Chwilowo nie mam czasu napisać nic konstruktywnego (urlop mam ;), ale zgodnie z prośbą publikuję notkę pod którą zapraszam do dyskusji na temat drugiej części tegorocznego egzaminu na aplikację. Jeżeli, ktoś pokusiłby się o jakiś w miarę obszerny komentarz na jego temat to bardzo chętnie opublikuję go zamiast tego tekstu – zaślepki, a póki co zapraszam do dyskusji. Od przyszłego tygodnia postaram się już w miarę na bieżąco aktualizować stronę.
Aplikacja ogólna – kazusy
Tegoroczne egzaminy na aplikacje
W dzisiejszej Rzeczpospolitej można znaleźć artykuł na temat tegorocznej liczby kandydatów na poszczególne aplikacje prawnicze. Autor informuje, że wniosek o dopuszczenie do egzaminu złożyło około 40% mniej kandydatów niż w ubiegłym roku. Przyczyn takiego stanu upatruje głównie w realistycznym spojrzeniu na świat tegorocznych absolwentów oraz zeszłorocznym egzaminie, po którym na wymarzone aplikacje dostali się niemalże wszyscy chętni. Ten ostatni argument jest jak najbardziej słuszny, bo dzięki zeszłorocznemu egzaminowi niewiele osób musi przystępować do testu ponownie, natomiast trudno się zgodzić z tezą, że świeżoupieczni absolwenci prawa wykazują się dużą dozą realizmu jeśli chodzi o ich karierę zawodową. Większość moich znajomych kształci się na aplikacjach prawniczych dlatego, że skończyli długie i trudne studia, zaś aplikacja jest dla nich kolejnym etapem w karierze, dającym później większe możliwości wyboru co do dalszej ścieżki zawodowej, a także pewne profity takie jak samodzielność w podejmowaniu decyzji. Praca na własny rachunek i na zasadach, które w pewien sposób sami będą ustalali jest dla nich ważnym celem, który pragną osiągnąć. Być może rzeczywiście zawód adwokata lub radcy prawnego nie jest już tak lukratywny jak dawniej, ale trudno zaprzeczyć, że jest to zawód ciekawy. Aplikacja i praktyka zawodowa w tej profesji dają mnóstwo satysfakcji i stawiają przed młodymi prawnikami bardzo różnorodne zadania. Każdego dnia w kancelarii pojawiają się nowe problemy do rozwiązania. Idąc rano do pracy, tak naprawdę nie wiemy z jakimi sprawami przyjdzie nam się zmierzyć. Brak nudy i stagnacji jest tutaj najfajniejszy. Na wymierny sukces finansowy jeszcze mamy czas. Jestem ciekawy jakie są Wasze przemyślenia na ten temat.









