
Dzisiaj trochę luźniej, głównie z racji tego, że jestem w trakcie sesji – na szczęście jednej z ostatnich w mojej karierze studenta. Znany szczeciński raper Łona (co ciekawe absolwent Prawa na Uniwersytecie Szczecińskim) nagrał kiedyś piosenkę, która zainspirowała mnie do tego wpisu. Utwór nosi tytuł „Nie słuchać przed 2050” i opowiada o rozmowie autora z wnuczkiem w 2050 roku, na temat Polski i świata i chociaż inspiracją do tego wpisu jest bardziej sam tytuł i idea tej piosenki, niż jej tekst to zachęcam do jego wysłuchania bo niewątpliwie jest interesujący. Podobnie zresztą jak cała twórczość tego Pana.
Większość czytelników iuristy w tym momencie jest u progu swojej prawniczej kariery, wiele dyskutujemy na temat obecnego kształtu usług prawniczych w naszym kraju. Zastanawiałem się jednak ostatnio, jak rynek ten będzie wyglądał, gdy szczęśliwie dotrzemy do emerytury. Chciałbym, aby ten wpis był impulsem do dyskusji na ten temat i nie chodzi tutaj o rzeczowe wywody poprzedzone dogłębną analizą rynku, a raczej o „pogdybanie sobie” na temat tego jak będą wyglądały kancelarie prawne i wymiar sprawiedliwości w a.d. 2050.
Jeśli o mnie chodzi to pomyślałem sobie, że biorąc pod uwagę inne usługi w jakimś stopniu zbliżone do usług prawnych, to akurat rynek tych ostatnich jest dzisiaj bardzo archaiczny. Istnieje bardzo duża ilość małych podmiotów świadczących usługi w szerokim zakresie. Nie ulega wątpliwości, że sytuacja ta powoli zmierza jednak w kierunku specjalizacji. Wydaje mi się, że w 2050 roku nie będzie małych kancelarii składających się z jednego radcy prawnego i sekretarki. Zamiast nich powstaną (w zasadzie już powstają i jest ich coraz więcej) bardzo duże kancelarie sieciowe zatrudniające kilkuset prawników, w których funkcjonować będą wyspecjalizowane zespoły zajmujące się bardzo wąską gałęzią prawa.
W mojej wizji kancelarie prawnicze w 2050 roku przypominać będą dzisiejsze banki, jeśli chodzi o sposób obsługi klienta i docieranie do niego. Uważam, że stopniowo będziemy doświadczać zmierzchu tradycyjnego modelu w którym prawnik oczekuje, aż klient sam zgłosi się do kancelarii na rzecz modelu w którym to kancelarie będą zabiegać o klientów. Widać w tym zakresie postępującą od jakiegoś czasu liberalizacje przepisów dotyczących zakazu reklamy.
Niebagatelną rolę odgrywać będzie także rozwój technologii – zwłaszcza przekazu informacji na odległość. Myślę, że za 40 lat wiele rozpraw sądowych będzie się odbywać w całości albo w części za pośrednictwem telekonferencji. Nie będzie konieczności podróży do Warszawy, aby występować przed Sądem Najwyższym. Ułatwione będzie także przesłuchiwanie świadków pochodzących z innych miejscowości.
Rozwiną się zapewne także techniki kryminalistyczne i choć pewnie nie do tego stopnia jaki dzisiaj możemy podziwiać w serialu CSI ;) to wykrywalność przestępstw znacznie wzrośnie.
A jak Wy widzicie świat prawników w roku 2050, który zostawicie przechodząc na emeryturę?
fot. sxc.hu









Ja myślę że w 2050 dojdzie do połączenia korporacji prawniczych Ziemian z korporacjami prawniczymi Klingonów, Romulanów i Kardasjan:)
I będą również nowe kancelarie na księżycu, bo księżyc zostanie skolonizowany.
Pełnomocnikiem procesowym będzie mógł być każdy, kto ma zdolność do czynności prawnych. Zniesiony zostanie przymus adwokacko-radcowski. Rozprawy sądowe będą miały charakter mniej sformalizowany i będą odbywały się w swobodniejszej i bardziej przyjaznej atmosferze. Sędziowie nie będą wyniosłymi urzędnikami, lecz ekspertami wyposażonymi w kompetencje orzecznicze. Bezpośredni kontakt sądu ze stronami będzie sprzyjał lepszemu rozpoznaniu sprawy. Zwiększy się rola sądów polubownych. Upowszechni się mediacja. Zbędny w obrocie prawnym może okazać się notariat.
co bardziej ciekawe łona to teraz aplikant radcowski ;P
Mateusss: a tego nie wiedziałem ;) może zagląda na iuriste?:>
Ciekawy temat poruszyłeś :) No ja oczywiście stawiam na prawo nowych technologii, własności intelektualnej i ochrony środowiska. Prawo medyczne pewnie się rozwinie wraz z postępami w genetyce, możliwością wymiany narządów i niestety z rosnąca zachorowalnością na nowotwory – moim zdaniem jest kwestią czasu precedensowy wyrok który doprowadzi do zwiększenia kontroli jakości produktów spożywczych. Ostatnio NIK z sanepidem badały żywności itp. Ryby mają pół tablicy Mendelejewa w tym fosforany zatrzymujące dużo wody. Chleb ma nawet do 120 substancji chemicznych, w papierosach jest azbest i arszenik, a do 95% produktów które mają na etykiecie nazwę “masło” nie powinno jej używać, bo czym jak czym, ale masłem to na pewno nie są :)
“I będą również nowe kancelarie na księżycu, bo księżyc zostanie skolonizowany.”
wczoraj USA obcięło kasę na program który miał na celu “ponowne” lądowanie na księżycu w 2020 roku… więc zobaczymy ;)
“co bardziej ciekawe łona to teraz aplikant radcowski ;P”
ta? :D to jeszcze tylko tego brakuje, żeby PiH dostał się na aplikację adwokacką ;D
pozdro :)
Sądząc po tym jak rozwija się dzisiejszy świat, w 2050 roku będą w prawie takie dziwy, które się dzisiaj nikomu nawet nie śnią. Takie gdybanie przypomina mi tekst z 1900 roku na temat przyszłości Paryża. Wtedy to zakładano, iż w 1950 roku będzie tyle koni w mieście, że Paryż utknie w gó…. Bawiąc się już wyobraźnią: przyszłość w każdej dziedzinie życia uzależniona będzie od informatyzacji, administracja zmierza do obniżenia kosztów swojego istnienia i tak samo będzie w przypadku sądów. Znikną drogie w budowie i utrzymaniu gmachy sądów, rzesze urzędników mających etat dla etatu. Sądy cywilne będą działać wirtualnie, firmy będą się łączyć ze swoich biur w celu uczestnictwa w rozprawie, adwokat będzie miał swoje biuro na Teneryfie a rozprawę w Szczebrzeszynie. W sądach karnych zniknie potrzeba transportu oskarżonych, gdyż siądą sobie w specjalnych celach obserwując proces, świadek incognito połączy się z miejsca swojego ukrycia itd. Przyszłość przyniesie nowe rewolucyjne rozwiązania jak i nowe nieznane nam współcześnie problemy natury prawnej. Należy ona do nas i będzie wyglądać tak jak sobie ją ukształtujemy, więc do dzieła – unowocześnijmy system prawny w naszej kochanej Polsce, bo to my w niej będziemy funkcjonować w 2050 roku… :)