy o państwowych egzaminach prawniczych. W świetle tego projektu ma zostać wprowadzona kolejna profesja, tym razem – doradcy prawnego. Już po pobieżnej lekturze projektu ustawy można bez trudu stwierdzić, że szykują się spore zmiany i to nie tylko dotyczące dopuszczenia magistrów do występowania przed sądami, ale także w naborze na samą aplikacje. Ustawa także otwiera furtkę do wprowadzenia limitów na aplikacje, o czym w zasadzie się nie mówi, a co wynika z projektu dość jasno. Ale po kolei.
Wygląda na to, że samo ukończenie studiów prawniczych jednak nie wystarczy do występowania przed sądami. Po ukończeniu studiów świeżo upieczony magister prawa będzie mógł przystąpić do egzaminu I stopnia z którego pozytywny wynik będzie zaledwie wstępem do kariery prawnika. Zgodnie z:
Art. 17. Uzyskanie pozytywnego wyniku egzaminu I stopnia uprawnia do:
1) ubiegania się o przyjęcie na aplikację adwokacką, radcowską, notarialną, komorniczą i legislacyjną, w najbliższym naborze;
2) ubiegania się o dopuszczenie do konkursu na aplikację ogólną w najbliższym naborze;
3) wykonywania podstawowych czynności prawniczych, po uzyskaniu wpisu na listę doradców prawnych, na zasadach określonych w art. 48 i 51.
Ustawa reguluje także zakres przedmiotowy egzaminu:
Art. 19. Zakres przedmiotowy egzaminu I stopnia obejmuje:
1) prawo karne i postępowanie karne;
2) prawo wykroczeń i postępowanie w sprawach o wykroczenia;
3) prawo karne skarbowe i postępowanie w sprawach karnych skarbowych;
4) prawo cywilne i postępowanie cywilne;
5) prawo rodzinne i opiekuńcze;
6) prawo spółek handlowych;
7) prawo pracy;
8) prawo administracyjne i postępowanie administracyjne;
9) postępowanie sądowo-administracyjne;
10) prawo Unii Europejskiej oraz prawo międzynarodowe;
11) prawo konstytucyjne;
12) prawo o ustroju sądów, trybunałów i prokuratury, samorządu adwokackiego, radcowskiego, notarialnego oraz organów kontroli państwowej i ochrony prawa działających w Rzeczypospolitej Polskiej.
Wydaje się zatem, że materia została jeszcze bardziej zawężona w stosunku do tego co mamy obecnie, a przypomnieć należy, że egzamin I stopnia jest równoznaczny z egzaminem na aplikacje. Egzamin przeprowadzany będzie w formie testowej – 220 pytań z czego do pozytywnego wyniku niezbędne jest uzyskanie 150 pkt. Oczywiście przystąpienie do egzaminu nie będzie darmowe.
Najciekawszy wydaje się jednak art.5 rzeczonej ustawy, w którym de facto wprowadzono limity na aplikacje:
Art. 5. 1. Osoba, która zdała egzamin I stopnia, deklaruje wybór aplikacji. Każdy może dokonać wyboru trzech miejsc odbywania aplikacji – bez względu na jej rodzaj – z jednoczesnym wskazaniem kolejności preferowanych miejsc odbywania aplikacji.
2. Deklarację wyboru aplikacji składa się w elektronicznym systemie rejestracji, w terminie wyznaczonym przez Ministra Sprawiedliwości w Biuletynie Informacji Publicznej, o którym mowa w ustawie z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. Nr 112, poz. 1198, z późn. zm. )), zwanym dalej „Biuletynem Informacji Publicznej”.
3. Niezwłocznie po zakończeniu składania deklaracji wyboru aplikacji Minister Sprawiedliwości ogłasza w Biuletynie Informacji Publicznej listę osób wstępnie zakwalifikowanych na poszczególne aplikacje oraz informację o wolnych miejscach na aplikacje w poszczególnych izbach adwokackich, okręgowych izbach radców prawnych i izbach notarialnych. O umieszczeniu na liście decyduje liczba punktów uzyskanych z egzaminu I stopnia i liczba miejsc na aplikacje w poszczególnych izbach adwokackich, okręgowych izbach radców prawnych i izbach notarialnych.
Czy jest to rozsądne i korzystne dla przyszłych aplikantów – sam nie wiem – dziwi mnie jednak, że ta informacja umyka w notatkach prasowych. Wygląda jednak na to, że nabór na aplikacje będzie przypominał ten od kilku lat stosowany w liceach i na studia.
Ustawa przewiduje jednak kilka dróg do zdobycia uprawnień adwokata, radcy prawnego czy też notariusza. Wszystkie one (łącznie z odbyciem aplikacji) prowadzić będą do państwowego egzaminu II stopnia, po zdaniu którego można będzie wpisać się na listę. Do egzaminu II stopnia przystąpić będą mogły:
1) osoby, które ukończyły aplikację adwokacką, radcowską lub notarialną;
2) osoby, które zdały egzamin sędziowski lub prokuratorski;
3) doradcy prawni, którzy wykonywali podstawowe czynności prawnicze przez okres co najmniej 5 lat;
4) doktorzy nauk prawnych;
5) osoby, które były zatrudnione na stanowisku referendarza sądowego lub starszego referendarza sądowego łącznie przez okres co najmniej 3 lat;
6) osoby, które były zatrudnione przez okres co najmniej 3 lat na stanowisku asystenta sędziego;
7) osoby, które były zatrudnione przez okres co najmniej 3 lat na stanowisku asystenta prokuratora i mają ukończone wyższe studia prawnicze w Rzeczypospolitej Polskiej oraz uzyskały tytuł magistra prawa lub ukończyły zagraniczne studia prawnicze uznane w Rzeczypospolitej Polskiej;
8) osoby, które ukończyły aplikację legislacyjną i po jej ukończeniu przez okres co najmniej 4 lat były zatrudnione w urzędach organów władzy publicznej i wykonywały prace związane z opracowywaniem lub opiniowaniem aktów prawnych;
9) osoby, które zajmują stanowisko radcy lub starszego radcy Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa;
10) osoby, które zdały państwowy egzamin prawniczy I stopnia i po zdanym egzaminie przez okres co najmniej 5 lat były zatrudnione w urzędach organów władzy publicznej i wykonywały wymagające wiedzy prawniczej czynności bezpośrednio związane ze świadczeniem pomocy prawnej na rzecz tych urzędów.
Egzamin ten będzie składać się z dwóch części: ogólnej i specjalistycznej. Część ogólna egzaminu II stopnia polegać będzie na rozwiązaniu testu sprawdzającego wiedzę niezbędną do świadczenia pomocy prawnej, składającego się z zestawu 100 pytań jednokrotnego wyboru. Po uzyskaniu pozytywnego wyniku z egzaminu (75 pkt.) można będzie przystąpić do części specjalistycznej, która funkcjonować ma w dwóch postaciach: pełnej i profilowanej. Zdanie egzaminu w zakresie pełnym uprawniać będzie do wpisu na listę adwokatów, radców prawnych albo powołania na stanowisko asesora notarialnego, w zakresie profilowanym natomiast na jedno z powyższych w zależności od wybranego profilu. Mamy więc do wyboru dwie możliwości, albo uczymy się więcej, ale za to możemy dowolnie wybrać zawód, albo przygotowujemy się pod konkretny. Egzamin będzie polegał na sporządzeniu pism w zakresie odpowiednim do wybranej opcji (po szczegóły odsyłam do projektu).
Ważną zmianą przewidzianą w projekcie jest uregulowanie kwestii czynności, do dokonywania których będą uprawnienia doradcy prawni – projekt określa je jako podstawowe czynności prawnicze. Obejmują one:
1) udzielanie porad prawnych, sporządzanie opinii prawnych, pism procesowych i umów oraz
2) występowanie przed organami administracji publicznej i zastępstwo przed sądami powszechnymi w sprawach należących do właściwości sądów rejonowych, z wyłączeniem spraw z zakresu prawa karnego, karnego skarbowego, wykroczeń, rodzinnego i opiekuńczego.
Warto zwrócić uwagę, że w zasadzie cały punkt pierwszy tak naprawdę tylko ogranicza możliwości doradców prawnych bo w obecnym stanie prawnym na podstawie ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, każdy może otworzyć „kancelarie prawną” i w jej ramach świadczyć wskazane wyżej usługi. Po wejściu w życie ustawy, doradcy nie będą mogli świadczyć usług innych niż te wymienione enumeratywnie. Zwrócić uwagę również należy na ciekawe uregulowanie kwestii tajemnicy zawodowej, o której pisał niedawno Piotr przy okazji tematu „magistrów – pełnomocników”. Otóż na podstawie art. 49 projektowanej ustawy doradca prawny zobowiązany będzie do zachowania tajemnicy zawodowej, jednak obowiązek zachowania tajemnicy będzie ustawać, gdy doradca powołany zostanie na świadka przed sądem, chyba że ujawnienie tajemnicy zagraża ważnemu interesowi prywatnemu. Zatem doradcy prawni występujący w charakterze świadka, nie będą mogli odmówić składania zeznań lub odpowiedzi na pytanie powołując się na tajemnice zawodową.
Ustawa nowelizuje również art. 87 § 1 kpc, który ma otrzymać następujące brzmienie:
Art. 87. § 1. Pełnomocnikiem może być adwokat lub radca prawny, współuczestnik sporu, jak również rodzice, małżonek, rodzeństwo lub zstępni strony oraz osoby pozostające ze stroną w stosunku przysposobienia, a w sprawach własności przemysłowej także rzecznik patentowy. W sprawach należących do właściwości rzeczowej sądu rejonowego z wyłączeniem spraw z zakresu prawa rodzinnego i opiekuńczego pełnomocnikiem może być również doradca prawny.
Mimo pewnych kontrowersji związanych z „przemyceniem” limitów na aplikacje, ustawa wydaje mi się całkiem sensowna. Z jednej strony bowiem otwiera drogę do wykonywania zawodu prawniczego absolwentom prawa, z drugiej jednak strony wprowadza minimum wymogów jakim magistrowie muszą sprostać, aby otrzymać tytuł doradcy prawnego. Czy ten zawód się sprawdzi w praktyce – trudno jednoznacznie stwierdzić. Pewne jest jednak, że mocno zatrząść się może rynek usług prawniczych, ponieważ Ministerstwo planuje wzrost liczby doradców o 2000 rocznie.
Zdaję sobie sprawę, że jest to tylko pobieżne przedstawienie materii regulowanej przez ustawę. Po więcej informacji zapraszam na stronę Ministerstwa Sprawiedliwości. Ze swojej strony mogę obiecać, że na pewno będę śledził ten temat i informował o dalszych poczynaniach ustawodawcy w tej kwestii.






“Wydaje się zatem, że materia została jeszcze bardziej zawężona w stosunku do tego co mamy obecnie” Nie Kamil. Pod pojęciem – prawo konstytucyjne – może się kryć co najmniej kilka ustaw. Interesuje mnie tylko zapis- Art. 17. Uzyskanie pozytywnego wyniku egzaminu I stopnia uprawnia do:
2) ubiegania się o dopuszczenie do konkursu na aplikację ogólną w najbliższym naborze;
To będą 2 egzaminy na ogólną?
Wiem o tym, tak samo jak teoretycznie w zakres prawa pracy może wchodzić np. ustawa o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, wydaje mi się jednak – chociaż szczerze mówiąc nie porównywałem tego, że zakres materiału jest mniejszy niż zeszłoroczna rozpiska aktów prawnych na egzamin. Nie ma np. tematyki związanej z szerokorozumianym prawem finansowym np. weksli. A i tak wydaje mi się, że skończy się na kodeksach i ustawach w stylu postępowania przed sądami administracyjnymi.
weksle to zobowiazania i prawo cywilne
zapewne chodzi o II etap konkursu, tzn. kazusy
dwie kwestie: pierwsza – z tego, co mi wiadomo, to w tej chwili nie można występować przed jakimikolwiek sądami prowadząc “kancelarię prawną” bez żadnych dodatkowych uprawnień tj. radcy prawnego, adwokata ewentualnie doradcy podatkowego, biegłego rewidenta lub rzecznika patentowego, więc gdzie jest ograniczenie? druga -jak gringo już pisze weksle to prawo gospodarcze, a nie finansowe- do finansowego się zalicza prawo podatkowe itp.
GiM: Pisałem o ograniczeniu jedynie w kontekscie punktu pierwszego gdzie enumeratywnie wymieniono czynności, którymi może zajmować się doradca prawny.
Ziobro wróć!!!
podany zakres materiału odpowiada temu co jest w zakresie materiału na adwokacką
i kto zdawał, ten pamięta, ze 2 lata temu, na egzaminie za czasow Jaśnie Nam Panującego Ćwiąkalskiego, nie było rozporządzenia z listą ustaw
i na egzamin na aplikację w ramach zakresu materiału wpakowali takie ustawy… że dostało sie 15 % ;)
co do tych ograniczeń – pewnie nie dostałabym się na aplikację gdyby je wprowadzono wcześniej ale widać, że ministerstwo uczy się na własnych błędach – nawet tych do których się nie przyznaje. Oczywiście byłoby dla nas wygodniej gdyby (zamiast orientować się ile osób są w stanie “wchłonąć” rady) po prostu zmusiła do zatrudniania aplikantów ale to by uderzało bezpośrednio w ministerstwo, bo z jego kasy musiałoby od razu popłynąć wsparcie dla kancelarii, którym groziłoby z tego powodu bankructwo. Nie ma też się co łudzić, że zamachnie się ministerstwo na autonomię uczelni przyjmujących kandydatów na prawników bez limitów. Skoro na aplikację ogólną jest z góry określony limit przyjęć to niby dlaczego na inne nie?
Jestem ciekawy co Minsterstwo zrobi z uchwałą Izby Radców prawnych o zniesieniu egzaminu na aplikacje. Od września leży w ministerswie.
takiej uchwały kolego nie było wiec nie leży ona w ministerstwie (to był taki joke)
Była taka uchwała – http://www.kirp.pl/Krajowa-Rada-Radcow-Prawnych/Wewnetrzne-akty-prawne-KRRP/Uchwaly poszukaj uchwały z 14 września 2009 w sprawie poszerzenia dostępu do zawodu i likwidacji egzaminu wstępnego na aplikację
dokładnie tak dzieki Tomek za wsparcie:) nawet w ostatnim wywiadzie dla Gazety prawnej prezes Maciej Bobrowicz wspomina o niej.
No ciekawe co oni jeszcze wymyślą.Ja to już słyszałam i głosy o tym, że w 2010r. moga nie chciec robić egzaminu, bo w zeszłym zabyt duzo ludzi zdało. Ale to chyba raczej mało prawdopodobna wersja?
Wsparcia nikomu nie daje:) Podałem tylko prawdziwy stan faktyczny. Uważam, że to zły pomysł. Nie jest hipokrytą, dlatego, że przed egzamin na aplikację adwokacką i po egzaminie uważam, że egzamin sprawdzający wiedzę jest konieczny. Jeżeli Radcowie narzekają obecnie na zbyt dużą ilość aplikantów, to nie będę narzekać – jeśli nie będzie egzaminów? Czegoś tu nie rozumiem….
uchwala z 14 września to stanowisko samorządu radcowskiego, niczego nie zmieniające i nie wiążące.
Biorąc pod uwagę powyższe wypowiedzi części osób, to brak jakiejkolwiek weryfikacji spowoduje, ze nie potrafiący rozumieć tekstów, będą niedługo członkami palestry :/. Współczuję przyszłym mocodawcą :D
Rob, jesli juz sie wymadrzasz, to pisz poprawnie- mocodawcOM. ja tez im wspolczuje…
Czy ktos potrafi teraz jednoznacznie powiedzieć jak to będzie z egzaminami na aplikacje w tym roku?
Kochani:) a po co są egzaminy podczas aplikacji? Wydaje mi się, że po to, aby weryfikować wiedzę (maja uczyć rozumieć teksty@Rob:)). Na aplikacji jest tyle egzaminów (plus egzamin końcowy) zapewniam osoba, która jest słaba raczej nie skończy choć wszędzie są czarne owce. Ja jestem za tym, aby zrezygnowali z egzaminu wstępnego i dali szanse wszystkim mgr prawa. Tylko uczelnie powinny bardziej się przyłożyć do kształcenia. Zmieniając temat – muszę przyznać, że rozbawił mnie pomysł co ja mówię:) projekt ustawy mówiący m.in o egzaminie na aplikacje i tam czytamy, że maja byc kazusy! Śmiech!!!! Wiem jak “dużo” kazusów rozwiązuje student prawa. Jak wygląda praktyczna część kształcenia na naszych uczelniach. To jakiś pomysł z Matrix`a. Kto proponuje taki zapis jest oderwany od rzeczywistości.
Pozdrawiam wszystkich
To świetny pomysł tylko czy to samo będziesz mówił jak hurtowo odwalą 80% tych co przyjmą bez egzaminu i ty kolego będziesz wśród nich (jaki masz pomysł na sprawdzenie na aplikacji wiedzy dziesiątek tysięcy aplikantów? – mi się wydaje że taka sieka to może być przypadkowa i nawet jak będziesz się dzielnie uczył – sam bo oczywiście przy tylu aplikantach to trudno będzie się czegoś nauczyć – to i tak możesz się rozczarować). I co cieszył będziesz się jak rada zedrze z ciebie 5 tys. a ty po roku będziesz z niczym. W Polsce trwa proces demontażu zawodów prawniczych. Już za kilka lat nie będzie ani prestiżu ani dobrej kasy. Tym bardziej nie rozumiem młodszych roczników które zamiast domagać się “sprawiedliwego” naboru to chcą żeby ich wszystkich przyjęli, najlepiej bez przygotowania, każdego, jak z ulicy. Młodzi gniewni prawnicy bez aplikacji pomyślcie że jak się dostaniecie na tą aplikacje to nie będzie gdzie pracować w trakcie i po niej:) Są takie osoby którym dopiero teraz otworzyły się oczy. Egzamin powinien być i to trudny co roku albo co 3 lata jak na rzecznikowskiej, bo potem przychodzi aplikant adwokacki rozżalony że musi się z pracy zwolnić, a on przecież nie wiedział że na adwokackiej tak jest:)
Uczyć się, a nie liczyć na darmowy bilet, bo was później życie może bardzo zaskoczyć.
Egzamin będzie według starej ustawy, bo projekt zakładający kazusy nie ma żadnych szans na wejście w życie w terminie umozliwiającym przeprowadzenie egzaminu na nowych zasadach.
@honrata
może Ciebie zdziwię, ale jestem na II roku adwokackiej więc mój głos to raczej obiektywizm, bo widzę co się dzieje przed każdym wrześniem. Zgadzam się z Tobą zawód prawnika jest coraz mniej prestiżowy nad czym ubolewam.
@pietrucha
mam nadzieję, że masz racje i trzymam kciuki za egzamin 2010.
i dlatego uważasz że otwarcie totalne to dobre rozwiązanie????? Dzięki temu aplikanci nie będą pracować za darmo u patronów (patrz GP) i będą mieć za co żyć po egzaminie końcowym? Nie wiem może są tacy co lubią pomagac patronom i potem ludziom za darmo ale 99% procent aplikantów na to nie stać:)
PS po takim otwarciu to możesz jeszcze bardziej ubolewać niż dotychczas. Ja liczę że kiedyś unormują to wszystko, ale mądrze, z głową i bez udziału populistów i ludzi nierozsądnych i niepoważnych.
Tez na to liczę, ale obawiam się iz zbliżające się wyboru przyniosą wiele “ciekawych” pomysłów. Już się boję:)
Ja to wogóle słyszałam pogłoski w warszawskim środowisku prawniczym, że lobby chce dążyć do tego, aby w tym roku nie było naboru na aplikacje.Ale to chyba raczej mało prawdopodobne?