Usługi prawne a.d. 2050

24 sty 2010 autor: Kamil Rawa


Dzisiaj trochę luźniej, głównie z racji tego, że jestem w trakcie sesji – na szczęście jednej z ostatnich w mojej karierze studenta. Znany szczeciński raper Łona (co ciekawe absolwent Prawa na Uniwersytecie Szczecińskim) nagrał kiedyś piosenkę, która zainspirowała mnie do tego wpisu. Utwór nosi tytuł „Nie słuchać przed 2050” i opowiada o rozmowie autora z wnuczkiem w 2050 roku, na temat Polski i świata i chociaż inspiracją do tego wpisu jest bardziej sam tytuł i idea tej piosenki, niż jej tekst to zachęcam do jego wysłuchania bo niewątpliwie jest interesujący. Podobnie zresztą jak cała twórczość tego Pana.

Większość czytelników iuristy w tym momencie jest u progu swojej prawniczej kariery, wiele dyskutujemy na temat obecnego kształtu usług prawniczych w naszym kraju. Zastanawiałem się jednak ostatnio, jak rynek ten będzie wyglądał, gdy szczęśliwie dotrzemy do emerytury. Chciałbym, aby ten wpis był impulsem do dyskusji na ten temat i nie chodzi tutaj o rzeczowe wywody poprzedzone dogłębną analizą rynku, a raczej o „pogdybanie sobie” na temat tego jak będą wyglądały kancelarie prawne i wymiar sprawiedliwości w a.d. 2050.

Jeśli o mnie chodzi to pomyślałem sobie, że biorąc pod uwagę inne usługi w jakimś stopniu zbliżone do usług prawnych, to akurat rynek tych ostatnich jest dzisiaj bardzo archaiczny. Istnieje bardzo duża ilość małych podmiotów świadczących usługi w szerokim zakresie. Nie ulega wątpliwości, że sytuacja ta powoli zmierza jednak w kierunku specjalizacji. Wydaje mi się, że w 2050 roku nie będzie małych kancelarii składających się z jednego radcy prawnego i sekretarki. Zamiast nich powstaną (w zasadzie już powstają i jest ich coraz więcej) bardzo duże kancelarie sieciowe zatrudniające kilkuset prawników, w których funkcjonować będą wyspecjalizowane zespoły zajmujące się bardzo wąską gałęzią prawa.

W mojej wizji kancelarie prawnicze w 2050 roku przypominać będą dzisiejsze banki, jeśli chodzi o sposób obsługi klienta i docieranie do niego. Uważam, że stopniowo będziemy doświadczać zmierzchu tradycyjnego modelu w którym prawnik oczekuje, aż klient sam zgłosi się do kancelarii na rzecz modelu w którym to kancelarie będą zabiegać o klientów. Widać w tym zakresie postępującą od jakiegoś czasu liberalizacje przepisów dotyczących zakazu reklamy.

Niebagatelną rolę odgrywać będzie także rozwój technologii – zwłaszcza przekazu informacji na odległość. Myślę, że za 40 lat wiele rozpraw sądowych będzie się odbywać w całości albo w części za pośrednictwem telekonferencji. Nie będzie konieczności podróży do Warszawy, aby występować przed Sądem Najwyższym. Ułatwione będzie także przesłuchiwanie świadków pochodzących z innych miejscowości.

Rozwiną się zapewne także techniki kryminalistyczne i choć pewnie nie do tego stopnia jaki dzisiaj możemy podziwiać w serialu CSI ;) to wykrywalność przestępstw znacznie wzrośnie.

A jak Wy widzicie świat prawników w roku 2050, który zostawicie przechodząc na emeryturę?

fot. sxc.hu

Kamil Rawa
Kamil Rawa
Student IV roku na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego. Interesuje się regulacjami prawnymi związanymi z Internetem. Z zamiłowania grafik komputerowy.

Komentarze: 6 “Usługi prawne a.d. 2050”

  1. kpt Kirk @ Styczeń 24th, 2010 4:12 pm

    Ja myślę że w 2050 dojdzie do połączenia korporacji prawniczych Ziemian z korporacjami prawniczymi Klingonów, Romulanów i Kardasjan:)

  2. x @ Styczeń 24th, 2010 5:32 pm

    I będą również nowe kancelarie na księżycu, bo księżyc zostanie skolonizowany.

  3. Futurolog z przypadku @ Styczeń 25th, 2010 4:00 pm

    Pełnomocnikiem procesowym będzie mógł być każdy, kto ma zdolność do czynności prawnych. Zniesiony zostanie przymus adwokacko-radcowski. Rozprawy sądowe będą miały charakter mniej sformalizowany i będą odbywały się w swobodniejszej i bardziej przyjaznej atmosferze. Sędziowie nie będą wyniosłymi urzędnikami, lecz ekspertami wyposażonymi w kompetencje orzecznicze. Bezpośredni kontakt sądu ze stronami będzie sprzyjał lepszemu rozpoznaniu sprawy. Zwiększy się rola sądów polubownych. Upowszechni się mediacja. Zbędny w obrocie prawnym może okazać się notariat.

  4. Mateusss @ Styczeń 26th, 2010 10:33 am

    co bardziej ciekawe łona to teraz aplikant radcowski ;P

  5. Kamil Rawa @ Styczeń 26th, 2010 8:19 pm

    Mateusss: a tego nie wiedziałem ;) może zagląda na iuriste?:>

  6. Tomasz Kacprzak @ Styczeń 31st, 2010 11:14 pm

    Ciekawy temat poruszyłeś :) No ja oczywiście stawiam na prawo nowych technologii, własności intelektualnej i ochrony środowiska. Prawo medyczne pewnie się rozwinie wraz z postępami w genetyce, możliwością wymiany narządów i niestety z rosnąca zachorowalnością na nowotwory – moim zdaniem jest kwestią czasu precedensowy wyrok który doprowadzi do zwiększenia kontroli jakości produktów spożywczych. Ostatnio NIK z sanepidem badały żywności itp. Ryby mają pół tablicy Mendelejewa w tym fosforany zatrzymujące dużo wody. Chleb ma nawet do 120 substancji chemicznych, w papierosach jest azbest i arszenik, a do 95% produktów które mają na etykiecie nazwę “masło” nie powinno jej używać, bo czym jak czym, ale masłem to na pewno nie są :)

    “I będą również nowe kancelarie na księżycu, bo księżyc zostanie skolonizowany.”

    wczoraj USA obcięło kasę na program który miał na celu “ponowne” lądowanie na księżycu w 2020 roku… więc zobaczymy ;)

    “co bardziej ciekawe łona to teraz aplikant radcowski ;P”

    ta? :D to jeszcze tylko tego brakuje, żeby PiH dostał się na aplikację adwokacką ;D

    pozdro :)

Skomentuj: