Aplikacja komornicza jest stosunkowo mało popularna wśród absolwentów prawa. Wynika to zapewne w dużej mierze z tego, że zdecydowana większość osób w trakcie studiów nie widzi siebie w roli komornika, utożsamiając ten zawód z jego stereotypową postacią ukazaną chociażby w filmie Feliksa Falka pt. „Komornik”. Abstrahując jednak od charakteru samej pracy, myślę że w obecnych realiach nadprodukcji prawników, dużej ilości aplikantów adwokackich i radcowskich, aplikacja ta stanowi sensowną alternatywę, zwłaszcza że poprzeczka dla kandydatów zawieszona jest znacznie niżej niż w przypadku pozostałych aplikacji, a perspektywy wcale nie są mniejsze.
Świadczy o tym chociażby zdawalność egzaminu, która np. w 2008 roku wynosiła 95% (dla porównania na aplikację radcowską i adwokacką było to odpowiednio 11,8% i 11,7%). Wynika to z tego, że z jednej strony zakres materiału jest znacznie ograniczony z drugiej natomiast, aby dostać się na aplikacje komorniczą wystarczy zdobyć 90/150 punktów, zamiast 100 jak to ma miejsce w przypadku pozostałych aplikacji. Wracając jednak do zakresu materiału – nie ma podanego szczegółowego spisu aktów prawnych, zamiast tego dostępne są ogólne zagadnienia, podobnie jak na aplikacje ogólną:
- prawo konstytucyjnego,
- prawo cywilnego,
- postępowanie cywilnego,
- prawo gospodarczego,
- prawo spółek handlowych,
- prawo pracy,
- prawo rodzinnego i opiekuńczego,
- prawo administracyjnego,
- postępowanie administracyjnego,
- prawo finansowego,
- prawo europejskiego,
- prawo prywatne międzynarodowe,
- ustroju sądów i samorządu komorniczego.
Czyli całość mocno oscyluje wokół kodeksów i kilku dodatkowych ustaw, które były przerabiane w toku studiów. Kolejnym plusem jest to, że stosunkowo łatwo jest znaleźć patrona i pracę (za pieniądze ;) – istnieje obowiązek zatrudnienia aplikanta na umowę o prace) z pierwszej ręki wiem, że wcale nie trzeba się jakoś strasznie nachodzić.
Niestety, są też minusy. Aplikacja komornicza jako jedyna nie umożliwia „migracji” do innych zawodów prawniczych. Uzyskać rewir wcale nie jest też tak łatwo, na pocieszenie jednak trzeba dodać, że asesorzy są w stanie zarabiać dosyć przyzwoicie, a sama aplikacja trwa tylko dwa lata.
Egzamin na aplikacje odbywa się jedynie w trzech miejscach w Polsce, zatem jeżeli ktoś byłby zainteresowany to 24 września 2011 roku na godzinę 11.00 będzie musiał się pofatygować w jedno z następujących miejsc:
1. Krakowie, ul. Francesco Nullo 8/3, kod 31-543, obejmującej obszar właściwości izb komorniczych w Krakowie, Katowicach oraz Rzeszowie,
2. Poznaniu, ul. Głęboka 4, kod 61-553, obejmującej obszar właściwości izb komorniczych w
Poznaniu, we Wrocławiu, w Gdańsku oraz Szczecinie,
3. Warszawie, Al. Jerozolimskie 133/62, kod 02-304, obejmującej obszar właściwości izb
komorniczych w Warszawie, Łodzi, Lublinie oraz Białymstoku.
Dokumenty można składać do 5 sierpnia 2011 roku, a koszt takiej przyjemności to 693,00 zł.
Zdaję sobie sprawę z faktu, że nie jest to zawód dla wszystkich i trzeba posiadać odpowiednie cechy charakteru żeby go wykonywać. Jednak myślę, że znajdzie się sporo osób, które takie cechy posiada i właśnie dla nich aplikacja ta może okazać się naprawdę sensowną alternatywną ścieżką kariery wartą zainteresowania.
PS. W razie pytań co do tego jak w praktyce wygląda aplikacja komornicza, śmiało piszcie w komentarzach – mam aplikanta komornicznego „na podorędziu”;) chętnie odpowie.
fot. sxc.hu










to jest jedna z najlepszych aplikacji pod wzgledem finansowym (jeśli nie najlepsza), ale na rewir to trzeba czekać ładnych parę lat… żeby zostać asesorem to trzeba się ostro napracować (nachodzić do odpowiednich ludzi). niewątpliwie gra jest warta świeczki. na pewno lepiej, pod każdym względem, być komornikiem niż radcą czy adwokatem. a argumenty, że zabierze się dziecku akordeon, to stereotyp… komornicy najchętniej zajmują konta bnakowe: szybko, łatwo i przyjemnie. jednym słowem: POLECAM (choć do zostania komornikiem najdalsza droga ze wszystkich apliakcji). pozdro
mam pytanie skladajac papiery na aplikacje komornicza należy złożyć także zaświadczenie o stanie zdrowia… skąd to zaświadczenie mam wziąć? od lekarza internisty?
dwa odpisy wypełnionych formularzy zgłoszenia o przystąpieniu do egzaminu konkursowego na aplikację komorniczą- gdzie je mogę znaleźć?
cześć zaświadczenia znajdziesz w ROZPORZĄDZENIU MINISTRA SPRAWIEDLIWOŚCI z dnia 19 grudnia 2007 r.
w sprawie określenia wzoru zgłoszenia o przystąpieniu do egzaminu konkursowego na aplikację komorniczą oraz wniosku o dopuszczenie do egzaminu komorniczego, co do zaświadczenia o stanie zdrowia to potrzebne są praktycznie 2 zaświadczenia jedno od lekrza medycyny pracy, drugie to są badania psychologiczne czy się nadajesz na stanowisko komornik ( podobne badania są wymagane dla sędziów ) koszt około 250 zł
Jak wygląda perspektywa zostania asesorem i jakie są zarobki asesorów??
Co do bycia asesorem „wystarczy” zdać egzamin końcowy po aplikacji tzw. zawodowy i w przypadku pozytywnego wyniku zostaje sie asesorem. Zarobków kształtują się w zależności od miejsca w Polsce gdzie pracujesz średnio kształtują się od 3 tyś – do 6 tyś na rękę….
chyba jednak zbyt optymistyczny jest ten artykuł… Jeśli ktoś przed przystąpieniem do egzaminu na aplikację nie pracował w kancelarii komorniczej będzie raczej miał problem ze znalezieniem patrona w tym roku. W zeszłym roku na tę aplikację dostało się około 300 osób w całej Polsce i większość z nich ją rozpoczęła. Zazwyczaj jeśli kancelaria zatrudnia już jednego aplikanta to raczej nie zatrudni drugiego ( no chyba że są to duże kancelarie ( te zatrudniają po 2-3-4 aplikantów) lub tzw. a’la hurtownie, bo w tej profesji też takie istnieją)- no ale tam zarobki kształtują się na poziomie najniższych krajowych i aplikacja często mija się z celem. W Polsce działa dziś około 800 kancelarii komorniczych, z czego część z nich jest nowopowstała i w tych kancelariach aplikantów się po prostu nie zatrudnia, bo nie ma takiej potrzeby. Niektóre kancelarie, które zatrudniają asesorów nie mają potrzeby zatrudniania aplikanta, co także ogranicza ilość potencjalnych pracodawców.
Żeby zostać aplikantem komorniczym nie wystarczy zdać egzamin wstępny, do wniosku o wpis na listę aplikantów należy OBOWIĄZKOWO załączyć zgodę patrona na zatrudnienie takiej osoby w charakterze aplikanta ( musi to być umowa o pracę). Rady Izb nie wyznaczają patronów odgórnie, bo na tej aplikacji, nie ma takich przepisów, które by to dopuszczały. poza tym nie można zmusić kogokolwiek do zawarcia umowy o pracę- a w ustawie o komornikach sądowych i egzekucji jasno wskazany jest wymóg istnienia takiej umowy pomiędzy komornikiem a aplikantem. Także jeśli samemu nie znajdzie się pracy w kancelarii komornika w charakterze aplikanta to nie można rozpocząć aplikacji.
Koszt aplikacji to w chwili obecnej 5.500zł za rok- co do zasady aplikant opłaca tę kwotę sam-no chyba, że dogada się z patronem- ale są to raczej wyjątki.
Na początku i tak pracuje się raczej za najniższą krajową.
A co do samego zawodu, jeśli ktoś czuje że się nadaje i nie straszna mu praca w terenie i dużo papierkowej roboty, samodzielność i kreatywność jest wymagana w tej pracy- to będzie miał satysfakcje, jeśli ktoś wybiera sobie tę aplikację bo najłatwiej się dostać – to jeśli już poszczęści mu się na tyle, ze któryś z komorników zdecyduje się na zatrudnienie kogoś zupełnie zielonego podejrzewam, że przygoda z „komornikowaniem” skończy się po 3 miesiącach. Także dobrze się zastanówcie zanim złożycie papiery na tę aplikację. Zawód jest teoretycznie otwarty, co do praktyki przekonacie się niebawem na własnej skórze.
ale komornik MUSI zatrudnić choć jednego aplikanka. Koleżanka poszła, zarabia niespecjalnie (1200 na rękę) ale i ja niewiele lepiej,….uroki życia młodego prawnika…
art. 29 ustawy o ksie
3. Komornik ma obowiązek zatrudnić co najmniej jednego aplikanta komorniczego w okresie 5 lat, z zastrzeżeniem ust. 4.
4. Prezes sądu apelacyjnego może zwolnić komornika z obowiązku, o którym mowa w ust. 3, po zasięgnięciu opinii prezesa sądu rejonowego i rady izby komorniczej.
i w prakrtyce prezes SA zwalnia dość często… więc w praktyce nie MUSI
zbyt różowo – piszesz same bzdury, izba komornicza ma OBOWIĄZEK znalezienia patrona, który zatrudni aplikanta na umowę o pracę (podkreślam jeszcze raz – umowę o pracę). Nie ma żadnego obowiązku załączania zgody na patronat do wniosku o przystąpienie do egzaminu. To rada izby musi wyznaczyć ci takiego patrona, znam osobiście ludzi którzy nie mieli żadnych znajomości i rada wyznaczyła im kilka kancelarii z których mogli wybierać. Dla niedowiarków polecam art. 29 ustawy o komornikach. Zarobki poza Warszawą – ok. 1500 – 2000 na rękę, przynajmniej tyle moi znajomi zarabiają.
Reasumując – jak zdasz masz pewny etat. To wynika wprost z ustawy. Oczywiście nie musi być to pełny etat jak mniemam.
pogromca mitów- zadzwoń do którejś izby i zapytaj wprost czy rada izby wyznacza patrona i czy ma taki obowiązek, to się zdziwisz. Zapytaj też co załącza się do wniosku o wpis na listę aplikantów,a nie szerzysz jakieś plotki, zasłyszane od znajomych. Ciekawi mnie, która to rada tak wspaniałomyślnie nakazuje swoim komornikom zatrudnienie aplikanta, bo wiem, które tak na pewno nie robią. Być może mylisz samorząd komorniczy z samorządem adwokackim, radcowskim, a nawet notarialnym ( bo tam jest taka praktyka, chociaż notariusze pokazali, że potrafią sobie poradzić z takim problemem jak nadmiar chętnych na aplikacje) Dla niezorientowanych- zatrudnienie aplikanta wiąże się dla takiego komornika po pierwsze z wypłatą mu wynagrodzenia, po drugie zapewnieniem mu miejsca pracy- to nie tylko biurko,ale i licencja na kolejne stanowisko w SQL, która także kosztuje itd. no i oczywiście przyuczenie do zawodu. Powiedzmy sobie prawdę- to jest dobra aplikacja- ale dla osób, które już w kancelariach komorniczych pracowały i wiedzą na co się decydują. Z resztą kiedyś była taka zasada, ze na aplikację mogły dostać się tylko osoby, które co najmniej pół roku pracowały w kancelarii. Oczywiście osoby, które zaczynają swoją przygodę z tą aplikacją od zdania egzaminu wstępnego, bez jakiegokolwiek doświadczenia, także mają otwartą drogę, ale na pewno będą miały w tym roku jak i w latach kolejnych pod górkę i to właśnie z uwagi na takie zbyt populistyczne podejście do tej aplikacji.
w Krakowie znajomej wyznaczyli patrona bez problemu, a wybrała tą aplikację właśnie ze względu na pewną pracę-bo komornik zatrudnić przynajmniej 1 aplikanta musi
zbyt różowo – to że panie w sekretariatach mają przestarzałe informacje to już ich problem, nie aplikantów. Ja znam dokładnie historię tych osób i wiem że bez znajomości dostały od izby patronów i pracę (choć rzeczywiście na początku w sekretariacie dominowała atmosfera „jak pan śmie prosić nas o wyznaczenie patrona”)
Nie chce mi się już pisać więc wklejam art. 29 ustawy o komornikach w którym wszystko jest ładnie opisane:
1. Aplikantem komorniczym może zostać ten, kto:
1) spełnia warunki określone w art. 10 ust. 1 pkt 1-7;
2) uzyskał pozytywną ocenę z egzaminu konkursowego na aplikację komorniczą,
zwanego dalej „egzaminem konkursowym”.
2. Aplikanta komorniczego zatrudnia komornik.
3. Komornik ma obowiązek zatrudnić w okresie 3 lat co najmniej jednego aplikanta komorniczego.
4. Prezes sądu apelacyjnego może zwolnić komornika z obowiązku, o którym mowa w ust. 3, po zasięgnięciu opinii prezesa właściwego sądu rejonowego i rady właściwej izby komorniczej.
5. Prezes właściwego sądu apelacyjnego albo rada właściwej izby komorniczej może zobowiązać komornika do zatrudnienia wskazanego aplikanta komorniczego.
6. Wpis na listę aplikantów komorniczych następuje na podstawie uchwały rady izby komorniczej właściwej ze względu na miejsce złożenia zgłoszenia, o którym mowa w art. 29d ust. 1 pkt 3. W uchwale tej rada izby komorniczej obowiązana jest wskazać komornika, w którego kancelarii aplikant komorniczy jest albo
zostanie zatrudniony.
7. (uchylony).
8. Osobie spełniającej warunki, o których mowa w ust. 1, nie można odmówić wpisu na listę aplikantów komorniczych.
Oczywiście znając prawa rynku można dojść do wniosku, że z każdym rokiem etaty dla nowych aplikantów będą na coraz mniejszą liczbę godzin (więc i coraz mniejszą kasę) więc jeśli ktoś chce zdawać na tę aplikację niech lepiej zrobi to jak najszybciej :)
mam pytanie-jestem aplikantem radcowskim i mam szansę pracy w kancelarii komorniczej- tak się składa, że w moich okolicach dość ciężko o pracę i zastanawiam się nad tą propozycją.
Uważacie, że jest w ogóle sens żeby aplikant radcowski pracował w takiej kancelarii? nie ta branża przecież…
o tym zawodzie myślę już od połowy studiów prawnicznych, zapowiadała się ciekawa i niszowa a co za tym idzie dobrze płatna praca ale ze smutkiem zauważam, że jednak i tutaj pojawia się owczy pęd setek absolwentów jak na aplikacje radcowskie i adwokackie, skutek będzie taki, że zarobki za użeranie się w terenie z dłużnikami będą takie jak kasjera w tesco i coraz gorsze warunki pracy… świetnie :( ludzie jest tyle innych ciekawych zawodów, doradca podatkowy syndyk masy upadłości, nagle wszyscy sobie ubzdurali że chcą być komornikami…
@ mateusz – a co to jakiś zakaz jest? Może inni tak jak Ty sobie to „wymarzyli”?
@ ank. Tylko jak za dużo kogoś wejdzie w dany zawód, to będzie przesycenie na rynku, spadną zarobki i nie będzie opłacało się w tym siedzieć. Rynku niestety nie oszuka się.
mateusz-to cena pootwierania zawodów. Dawniej tylko dla znajomków, teraz ciut lepiej, ale konkurencja rośnie. ycie, ekonomia i tym podobne sprawy
Ank zakazu nie ma, tylko jak podstawową motywacją jest łatwość dostania się i wyobrażenie o gigantycznych pieniądzach to nie jest dobrze. Po prostu obiektywnie lepiej gdy konkretnymi rzeczami zajmują się pasjonaci a nie ludzie z przypadku, bo wtedy jedni i drudzy będą sfrusrowani…
vivi zawód jest otwarty od kliku lat a ten dziki pęd w tym roku to raczej efekt przykręcenia śruby u radców i adwokatów – zdawalnością egzaminów końcowych na poziomie 10%
Hej i w związku z tym ze tak dużo jest chetnych na aplikacje komorniczą uważacie że będzie trudniej w tym roku zdać?
podobno zdawalność na aplikacji komorniczej na poziomie 70-80%…nie wiadomo czy współczuć czy gratulować…
I proszę. Mamy drugi notarial (a’la rok 2009). Teraz podobne problemy pojawiają się na ostatniej przyzwoitej (do tego roku) aplikacji korporacyjnej. Teraz komornicy będą robić pod górę, jak robili notariusze (co zresztą robią nadal).
Zatem teraz wszyscy będą zadowalać się marzeniami o aplikacji ogólnej i to pomimo limitów miejsc.