Darmowe systemy informacji prawnej

7 mar 2010 autor: Kamil Rawa

W dzisiejszych czasach w praca prawnika nie jest możliwa bez systemu informacji prawnej, który zapewnia przynajmniej dostęp ujednoliconych, aktualnych aktów prawnych. Istnieje kilka rozbudowanych komercyjnych rozwiązań, które oprócz podstawowej funkcjonalności jaką jest dostęp do obowiązujących przepisów posiadają szereg innych, które znacznie ułatwiają dotarcie do poszukiwanych informacji. Zresztą większość czytelników już podczas studiów miało zapewne do czynienia z programami takimi jak Lex, Legalis czy LexPolonica i nie trzeba ich specjalnie nikomu przedstawiać. Niestety, główną wadą tych programów jest ich wysoka cena, często więc zaporowa dla młodych adeptów prawa, zdecydowałem się zrobić krótki przegląd darmowych alternatyw.

Lex dla studenta

Tego programu nie trzeba specjalnie nikomu przedstawiać. Najstarszy w Polsce, a już na pewno najbardziej popularny ma swoją darmową internetową wersję dostępną pod adresem student.lex.pl. Oprogramowanie przeznaczone jest dla studentów i aby z niego skorzystać niezbędne jest posiadanie kodu. Kody rozdawane były swego czasu na kartach na uczelni. Do niedawna, aby z niego skorzystać wystarczyło podać jedynie kod, ostatnio jednak wprowadzono szereg zmian i aktualnie niezbędna jest rejestracja, a dany kod przypisany zostaje do użytkownika. Swoją drogą obecna rejestracja w moim odczuciu została wykonana bardzo słabo, nie wiedzieć czemu skorzystano z bardzo wolnej technologii Flash, która jest po prostu nie wygodna dla użytkownika.

Lex

Sam program jest oczywiście okrojoną wersją „dużego” Lexa. Mamy dostęp do aktów prawnych, poszczególne przepisy są powiązane z dotyczącymi ich orzeczeniami sądów i aktami wykonawczymi. Oprócz tego Wolters Kluwer udostępnił „Bibliografie LEX”, w której w łatwy sposób odnajdziemy informacje o pozycjach książkowych związanych z wybraną z listy kategorią.

Interfejs jest prosty i bardzo zbliżony do interfejsu komercyjnej wersji programu co sprawia, że korzystanie z niego jest bardzo przyjemne. Program posiada też wersje „lajt” przewidzianą na urządzenia mobilne.

Legalis – student

Legalis-student.pl jest całkiem świeżą propozycją wydawnictwa Beck. W zasadzie program ten jest przeniesieniem zwykłego Legalisa dostępnego na płytach do Internetu. Niestety, jak łatwo się domyślić całość jest mocno okrojona i wybierając w menu niektóre pozycje często ukazuję się informacja, że akurat ten moduł jest w wersji dla studentów nie dostępny. Oczywiście nie jest to żaden zarzut w kierunku twórców bo trudno się spodziewać, żeby za darmo udostępniali wszystkie funkcjonalności, nie mniej jednak istnienie w menu szeregu opcji po kliknięciu których pojawia się reklama zachęcająca do kupna komercyjnej wersji jest czasem irytujące.

Legalis

Znacznie lepiej jest jeśli chodzi o funkcjonalności, które oferuje darmowa wersja. Poza standardowym dostępem do aktów prawnych, mamy też dwa komentarze (do Konstytucji i Traktatu o UE), kilkanaście mniej lub bardziej przydatnych w codziennej pracy kalkulatorów, podobnie jak w przypadku Lexa bibliografie oraz co bardzo mnie cieszy słownik terminologii prawniczej w trzech językach (Angielski, Niemiecki i Rosyjski).

Jeśli chodzi o baze aktów prawnych to nie ma co się na ten temat rozpisywać. Jest standardowo. Mamy dostęp do rozbudowanej wyszukiwarki, która umożliwia wyszukiwanie aktu prawnego na wiele różnych sposobów. Przy przepisach są oczywiście odnośniki do orzecznictwa i do aktów wykonawczych. Na uwagę zasługuje jedynie to, że poszczególne przepisy posiadają swoje tytuły podobnie jak w papierowych wersjach kodeksów, co znacznie ułatwia poruszanie się po aktach prawnych i znacznie przyśpiesza odszukanie konkretnej jednostki redakcyjnej.

Odnosząc się do wspomnianych wcześniej dwóch komentarzy – dobrze, że są jednak wydaje mi się, że to za mało żeby miało w jakiś znaczący sposób wpłynąć na decyzję o korzystaniu akurat z Legalisa. Inaczej jest za słownikami, całkiem przydatna sprawa, jeżeli ktoś zajmuje się obsługą prawną w różnych językach.

Interfejs programu jest moim zdaniem trochę skomplikowany i wymaga przyzwyczajenia. Pomimo wielu opinii o jego prostocie z doświadczenia wiem, że przy przesiadce z Lexa nie jest łatwo zmienić swoje przyzwyczajenia i nie jestem w tej opinii odosobniony. Irytujące natomiast jest to, że serwis jest w zasadzie reklamą komercyjnej wersji i demonstruje to przy każdej możliwej okazji, czego nie robi Lex.

Legeo

O legeo.pl całkiem niedawno pisał Piotr, w kontekście porad prawnych udzielanych w tym serwisie. Jednym z jego modułów jest dostęp do bazy aktów prawnych. I po raz kolejny o wyszukiwarce nie ma co wspominać bo można przeszukiwać bazę danych zarówno po kategoriach, po słowach kluczowych, po numerze konkretnego publikatora etc. Jednym słowem znów standardowo. Jednak sama wyszukiwarka jest zbudowana w bardzo prosty sposób i o wiele łatwiej się z początku w niej połapać niż w wyszukiwarce np. Lexa ta druga jednak dysponuje większą ilością kryteriów jakie można ustawić podczas wyszukiwania, wynika to pewnie z tego.

Legeo

Jeśli chodzi o same akty prawne to na uwagę zasługuje opcja podświetlania zmian wraz z datą kiedy dany przepis został zmieniony. Przy przepisach znajdują się odnośniki do innych aktów prawnych z nimi powiązanych jednak w mało intuicyjnej postaci: np. Dz.U. z 2004 nr 54 poz. 535 art. 19 ust. 13 pkt. 11. Wydaje się, że bardziej przystępnie byłoby podawać tytuł aktu prawnego, znacznie ułatwiłoby to znalezienie konkretnego. Brakuje natomiast orzecznictwa, co w zasadzie dyskwalifikuje Legeo w starciu z Lexem i Legalisem.

Sam system jednak z uwagi na jego prostotę i znacznie lepszą szybkość działania niż wyżej omawiane programy, może być przydatny czasem gdy chcemy gdzieś na szybko sprawdzić jakiś przepis. Więcej zastosowań dla niego trudno mi odnaleźć. Zresztą stworzony on został raczej dla „nie prawników”.

ISAP

Internetowy System Aktów Prawnych tworzony jest przez Kancelarie Sejmu. Serwis możemy przeszukiwać zarówno wg roczników Dzienników Ustaw, wg haseł oraz korzystając z wyszukiwarki, udostępniającej kilka kryteriów wyszukiwania. Serwis niestety nie oferuje nic ponad teksty aktów prawnych. Do tego ustawy zapisane są w plikach PDF, co wydaje się zaskakującym rozwiązaniem, biorąc pod uwagę, że pliki te generowane są automatycznie. Z pewnym opóźnieniem publikowane są też ujednolicone teksty aktów.

Interfejs jest prosty i przejrzysty, ale wynika to w głównej mierze z ograniczonej ilości opcji dostępnych w systemie.

ISIP

ISIP

Przy okazji ISAP warto też wspomnieć o Rządowym Centrum Legislacji, które na swoich stronach publikuje elektroniczne wersje Dziennika Ustaw i Monitora Polskiego. Warto zauważyć, że elektronicznej Dzienniki Ustaw mają charakter źródła prawa. I jedynie to wydaje się być zaletą serwisu RCL, bo nie oszukujmy się korzystanie z Dzienników Ustaw w celu ustalenia stanu prawnego, biorąc pod uwagę jak często w Polsce publikowane są wersje jednolite aktów prawnych jest benedyktyńską pracą.

Openlaw.pl / polskieustawy.com

Openlaw.pl to niezwykle ciekawe przedsięwzięcie ludzi związanych z Uniwersytetem Europejskim „Viadrina” we Frankfurcie nad Odrą i UAM w Poznaniu. Cała koncepcja zasługuje na uwagę z racji tego, że oparta jest na zasadzie WIKI – tak jak wikipedia – zawartość serwisu tworzona jest przez jej użytkowników.

openlaw.pl

Openlaw.pl składa się z kilka części. Podstawową jest sam serwis openlaw.pl, który można nazwać właśnie „prawniczą wikipedią”. Można w nim znaleźć mi. in. artykuły, glosy, kazusy, leksykon, bazę literatury, mapy myśli, opinie prawne, skrypty itp. Niestety, ciężko pokusić się o stwierdzenie, że w serwisie znaleźć można odpowiedź na każde pytanie, wręcz przeciwnie w większości kategorii znajduje się maksymalnie po kilkanaście pozycji. Na stronie głównej autorzy podają, że sam serwis ma na dzień dzisiejszy 1746 podstron, co biorąc pod uwagę jak szeroką tematykę porusza nie jest porywającą ilością. Oczywiście, trzeba pamiętać, że nie jest to przedsięwzięcie komercyjne, dlatego trudno wymagać od serwisu jakiś oszałamiających ilości informacji. Miejmy nadzieje, że projekt się rozwinie bo będzie to korzystne dla nas wszystkich. Wystarczy sobie tylko wyobrazić jak ciężkie by było nasze życie bez wikipedii ;)

openlaw.pl

W skład openlaw.pl wchodzi również serwis polskieustawy.com, który oferuję dostęp do bazy aktów prawnych. I znowu mamy standardowe możliwości wyszukiwania. Po wybraniu konkretnego aktu prawnego w lewej części ekranu pokazuje nam się bardzo przystępnie zrobiony spis treści, natomiast w prawej części przy każdym przepisie, odnośniki do materiałów zgromadzonych w bazie openlaw.pl. Olbrzymim plusem jest fakt, że w końcu w darmowym systemie otrzymujemy dostęp do darmowych wersji opracowań przepisów. Gdyby tylko baza danych była większa…

W ramach openlaw.pl funkcjonuje też serwis Komentarze Online (KomOn.pl), który oferuje dostęp do komentarzy tworzonych przez zespół autorów openlaw.pl, do którego może dołączyć każdy. Całość oczywiście jest sprzężona z wyżej opisywanymi serwisami, co daje łatwy dostęp do komentarzy. KomOn.pl jest najnowszym dzieckiem powstałym pod skrzydłami openlaw.pl i cierpi na te same przypadłości, co pozostałe strony tej grupy – mało treści. Jak na razie dostępne są komentarze tylko do sześciu aktów prawnych, a w ramach tych aktów tylko do pojedynczych przepisów np. w Kodeksie cywilnym skomentowano na razie 6 artykułów. Jest to zdecydowanie za mało, żeby mówić o jakimś poważniejszym wykorzystaniu tego serwisu. Nie ma jednak co narzekać, tylko brać się za współtworzenie strony…

Jeśli chodzi o sam wygląd serwisów to nie jest on zbyt ładny, wręcz jest bardzo surowy. Oczywiście, serwis ma być narzędziem pracy, a nie obrazkiem który wzbudza podziw, jednak kilka przyjemniejszych akcentów na pewno nie by nie zaszkodziło. Jeśli chodzi o sam interfejs to również nie można powiedzieć o nim nic dobrego. Jest po prostu dla przeciętnego użytkownika skomplikowany i wymaga poświęcenia kilku dłuższych chwil na zapoznanie się z nim i naukę poruszania się po stronie. Niestety, mam wrażenie, że wiele osób raczej rezygnuje z korzystania ze strony niż poświęci ten czas, a szkoda bo w ten sposób marnuje się potencjał drzemiący w serwisie.

Ciekawy jestem z czego korzystacie, wtedy kiedy nie macie dostępu do komercyjnych wersji tych programów. Jeśli o mnie chodzi to najczęściej chyba Lex z racji przyzwyczajenia, chociaż coraz bardziej zaczynam dostrzegać zalety Legalisa na którym pracuje też w kancelarii.

Komentarze: 6 “Darmowe systemy informacji prawnej”

  1. Piotr Pyclik @ Marzec 7th, 2010 9:04 pm

    Do sprawdzania przepisów na szybko najczęściej używam polskieustawy.com, w którym jednak stronicowanie tekstów ustaw, czyni ich przeglądanie nieco niewygodnym. Kiedy potrzebuję tekstów orzeczeń, korzystam z LEX-a dla studenta, w przypadku którego ostatnia, mocno przekombinowana, zmiana z rejestracją ma taki plus, że wreszcie nie trzeba za każdym razem szukać karty z numerem. Wreszcie ISAP, powolny, często niedostępny i niekoniecznie aktualny, jednak udostępniane tam PDF-y są wprost idealne do wydruku.

    Abstrahując odrobinę od tematu, uważam, że jeżeli stwierdzenie „prawo jest dla ludzi” ma nie być traktowane jako żart, to niezbędne jest utworzenie publicznej (finansowanej ze środków publicznych) strony internetowej, udostępniającej teksty ujednolicone (po co marzyć o jednolitych…) aktów prawnych obowiązujących w Polsce i teksty orzeczeń, analogiczna do rozwiązań znanych z LEX-a lub Legalisa. Obecna sytuacja jest kpiną z ludzi, którzy nie mają zamiaru wydawać grubych pieniędzy na komercyjne programu albo nie mają dostępu do komercyjnych programów na szczególnych zasadach, jak np. studenci prawa.

  2. gringo @ Marzec 7th, 2010 11:15 pm

    Witam, bardzo ciekawy artykuł, nie byłem swiadomy ze jest az tyle miejsc gdzie mozna korzystac z aktow prawnych.
    Ja osobiscie korzystam z Lexa i bardzo sobie chwale. Prosty w obsłudze, duzo orzeczen, publikacji oraz sporo komentarzy. Duzo korzystam z róznych czasopism i troche mnie meczy ze brak jest pelnych tresci artykułow. Oczywiscie nie we wszystkich przypadkach, ale jednak czasami zamiast pelnego artykulu sa sentencje i najwazniejsze fragmenty. Jesli potrzebuje jednak calosc tekstu podażam do biblioteki;)
    Ktory program zawiera najwieksza baze danych (publikacje ksiazkowe, komentarze, orzeczenia artykuly)?

    pozdrawiam

  3. Anna @ Marzec 9th, 2010 10:19 am

    Fajny artykuł :)
    Jeżeli Legalis będzie się rozwijał jak teraz przebije lexa
    Ma więcej komentarzy, niestety mniej orzecznictwa, lepiej się w nim szuka

  4. karola @ Marzec 9th, 2010 7:04 pm

    Zupełnie pominąłeś student.lexpolonica.pl . System wymaga, owszem, rejestracji ale jest 100 razy bardziej przejrzysty niż lex. Niestety orzeczenia w nim to rzadkość no i słabo współpracuje z firefoxem, choć podobno zaszły tu jakieś zmiany na lepsze. Tym niemniej zarówno indeks jak i wyszukiwanie aktów, a także ich wersji historycznych czy konkretnych artykułów jest bardzo zachęcający. No i jest dostępny na hasło z każdego komputera z dostępem do internetu. Żeby jeszcze orzecznictwo i komentarze były… Pracuję głównie na nim i nie ukrywam, że jak muszę sięgnąć do lexa to jego zbytnia toporność mnie drażni.

  5. iurista.net – darmowe testy na aplikacje prawnicze » Niezbędnik aplikanta – kilka artykułów, które powinieneś przeczytać @ Listopad 28th, 2010 9:49 pm

    [...] Darmowe systemy informacji prawnej Opis darmowych systemów informacji prawnej dostępnych na rynku – polecam z tego względu, że niektórych z nich pewnie nie znacie, a na pewno się przydadzą zwłaszcza, że są całkiem niezłe. Komentarze (100) [...]

  6. Luter @ Czerwiec 15th, 2011 8:54 pm

    Widac, ze porównanie robił dlugoletni użytkownik Lexa, który w Legalisie nie dostrzega najlepszej obecnie wyszukiwarki wbudowanej na stronie startowej. Niewolnicze przyzwyczajenie do skorowidza haseł powoduje nie daje „lexowcom” możliwości Poznania znacznie prostszej metody wyszukiwania problemowego, które daje wyniki wyszukiwania jednocześnie w prawie ( z przekierowaniem do konkretnego paragrafu w akcie prawnym), orzeczeniach, wzorach, itd. I jednoczenie umożliwia ” normalnym” użytkownikom wyszukanie po wpisaniu słów kluczowych szukanego problemu. W Legalisie można wpisać na przykład „becikowe” a program sam odnajdzie odpowiednie akty prawne, mimo iż takie słowo nie występuje w jego treści. Lex tego nie potrafi mimo znacznie wyższej ceny.

Skomentuj: