
Internet również podlega okresowym trendom. Najbardziej interesującym dla nas jest systematyczne powstawanie portali internetowych zawierających darmowe porady prawne. Najnowszym tego typu projektem jest serwis działający pod adresem legeo.pl Założenia leżące u podstaw portalu Legeo są dość proste, a mianowicie chodzi o stworzenie platformy na której doświadczeni prawnicy będą udzielali darmowych porad prawnych. Każdy z ekspertów ma możliwość założenia w serwisie swojego profilu, w którym oprócz zdjęcia mogą znaleźć się także informacje o jego wykształceniu, tytule zawodowym oraz dotychczasowym doświadczeniu. Jednocześnie portal wprowadza pewien element rywalizacji między ekspertami pod postacią rankingu punktowego. Za każdą poradę ekspert otrzymuje pewną pulę punktów, które mają służyć budowaniu jego internetowego wizerunku skutecznego i doświadczonego prawnika. Pozycja w rankingu ma być jednocześnie wskazówką dla czytelników portalu, że dany prawnik jest rzeczywiście godny polecenia i świadczyć o jego fachowości. Po głębszym przemyśleniu idei przyświecającej twórcom portalu nie trudno oprzeć się wrażeniu, że w przypadku adwokatów i radców prawnych oraz aplikantów do tych zawodów współpraca z serwisem może okazać się dość ryzykowna ze względu na specyficzne normy etyczne wiążące oba zawody oraz umiejscowiony w nich zakaz reklamy lub dotyczące jej ograniczenia.
Zgodnie z niżej cytowanym § 23b Zbioru Zasad Etyki Adwokackiej i Godności Zawodu (Kodeksu Etyki Adwokackiej) taka działalność jest sprzeczna z zasadami etyki a zwłaszcza tymi, które zostały wymienione w punkcie 2 podpunkty a), c) oraz e). Jednocześnie należy mieć na uwadze, że naruszenie zasad etyki adwokackiej może zarówno dla adwokata jak i aplikanta adwokackiego skutkować wszczęciem postępowania dyscyplinarnego.
Art. 23b Kodeksu Etyki Adwokackiej
1. Adwokatowi nie wolno proponować usług potencjalnym klientom w formie oferty skierowanej do osób, które uprzednio nie wyraziły takiego wyraźnego życzenia.
2. Informacje nie mogą w szczególności:
a) stwarzać prawdopodobieństwo wywołania nieuzasadnionego oczekiwania co do wyników pracy adwokata;
b) powoływać się na osobistą znajomość sędziów, prokuratorów i urzędników;
c) zawierać bezpośrednich porównań w zakresie jakości z innymi możliwymi do identyfikacji adwokatami i członkami innych korporacji prawniczych lub ich krytyki;
d) posługiwać się niestosowną lub natarczywą formą;
e) zawierać jakichkolwiek elementów ocennych.
3. Niedopuszczalne jest odpłatne inspirowanie artykułów prasowych lub audycji, które pod pretekstem obiektywnej informacji mają służyć promocji adwokata, jego kancelarii lub spółki.
4. Niedopuszczalne jest zwracanie się do potencjalnych klientów w celu przekazywania informacji o swojej działalności, również podczas nieproszonych wizyt, rozmów telefonicznych i w korespondencji do osób nie zwracających się do adwokata o pomoc prawną.
5. Niedopuszczalne jest zlecanie osobom trzecim rozpowszechniania informacji o adwokacie.
6. Za publikowanie informacji adwokat nie może płacić żadnego wynagrodzenia z wyjątkiem rozsądnych kosztów publikacji.
W przypadku portalu, o którym mowa mamy do czynienia nie tylko z identyfikacją danej osoby za pomocą imienia i nazwiska, ale również wprowadzenie elementów ocennych poprzez udział w rankingu prowadzonym przez portal. Wysoka pozycja w rankingu jest niewątpliwie świadectwem, że dany prawnik posiada wysokie umiejętności, a zatem może również wywoływać stosowne oczekiwania co do wyniku sprawy, jeśli czytelnik uzyskujący darmową poradę prawną zdecyduje się powierzyć mu prowadzenie innych spraw w rzeczywistości.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja radców prawnych oraz aplikantów radcowskich. Postanowienia dotyczące form reklamy dopuszczalnych przez Samorząd Radców Prawnych zawiera art. 25 Kodeksu Etyki Radcy Prawnego. W zasadzie każdy reprezentant tego samorządu zawodowego może szeroko informować o swoich kwalifikacjach, doświadczeniu i umiejętnościach zawodowych. W kontekście niniejszego artykułu ważny może okazać się jedynie punkt g) wspomnianego artykułu, który prawdopodobnie w chwili obecnej mógłby wyłączyć możliwość informowania potencjalnych klientów o pozycji w rankingu danego portalu. Zresztą, w tej chwili portal dopiero zaczyna działalność i dlatego powoływanie się na uczestnictwo w takim projekcie raczej nie podniosłoby prestiżu danego radcy prawnego.
Art. 25 Kodeksu Etyki Radcy Prawnego
Zakazane jest informowanie:
a) sprzeczne z prawem lub z dobrymi obyczajami;
b) niezgodne z rzeczywistością lub wprowadzające w błąd;
c) sprzeczne z godnością zawodu między innymi poprzez wykorzystanie łatwowierności lub przymusowego położenia klientów, nadużycie zaufania, wywieranie presji, narzucanie się, naruszanie miru domowego klienta;
d) istotnie ograniczające klientowi swobodę wyboru poprzez udzielenie nierzetelnych obietnic lub gwarancji;
e) o radcy prawnym lub jego działalności zawodowej przy okazji występowania w środkach masowego przekazu, wykraczające poza niezbędną i rzeczową potrzebę informacji;
f) o wykazach (listach) klientów, którzy nie wyrazili na to zgody;
g) dotyczące uczestniczenia w rankingach prawniczych i informowania o zajętych w nich miejscach, jeżeli nie są one prowadzone zgodnie z zasadami ustalonymi uchwałą właściwego organu samorządu radców prawnych;
h) dotyczące sponsorowania, jeżeli nie jest ono prowadzone zgodnie z zasadami ustalonymi uchwałą właściwego organu samorządu radców prawnych.
Rozumiem potrzebę szerszego informowania o usługach prawniczych, ale może jednak w tym przypadku wartość danego prawnika powinna być mierzona skutecznością na sali sądowej, a nie uczestnictwem w tego rodzaju rankingach?





Zdecydowanie zgadzam się z autorem artykułu co do wręcz absurdalnego pomysłu ,,rankingu”. Teraz pozostaje czekać jak ktoś zainstaluje ,,boty”, które będą automatycznie podbijały danej jednostce punktację :) Ciekaw też jestem jaki będzie odzew ze strony samorządów…
No i znowu będzie, że zamiast do prawnika to lepiej szukać rozwiązania w internecie za darmo, co może czasem okazać się bardzo zdradliwe bo przecież nijak nie można sprawdzić kwalifikacji osób udzielających porad. Tak naprawdę udzielanie się tam to psucie rynku usług ;) – zwłaszcza doradców prawnych, którzy pewnie kiedyś w końcu się pojawią ;) Zamiast wskazywać zalety tradycyjnego kontaktu z klientem pokazuje się, że można za darmo i uczy społeczeństwo złych nawyków. wątpliwe wydają mi się profity z tytułu udzielania się w takim serwisie. Zresztą wydaje mi się, że trudno o fachową poradę przy tym rodzaju komunikacji.
Bardzo jestem ciekaw, w którym kierunku ten portal będzie się rozwijał, bo moim zdaniem ten ranking w zasadzie mówi tylko na ile prawnik jest aktywny w serwisie. Nie ma tam informacji o skuteczności i moim zdaniem kwestia naruszenia etyki jest mocno dyskusyjna. Może jednak dla prawników będzie to droga do pozyskania również ‘prawdziwych’ klientów?
Paweł: moim zdaniem raczej ciężko będzie tą drogą pozyskać klientów. Nie przy dzisiejszej kulturze prawnej, w pełni zgadzam się z tym co napisał Icy.
[...] legeo.pl całkiem niedawno pisał Piotr, w kontekście porad prawnych udzielanych w tym serwisie. Jednym z jego modułów jest dostęp do [...]