<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>iurista.net - darmowe testy na aplikacje prawnicze</title>
	<atom:link href="http://www.iurista.net/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.iurista.net</link>
	<description>Darmowe testy na aplikacje prawnicze, opinie, komentarze, skrypty. notatki i wiele wiele innych</description>
	<lastBuildDate>Tue, 16 Mar 2010 04:00:46 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.3</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Ciekawe anegdoty</title>
		<link>http://www.iurista.net/2010/03/ciekawe-anegdoty/</link>
		<comments>http://www.iurista.net/2010/03/ciekawe-anegdoty/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 16 Mar 2010 04:00:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Konieckiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[W wolnej chwili]]></category>
		<category><![CDATA[ciekawe anegdoty]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad z mec. Tadeuszem de Virion]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.iurista.net/?p=2029</guid>
		<description><![CDATA[Jeśli interesują Was nie tylko przepisy kodeksowe, ale także różne ciekawostki i sylwetki osób zajmujących się prawem to gorąco polecam wywiad Katarzyny Klukowskiej z mec. Tadeuszem de Virion pod tytułem Siłę siłą odeprzeć wolno, który ukazał się 12 lutego 2010 r. w Dużym Formacie. Sylwetki Pana mecenasa chyba nie trzeba przedstawiać, a wywiad przeczytać warto [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Jeśli interesują Was nie tylko przepisy kodeksowe, ale także różne ciekawostki i sylwetki osób zajmujących się prawem to gorąco polecam wywiad Katarzyny Klukowskiej z mec. Tadeuszem de Virion pod tytułem <em>Siłę siłą odeprzeć wolno</em>, który ukazał się 12 lutego 2010 r. w <em>Dużym Formacie</em>. Sylwetki Pana mecenasa chyba nie trzeba przedstawiać, a wywiad przeczytać warto ze względu na celne uwagi i arcyciekawe anegdoty z życia nestora polskiej adwokatury. Jeśli chcielibyście zapoznać się bliżej z tym materiałem to możecie go znaleźć <a href="http://wyborcza.pl/1,99218,7542099,Sile_sila_odeprzec_wolno.html" target="_blank">tutaj</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.iurista.net/2010/03/ciekawe-anegdoty/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Brakuje Ci wolnego czasu? Może pora coś w tej kwesti zmienić&#8230;?</title>
		<link>http://www.iurista.net/2010/03/brakuje-ci-wolnego-czasu-moze-czas-cos-w-tej-kwesti-zmienic/</link>
		<comments>http://www.iurista.net/2010/03/brakuje-ci-wolnego-czasu-moze-czas-cos-w-tej-kwesti-zmienic/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 14 Mar 2010 21:49:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kamil Rawa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kariera]]></category>
		<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[GTD]]></category>
		<category><![CDATA[organizacja]]></category>
		<category><![CDATA[zarządzanie czasem]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.iurista.net/?p=2022</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiaj trochę mniej o prawie, choć temat jak najbardziej istotny w pracy prawnika. Nie od dziś bowiem wiadomo, że prawnicy należą do ludzi nie cierpiących na zbyt duży nadmiar wolnego czasu, zwłaszcza na etapie aplikacji – aplikanci bowiem przeważnie nie posiadają go wcale. W takim stanie rzeczy coraz istotniejszego znaczenia nabiera kwestia odpowiedniej produktywności i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://i42.tinypic.com/n1qebl.jpg" alt="" />Dzisiaj trochę mniej o prawie, choć temat jak najbardziej istotny w pracy prawnika. Nie od dziś bowiem wiadomo, że prawnicy należą do ludzi nie cierpiących na zbyt duży nadmiar wolnego czasu, zwłaszcza na etapie aplikacji – aplikanci bowiem przeważnie nie posiadają go wcale. W takim stanie rzeczy coraz istotniejszego znaczenia nabiera kwestia odpowiedniej produktywności i organizacji swojego cennego czasu. Czyli coś czego nie uczą w szkołach, a z czym problem ma większość z nas.</p>
<p><span id="more-2022"></span></p>
<p>Jakiś czas temu wpadła mi ręce książka Davida Allena pt. „Getting things done. The Art of Stress-Free Productivity”. Równie szybko jednak odłożyłem ją jednak na półkę. Skojarzyła mi się ona z książkami amerykańskich autorów, którzy przekrzykując się nawzajem głoszą: „YES, YOU CAN!” i radzą innym jak spełnić swój „american dream” zbijając na tym przy okazji niemałe fortuny. Okazało się jednak, że nie było to zbyt trafne posunięcie. Do książki sięgnąłem jakiś czas później zachęcony pozytywnymi recenzjami w Internecie i okazało się, że poświęcona jest interesującej metodzie organizowania zadań jakie ma się do wykonania. Metoda polega na zarządzaniu listami zadań i projektami do wykonania pozwalającymi w sposób optymalny doprowadzać je do szczęśliwego końca, zgodnie z nazwa „Getting things done” (GTD).</p>
<p>Zanim jednak przybliżę nieco to na czym ona polega kilka słów na temat autora metody, które zrobiła furorę nie tylko w USA, ale także na całym świecie. David Allen jest specjalistą do spraw produktywności. Prowadzi w Stanach Zjednoczonych firmę, która zajmuje się szkoleniami z zakresu zarządzania czasem. Opisywana metoda jest wypadkową programów szkoleniowych prowadzonych przez autora.</p>
<p>W skrócie można powiedzieć, że GTD to zestaw nawyków, których przyswojenie i konsekwentne stosowanie pozwala zaoszczędzić czas i wykonywać swoje zadania dokładniej i szybciej. Głównym założeniem metody jest skupienie się na wykonywaniu konkretnych zdań po kolei przy jednoczesnym zwolnieniu się z obowiązku pamiętania o wszystkim co mamy do zrobienia. Zdaniem autora, każde zadanie które otrzymujemy, a którego nie wykonujemy od razu tylko odkładamy na później bez konkretnego planu jego wykonania obciąża nas umysł, powoduje stres i w konsekwencji znacznie wydłuża czas jego wykonywania. Błędem jest nadawanie określonym zadaniom priorytetów, zdaniem Davida Allena istnieją bowiem tylko trzy kategorie: zadania, które bezwzględnie musimy wykonać, te które możemy wykonać i śmieci.</p>
<p>Kluczem w GTD jest odpowiednie grupowanie zadań np. poprzez tworzenie list lub teczek, które jednak powinno następować natychmiast po otrzymaniu zadania np. wg proponowanego schematu:</p>
<p>1.	Sprawy do załatwienia dziś – konieczne,<br />
2.	Sprawy do załatwienia jutro – konieczne,<br />
3.	Sprawy do załatwienia kiedyś – te które możemy, ale nie musimy załatwić.</p>
<p>Metoda polega na podejmowaniu się kolejnych spraw z list i wykonywaniu ich pojedynczo, a po zrealizowaniu przystępowaniu do kolejnych. Duże znaczenie ma właśnie przy szeregowanie zdania do określonej kategorii po przez jego zapisanie, w ten sposób bowiem nasz umysł uwalnia się od obowiązku pamiętania o danej sprawie. W związku z tym myśli w naszej głowie nie muszą krążyć wokół wszystkiego co mamy do zrobienia, co pozwala skupić się na tym co właśnie robimy w danej chwili.</p>
<p>Bardzo ważne jest także, aby czynności które mamy do zrobienia, a które zajmą mniej niż dwie minuty wykonywać od razu. Każde odkładanie zadania w rezultacie wydłuża bowiem czas, potrzebny na jego zakończenie wprost proporcjonalnie do czasu na który je odłożyliśmy, a w zasadzie nawet nie wprost proporcjonalnie – często stosunek ten rośnie w postępie geometrycznym ;)</p>
<p>Oczywiście całość jest dużo bardziej skomplikowana niż to co napisałem powyżej. Wpis ten nie wyczerpuje nawet 1% problematyki GTD. Nie chcę tutaj robić wielkiego kompendium poświęconego tej metodzie, bo wiele artykułów na ten temat można znaleźć w Internecie – nie ma sensu ich tutaj przepisywać. Osoby szczególnie zainteresowane odsyłam do książki. W Polsce nosi ona tytuł  „Sztuka efektywności. Skuteczna realizacja zadań”, wyd. onePress. Uważam, że książka jest warta poświęcenia jej kilku wieczorów. Oczywiście samo jej przeczytanie tak naprawdę nic nie zmienia, jest tylko wstępem do ciężkiej pracy nad sobą, która za jakiś czas być może zaowocuje. Pamiętać też należy, że każdy z nas jest inny, a GTD nie jest metodą uniwersalną. Choć ma całą rzeszę zwolenników, istnieje również duża grupa osób na których po prostu to nie działa.</p>
<p>Chciałem tym wpisem zwrócić Wam uwagę na to jak ważne może być właściwe zarządzanie swoim czasem i zadaniami, a jednocześnie zapoczątkować dyskusję na temat tego jakie macie problemy z „samoorganizacją” i jakie sposoby wykorzystujecie by poprawić efektywność swojej pracy. Tematyka jest bowiem bardzo interesująca i ważna, wielu jednak wydaje się nie dostrzegać potrzeby odpowiedniego zarządzania czasem. Jeżeli temat spotka się z Waszym zainteresowaniem to myślę, że może to być początek małej serii wpisów.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.iurista.net/2010/03/brakuje-ci-wolnego-czasu-moze-czas-cos-w-tej-kwesti-zmienic/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Aplikacja 2010 – terminy, adresy, informacje</title>
		<link>http://www.iurista.net/2010/03/aplikacja-2010-%e2%80%93-terminy-adresy-informacje/</link>
		<comments>http://www.iurista.net/2010/03/aplikacja-2010-%e2%80%93-terminy-adresy-informacje/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Mar 2010 20:38:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kamil Rawa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.iurista.net/?p=2020</guid>
		<description><![CDATA[Wczoraj na stronach Ministerstwa Sprawiedliwości ukazały się ogłoszenia Ministra o egzaminach wstępnych na aplikacje 2010 (notarialną, radcowską i adwokacką). Poniżej publikujemy szczegółowe informacje na temat tych egzaminów.
Egzaminy na aplikacje jak już wcześniej informowaliśmy odbędą się 25 września 2010 roku o godzinie 11.00. Koszt egzaminów to 658,50 zł. Termin złożenia zgłoszenia upływa 11 sierpnia 2010 i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wczoraj na stronach Ministerstwa Sprawiedliwości ukazały się ogłoszenia Ministra o egzaminach wstępnych na aplikacje 2010 (notarialną, radcowską i adwokacką). Poniżej publikujemy szczegółowe informacje na temat tych egzaminów.</p>
<p>Egzaminy na aplikacje jak już wcześniej informowaliśmy odbędą się <strong>25 września 2010 roku o godzinie 11.00</strong>. Koszt egzaminów to <strong>658,50 zł</strong>. Termin złożenia zgłoszenia upływa <strong>11 sierpnia 2010</strong> i nie podlega przywróceniu. </p>
<blockquote><p>Zgłoszenie o przystąpieniu do egzaminu wstępnego powinno zawierać:<br />
1. wniosek o dopuszczenie do egzaminu wstępnego,<br />
2. kwestionariusz osobowy,<br />
3. życiorys,<br />
4. oryginał albo urzędowy odpis dyplomu albo poświadczoną notarialnie kopię oryginału lub urzędowego odpisu dyplomu ukończenia wyższych studiów prawniczych w Rzeczypospolitej Polskiej i uzyskania tytułu magistra lub<br />
zagranicznych studiów prawniczych uznanych w Rzeczypospolitej Polskiej, albo zaświadczenie o zdaniu egzaminu magisterskiego,<br />
5. zamiast dokumentu o którym mowa w pkt 4, można złożyć zaświadczenie, z którego wynika, iż kandydat zdał wszystkie egzaminy i odbył praktyki przewidziane w planie wyższych studiów prawniczych oraz ma wyznaczony termin egzaminu magisterskiego. Warunkiem dopuszczenia do egzaminu wstępnego takiego<br />
kandydata jest złożenie przez niego w siedzibie komisji kwalifikacyjnej nie później niż 7 dni (18 września 2010 r.) przed terminem egzaminu wstępnego oryginału albo urzędowego odpisu dyplomu albo poświadczonej notarialnie kopii oryginału lub urzędowego odpisu dyplomu lub zaświadczenia o zdaniu egzaminu magisterskiego,<br />
6. informację o niekaralności z Krajowego Rejestru Karnego opatrzną datą nie<br />
wcześniejszą niż miesiąc przed złożeniem zgłoszenia,<br />
7. oryginał dowodu uiszczenia opłaty za egzamin wstępny,<br />
8. 3 zdjęcia zgodnie z wymaganiami obowiązującymi przy wydawaniu dowodów osbistych (aktualne, wyraźne i jednakowe fotografie o wymiarach 35 x 45 mm, przedstawiające osobę bez nakrycia głowy i okularów z ciemnymi szkłami w taki sposób, aby ukazywały głowę w pozycji lewego półprofilu i z widocznym lewym<br />
uchem, z zachowaniem równomiernego oświetlenia twarzy).</p></blockquote>
<p>Numery kont na które należy wpłacać pieniądze oraz adresy miejsc w których można składać dokumenty znajdują się w plikach udostępnionych na stronach MS:</p>
<p><strong>- aplikacja notarialna</strong><br />
<a href="http://ms.gov.pl/aktual/100309_termin_egz_wstepnego_not.pdf">http://ms.gov.pl/aktual/100309_termin_egz_wstepnego_not.pdf</a></p>
<p><strong>- aplikacja adwokacka</strong><br />
<a href="http://ms.gov.pl/aktual/100309_termin_egz_wstepnego_adw.pdf">http://ms.gov.pl/aktual/100309_termin_egz_wstepnego_adw.pdf</a></p>
<p><strong>- aplikacja radcowska </strong><br />
<a href="http://ms.gov.pl/aktual/100309_termin_egz_wstepnego_adw.pdf">http://ms.gov.pl/aktual/100309_termin_egz_wstepnego_rad.pdf</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.iurista.net/2010/03/aplikacja-2010-%e2%80%93-terminy-adresy-informacje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Razem czy osobno?</title>
		<link>http://www.iurista.net/2010/03/razem-czy-osobno/</link>
		<comments>http://www.iurista.net/2010/03/razem-czy-osobno/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 18:27:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Konieckiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[adwokaci]]></category>
		<category><![CDATA[połączenie zawodów prawniczych]]></category>
		<category><![CDATA[radcy prawni]]></category>
		<category><![CDATA[ustawa o zawodzie adwokata]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.iurista.net/?p=1998</guid>
		<description><![CDATA[
Zaniedbaliśmy nieco aktualizacje w serwisie z racji tego, że intensywnie pracujemy nad nową wersją naszych testów, która Was zaskoczy, ale o tym już wkrótce. Nadal jednak staramy się być na bieżąco ze wszystkimi informacjami dotyczącymi zawodów prawniczych. Od kilku tygodni toczy się ciekawa dyskusja na temat połączenia samorządów zawodowych adwokatów i radców prawnych. Stanowiska w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><img src="http://www.iurista.net/img/couple.jpg" alt="" /><br />
Zaniedbaliśmy nieco aktualizacje w serwisie z racji tego, że intensywnie pracujemy nad nową wersją naszych testów, która Was zaskoczy, ale o tym już wkrótce. Nadal jednak staramy się być na bieżąco ze wszystkimi informacjami dotyczącymi zawodów prawniczych. Od kilku tygodni toczy się ciekawa dyskusja na temat połączenia samorządów zawodowych adwokatów i radców prawnych. Stanowiska w tej kwestii są podzielone, ale jak na razie chyba pojawiło się więcej głosów sprzeciwiających się takiemu rozwiązaniu niż opowiadających się za jego przyjęciem. W wolnej chwili dokonałem drobnej selekcji i podsumowania najczęściej pojawiających się argumentów po jednej i drugiej stronie, aby każdy z nas mógł wyrobić sobie własny pogląd w sprawie. Co ciekawe – po dłuższej refleksji – łatwo można dojść do konkluzji wykazującej słabość wielu przywoływanych argumentów.</p>
<p><span id="more-1998"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Koronnym argumentem za połączeniem zawodów adwokata i radcy prawnego jest to, że są to dwie grupy zawodowe legitymujące się podobnym wykształceniem i kompetencjami w zakresie reprezentowania różnych podmiotów przed organami władzy państwowej. W największym skrócie różnica między adwokatami a radcami prawnymi polega na tym, że radca prawny nie może występować jako obrońca w procesie karnym. Statystyczny Kowalski nie zawsze zdaje sobie sprawę z tej różnicy. W wielu przypadkach wybiera się do prawnika po pomoc i tak naprawdę nie interesuje go czy otrzyma ją z rąk adwokata czy radcy prawnego. Dla zwykłego Kowalskiego najważniejszy jest rezultat sprawy. Skoro już wybrał danego radcę prawnego to wolałby, żeby ten wybrany prawnik mógł reprezentować jego interesy także w sprawach karnych. W opinii niektórych ekspertów warto pomóc zwykłemu Kowalskiemu i dzięki unifikacji zawodów ograniczyć tą mylącą swobodę wyboru do adwokata, który w założeniu powinien znaleźć remedium na wszelkie bolączki Polaków nie posiadających dostatecznej wiedzy z zakresu prawa. Warto jednak zauważyć, że nie każdy adwokat, a w tej chwili również radca prawny jest ekspertem we wszystkich dziedzinach prawa. Na rynku usług prawniczych od kilku lat obserwuje się postępującą specjalizację poszczególnych prawników, a nawet kancelarii prawniczych. Obecnie dany prawnik w trosce o swoją renomę zazwyczaj przekaże sprawę koledze, jeśli nie ma dostatecznej wiedzy z pewnego zakresu. Takie odsyłanie od jednego do drugiego prawnika również może przyprawić Kowalskiego o zawrót głowy.</p>
<p style="text-align: justify;">Porusza się również argument o ewolucji zawodu radcy prawnego, która od początku jego istnienia powodowała coraz większe zbliżenie radców prawnych do adwokatów poprzez nabywanie coraz to nowych uprawnień przez tych pierwszych. Zwieńczeniem tejże ewolucji miałaby być właśnie unifikacja zawodów. Z drugiej strony jednak oba zawody wyrosły na nieco innym gruncie i mają za sobą inną historię. W większości przypadków radcy prawni celowo wybrali ten zawód, aby mieć do czynienia ze sprawami z szeroko pojętej dziedziny prawa cywilnego czy administracyjnego, a odciąć się od spraw karnych. Także obecnie, wielu przyszłych aplikantów zdaje egzamin na aplikację radcowską, aby zajmować się tylko sprawami z tych dziedzin prawa. Inni absolwenci natomiast, wybierają aplikację adwokacką, by mieć większe możliwości wyboru spraw, w tym także z dziedziny prawa karnego. Osoby wybierające jeden z tych dwóch zawodów prawniczych zdają sobie sprawę z możliwości jakie  on stwarza oraz nakładanych przezeń ograniczeń. Część wybiera zawód radcy prawnego, ponieważ ceni sobie możliwość pozostawania w stosunku pracy, zaś część preferuje niezależność i działanie na własną rękę, bądź w ramach spółek osobowych prawa handlowego. Ponadto, granice między zawodami są płynne i nic nie stoi na przeszkodzie, aby adwokat wpisał się na listę radców prawnych.</p>
<p style="text-align: justify;">Najciekawsze jest jednak to, że racjonalny ustawodawca w naszym kraju z jednej strony postuluje ujednolicenie zawodów prawniczych, z drugiej zaś pracuje również nad ustawą kładącą podwaliny pod konstrukcję kolejnego samorządu prawniczego w postaci doradców prawnych.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.iurista.net/2010/03/razem-czy-osobno/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Darmowe systemy informacji prawnej</title>
		<link>http://www.iurista.net/2010/03/darmowe-systemy-informacji-prawnej/</link>
		<comments>http://www.iurista.net/2010/03/darmowe-systemy-informacji-prawnej/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 07 Mar 2010 17:17:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kamil Rawa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opinie]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo w praktyce]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.iurista.net/?p=2006</guid>
		<description><![CDATA[W dzisiejszych czasach w praca prawnika nie jest możliwa bez systemu informacji prawnej, który zapewnia przynajmniej dostęp ujednoliconych, aktualnych aktów prawnych. Istnieje kilka rozbudowanych komercyjnych rozwiązań, które oprócz podstawowej funkcjonalności jaką jest dostęp do obowiązujących przepisów posiadają szereg innych, które znacznie ułatwiają dotarcie do poszukiwanych informacji. Zresztą większość czytelników już podczas studiów miało zapewne do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://iurista.net/img/binary.jpg" alt="" />W dzisiejszych czasach w praca prawnika nie jest możliwa bez systemu informacji prawnej, który zapewnia przynajmniej dostęp ujednoliconych, aktualnych aktów prawnych. Istnieje kilka rozbudowanych komercyjnych rozwiązań, które oprócz podstawowej funkcjonalności jaką jest dostęp do obowiązujących przepisów posiadają szereg innych, które znacznie ułatwiają dotarcie do poszukiwanych informacji. Zresztą większość czytelników już podczas studiów miało zapewne do czynienia z programami takimi jak <em>Lex</em>, <em>Legalis</em> czy <em>LexPolonica</em> i nie trzeba ich specjalnie nikomu przedstawiać.  Niestety, główną wadą tych programów jest ich wysoka cena, często więc zaporowa dla młodych adeptów prawa, zdecydowałem się zrobić krótki przegląd darmowych alternatyw.</p>
<p><span id="more-2006"></span><strong>Lex dla studenta</strong></p>
<p>Tego programu nie trzeba specjalnie nikomu przedstawiać. Najstarszy w Polsce, a już na pewno najbardziej popularny ma swoją darmową internetową wersję dostępną pod adresem <a href="http://student.lex.pl/" target="_blank">student.lex.pl</a>. Oprogramowanie przeznaczone jest dla studentów i aby z niego skorzystać niezbędne jest posiadanie kodu. Kody rozdawane były swego czasu na kartach na uczelni. Do niedawna, aby z niego skorzystać wystarczyło podać jedynie kod, ostatnio jednak wprowadzono szereg zmian i aktualnie niezbędna jest rejestracja, a dany kod przypisany zostaje do użytkownika. Swoją drogą obecna rejestracja w moim odczuciu została wykonana bardzo słabo, nie wiedzieć czemu skorzystano z bardzo wolnej technologii Flash, która jest po prostu nie wygodna dla użytkownika.</p>
<p><img src="http://iurista.net/img/lex.jpg" alt="Lex " /></p>
<p>Sam program jest oczywiście okrojoną wersją „dużego” Lexa. Mamy dostęp do aktów prawnych, poszczególne przepisy są powiązane z dotyczącymi ich orzeczeniami sądów i aktami wykonawczymi. Oprócz tego Wolters Kluwer udostępnił „Bibliografie LEX”, w której w łatwy sposób odnajdziemy informacje o pozycjach książkowych związanych z wybraną  z listy kategorią.</p>
<p>Interfejs jest prosty i bardzo zbliżony do interfejsu komercyjnej wersji programu co sprawia, że korzystanie z niego jest bardzo przyjemne. Program posiada też wersje „lajt” przewidzianą na urządzenia mobilne.</p>
<p><strong>Legalis &#8211; student</strong></p>
<p><a href="http://legalis-student.pl/" target="_blank">Legalis-student.pl</a> jest całkiem świeżą propozycją wydawnictwa Beck. W zasadzie program ten jest przeniesieniem zwykłego Legalisa dostępnego na płytach do Internetu. Niestety, jak łatwo się domyślić całość jest mocno okrojona i wybierając w menu niektóre pozycje często ukazuję się informacja, że akurat ten moduł jest w wersji dla studentów nie dostępny. Oczywiście nie jest to żaden zarzut w kierunku twórców bo trudno się spodziewać, żeby za darmo udostępniali wszystkie funkcjonalności, nie mniej jednak istnienie w menu szeregu opcji po kliknięciu których pojawia się reklama zachęcająca do kupna komercyjnej wersji jest czasem irytujące.</p>
<p><img src="http://iurista.net/img/legalis.jpg" alt="Legalis" /></p>
<p>Znacznie lepiej jest jeśli chodzi o funkcjonalności, które oferuje darmowa wersja. Poza standardowym dostępem do aktów prawnych, mamy też dwa komentarze (do Konstytucji i Traktatu o UE), kilkanaście mniej lub bardziej przydatnych w codziennej pracy kalkulatorów, podobnie jak w przypadku Lexa bibliografie oraz co bardzo mnie cieszy słownik terminologii prawniczej w trzech językach (Angielski, Niemiecki  i Rosyjski).</p>
<p>Jeśli chodzi o baze aktów prawnych to nie ma co się na ten temat rozpisywać. Jest standardowo. Mamy dostęp do rozbudowanej wyszukiwarki, która umożliwia wyszukiwanie aktu prawnego na wiele różnych sposobów. Przy przepisach są oczywiście odnośniki do orzecznictwa i do aktów wykonawczych. Na uwagę zasługuje jedynie to, że poszczególne przepisy posiadają swoje tytuły podobnie jak w papierowych wersjach kodeksów, co znacznie ułatwia poruszanie się po aktach prawnych i znacznie przyśpiesza odszukanie konkretnej jednostki redakcyjnej.</p>
<p>Odnosząc się do wspomnianych wcześniej dwóch komentarzy &#8211; dobrze, że są jednak wydaje mi się, że to za mało żeby miało w jakiś znaczący sposób wpłynąć na decyzję o korzystaniu akurat z Legalisa. Inaczej jest za słownikami, całkiem przydatna sprawa, jeżeli ktoś zajmuje się obsługą prawną w różnych językach.</p>
<p>Interfejs programu jest moim zdaniem trochę skomplikowany i wymaga przyzwyczajenia. Pomimo wielu opinii o jego prostocie z doświadczenia wiem, że przy przesiadce z Lexa nie jest łatwo zmienić swoje przyzwyczajenia i nie jestem w tej opinii odosobniony. Irytujące natomiast jest to, że serwis jest w zasadzie reklamą komercyjnej wersji i demonstruje to przy każdej możliwej okazji, czego nie robi Lex.</p>
<p><strong>Legeo</strong></p>
<p>O <a href="http://www.legeo.pl/" target="_blank">legeo.pl</a> całkiem niedawno <a href="http://www.iurista.net/2010/01/w-pogoni-za-prestizem/">pisał Piotr</a>, w kontekście porad prawnych udzielanych w tym serwisie. Jednym z jego modułów jest dostęp do bazy aktów prawnych. I po raz kolejny o wyszukiwarce nie ma co wspominać bo można przeszukiwać bazę danych zarówno po kategoriach, po słowach kluczowych, po numerze konkretnego publikatora etc. Jednym słowem znów standardowo. Jednak sama wyszukiwarka jest zbudowana w bardzo prosty sposób i o wiele łatwiej się z początku w niej połapać niż w wyszukiwarce np. Lexa ta druga jednak dysponuje większą ilością kryteriów jakie można ustawić podczas wyszukiwania, wynika to pewnie z tego.</p>
<p><img src="http://iurista.net/img/legeo.jpg" alt="Legeo" /></p>
<p>Jeśli chodzi o same akty prawne to na uwagę zasługuje opcja podświetlania zmian wraz z datą kiedy dany przepis został zmieniony. Przy przepisach znajdują się odnośniki do innych aktów prawnych z nimi powiązanych jednak w mało intuicyjnej postaci: np. Dz.U. z 2004 nr 54 poz. 535 art. 19 ust. 13 pkt. 11. Wydaje się, że bardziej przystępnie byłoby podawać tytuł aktu prawnego, znacznie ułatwiłoby to znalezienie konkretnego. Brakuje natomiast orzecznictwa, co w zasadzie dyskwalifikuje Legeo w starciu z Lexem i Legalisem.</p>
<p>Sam system jednak z uwagi na jego prostotę i znacznie lepszą szybkość działania niż wyżej omawiane programy, może być przydatny czasem gdy chcemy gdzieś na szybko sprawdzić jakiś przepis. Więcej zastosowań dla niego trudno mi odnaleźć. Zresztą stworzony on został raczej dla „nie prawników”.</p>
<p><strong>ISAP</strong></p>
<p><a href="http://www.isap.sejm.gov.pl/" target="_blank">Internetowy System Aktów Prawnych</a> tworzony jest przez Kancelarie Sejmu. Serwis możemy przeszukiwać zarówno wg roczników Dzienników Ustaw, wg haseł oraz korzystając z wyszukiwarki, udostępniającej kilka kryteriów wyszukiwania. Serwis niestety nie oferuje nic ponad teksty aktów prawnych. Do tego ustawy zapisane są w plikach PDF, co wydaje się zaskakującym rozwiązaniem, biorąc pod uwagę, że pliki te generowane są automatycznie. Z pewnym opóźnieniem publikowane są też ujednolicone teksty aktów.</p>
<p>Interfejs jest prosty i przejrzysty, ale wynika to w głównej mierze z ograniczonej ilości opcji dostępnych w systemie.</p>
<p><img src="http://iurista.net/img/isip.jpg" alt="ISIP" /></p>
<p><img src="http://iurista.net/img/isip2.jpg" alt="ISIP" /></p>
<p>Przy okazji ISAP warto też wspomnieć o <a href="http://www.rcl.gov.pl/" target="_blank">Rządowym Centrum Legislacji</a>, które na swoich stronach publikuje elektroniczne wersje Dziennika Ustaw i Monitora Polskiego. Warto zauważyć, że elektronicznej Dzienniki Ustaw mają charakter źródła prawa. I jedynie to wydaje się być zaletą serwisu RCL, bo nie oszukujmy się korzystanie z Dzienników Ustaw w celu ustalenia stanu prawnego, biorąc pod uwagę jak często w Polsce publikowane są wersje jednolite aktów prawnych jest benedyktyńską pracą.</p>
<p><strong>Openlaw.pl / polskieustawy.com</strong></p>
<p><a href="http://www.openlaw.pl/" target="_blank">Openlaw.pl</a> to niezwykle ciekawe przedsięwzięcie ludzi związanych z Uniwersytetem Europejskim „Viadrina” we Frankfurcie nad Odrą i UAM w Poznaniu. Cała koncepcja zasługuje na uwagę z racji tego, że oparta jest na zasadzie WIKI – tak jak wikipedia – zawartość serwisu tworzona jest przez jej użytkowników.</p>
<p><img src="http://iurista.net/img/openlaw2.jpg" alt="openlaw.pl" /></p>
<p>Openlaw.pl składa się z kilka części. Podstawową jest sam serwis openlaw.pl, który można nazwać właśnie „prawniczą wikipedią”. Można w nim znaleźć mi. in. artykuły, glosy, kazusy, leksykon, bazę literatury, mapy myśli, opinie prawne,  skrypty itp. Niestety, ciężko pokusić się o stwierdzenie, że w serwisie znaleźć można odpowiedź na każde pytanie, wręcz przeciwnie w większości kategorii znajduje się maksymalnie po kilkanaście pozycji. Na stronie głównej autorzy podają, że sam serwis ma na dzień dzisiejszy 1746 podstron, co biorąc pod uwagę jak szeroką tematykę porusza nie jest porywającą ilością. Oczywiście, trzeba pamiętać, że nie jest to przedsięwzięcie komercyjne, dlatego trudno wymagać od serwisu jakiś oszałamiających ilości informacji. Miejmy nadzieje, że projekt się rozwinie bo będzie to korzystne dla nas wszystkich. Wystarczy sobie tylko wyobrazić jak ciężkie by było nasze życie bez wikipedii ;)</p>
<p><img src="http://iurista.net/img/openlaw1.jpg" alt="openlaw.pl" /></p>
<p>W skład openlaw.pl wchodzi również serwis <a href="http://www.polskieustawy.com/" target="_blank">polskieustawy.com</a>, który oferuję dostęp do bazy aktów prawnych. I znowu mamy standardowe możliwości wyszukiwania. Po wybraniu konkretnego aktu prawnego w lewej części ekranu pokazuje nam się bardzo przystępnie zrobiony spis treści, natomiast w prawej części przy każdym przepisie, odnośniki do materiałów zgromadzonych w bazie openlaw.pl. Olbrzymim plusem jest fakt, że w końcu w darmowym systemie otrzymujemy dostęp do darmowych wersji opracowań przepisów. Gdyby tylko baza danych była większa… </p>
<p>W ramach openlaw.pl funkcjonuje też serwis <a href="http://www.komon.pl/" target="_blank">Komentarze Online (KomOn.pl)</a>, który oferuje dostęp do komentarzy tworzonych przez zespół autorów openlaw.pl, do którego może dołączyć każdy. Całość oczywiście jest sprzężona z wyżej opisywanymi serwisami, co daje łatwy dostęp do komentarzy. KomOn.pl jest najnowszym dzieckiem powstałym pod skrzydłami openlaw.pl i cierpi na te same przypadłości, co pozostałe strony tej grupy – mało treści. Jak na razie dostępne są komentarze tylko do sześciu aktów prawnych, a w ramach tych aktów tylko do pojedynczych przepisów np. w Kodeksie cywilnym skomentowano na razie 6 artykułów. Jest to zdecydowanie za mało, żeby mówić o jakimś poważniejszym wykorzystaniu tego serwisu. Nie ma jednak co narzekać, tylko brać się za współtworzenie strony…</p>
<p>Jeśli chodzi o sam wygląd serwisów to nie jest on zbyt ładny, wręcz jest bardzo surowy. Oczywiście, serwis ma być narzędziem pracy, a nie obrazkiem który wzbudza podziw, jednak kilka przyjemniejszych akcentów na pewno nie by nie zaszkodziło. Jeśli chodzi o sam interfejs to również nie można powiedzieć o nim nic dobrego. Jest po prostu dla przeciętnego użytkownika skomplikowany i wymaga poświęcenia kilku dłuższych chwil na zapoznanie się z nim i naukę poruszania się po stronie. Niestety, mam wrażenie, że wiele osób raczej rezygnuje z korzystania ze strony niż poświęci ten czas, a szkoda bo w ten sposób marnuje się potencjał drzemiący w serwisie.</p>
<p>Ciekawy jestem z czego korzystacie, wtedy kiedy nie macie dostępu do komercyjnych wersji tych programów. Jeśli o mnie chodzi to najczęściej chyba Lex z racji przyzwyczajenia, chociaż coraz bardziej zaczynam dostrzegać zalety Legalisa na którym pracuje też w kancelarii.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.iurista.net/2010/03/darmowe-systemy-informacji-prawnej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kazus na czwartek – cz. VI</title>
		<link>http://www.iurista.net/2010/03/kazus-na-czwartek-cz-vi/</link>
		<comments>http://www.iurista.net/2010/03/kazus-na-czwartek-cz-vi/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Mar 2010 11:41:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Konieckiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kazusy]]></category>
		<category><![CDATA[kazusy z prawa cywilnego]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo cywilne]]></category>
		<category><![CDATA[wady oświadczeń woli]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.iurista.net/?p=1993</guid>
		<description><![CDATA[Emil Kowalski od 3 lat należy do sekty &#8220;Wyznawcy Teorii Pierogów&#8221;. Jest gorliwym wiernym i wspiera kasę sekty stałymi przelewami po każdej wypłacie. Wierzy we wszystko co mówi przywódca sekty &#8211; Baltazar Pawlak, zwany &#8220;Prorokiem&#8221;. Miesiąc temu dostał bardzo dużą premię, ponieważ zakończył z sukcesem jeden z najważniejszych projektów w agencji reklamowej, w której pracuje. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Emil Kowalski od 3 lat należy do sekty &#8220;Wyznawcy Teorii Pierogów&#8221;. Jest gorliwym wiernym i wspiera kasę sekty stałymi przelewami po każdej wypłacie. Wierzy we wszystko co mówi przywódca sekty &#8211; Baltazar Pawlak, zwany &#8220;Prorokiem&#8221;. Miesiąc temu dostał bardzo dużą premię, ponieważ zakończył z sukcesem jeden z najważniejszych projektów w agencji reklamowej, w której pracuje. Postanowił, że za uzyskane pieniądze kupi sobie samochód marki Porsche&#8230;</p>
<p><span id="more-1993"></span><br />
Najbardziej przypadł mu do gustu model Panamera i rzeczywiście po dwóch tygodniach kupił go w autoryzowanym salonie. Pojazd spodobał się przywódcy &#8220;Wyznawców Teorii Pierogów&#8221; &#8211; Baltazarowi Pawlak &#8211; w związku z czym ten ostatni powiedział Emilowi Kowalskiemu, że chętnie odkupi samochód, tyle, że za połowę ceny. Jeśli Emil nie spełni jego żądania, to zostanie zamieniony w małego pieroga, którym wyznawcy sekty podzielą się podczas wieczerzy na następnym zgromadzeniu. Emil Kowalski zgodził się i podpisał umowę sprzedaży, cena została zapłacona a samochód został wydany nabywcy. Po dwóch dniach Emil Kowalski pod wpływem swojej dziewczyny zaczął zastanawiać się, czy zrobił dobrze, sprzedając samochód, zaś po czterech dniach postanowił, że uchyli się od skutków złożonego oświadczenia woli. Czy w tym stanie rzeczy jest to możliwe?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.iurista.net/2010/03/kazus-na-czwartek-cz-vi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kazus na czwartek &#8211; cz. V</title>
		<link>http://www.iurista.net/2010/02/kazus-na-czwartek-cz-v/</link>
		<comments>http://www.iurista.net/2010/02/kazus-na-czwartek-cz-v/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 25 Feb 2010 04:19:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Konieckiewicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kazusy]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo pracy]]></category>
		<category><![CDATA[umowa o pracę]]></category>
		<category><![CDATA[wynagrodzenie w naturze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.iurista.net/?p=1969</guid>
		<description><![CDATA[
Antoni D. prowadzi działalność gospodarczą pod firmą Klub Nocny &#8220;Ekstaza&#8221;. Od jesieni zeszłego roku borykał się z kryzysem ekonomicznym. W ramach oszczędności postanowił zatrudnić dwóch 17-letnich chłopców Alberta i Maksymiliana w charakterze barmanów/kelnerów.  Strony podpisały stosowne umowy nazwane &#8220;Umowami o pracę&#8221;, w których zostały określone wszystkie elementy charakterystyczne dla umowy o pracę ale nie zostało [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><img class="aligncenter" src="http://i47.tinypic.com/sghen9.jpg" alt="" width="550" height="180" /></p>
<p style="text-align: justify;">Antoni D. prowadzi działalność gospodarczą pod firmą Klub Nocny &#8220;Ekstaza&#8221;. Od jesieni zeszłego roku borykał się z kryzysem ekonomicznym. W ramach oszczędności postanowił zatrudnić dwóch 17-letnich chłopców Alberta i Maksymiliana w charakterze barmanów/kelnerów.  Strony podpisały stosowne umowy nazwane &#8220;Umowami o pracę&#8221;, w których zostały określone wszystkie elementy charakterystyczne dla umowy o pracę ale nie zostało w nich określone wynagrodzenie. Praca miała być świadczona przez każdego z chłopców na pełen etat od poniedziałku do piątku (przez Alberta) oraz od środy do niedzieli (przez Maksymiliana), w godzinach od 16:00 do 24:00. O wynagrodzeniu stanowiła umowa ustna, w której Albert i Maksymilian zrzekli się wynagrodzenia w formie pieniężnej, w zamian za co Antoni D. miał im wypłacić do 29 grudnia 2009 r. wynagrodzenie w postaci 6 skrzynek piwa, o zawartości alkoholu nie niższej niż 3% oraz dwie butelki wódki. Alkohol został przez pracodawcę przekazany pracownikom. Jakie konsekwencje niesie za sobą zawarcie takiej umowy oraz zachowanie stron?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.iurista.net/2010/02/kazus-na-czwartek-cz-v/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zadośćuczynienie czy odszkodowanie za naruszenie wizerunku?</title>
		<link>http://www.iurista.net/2010/02/zadoscuczynienie-czy-odszkodowanie-za-naruszenie-wizerunku/</link>
		<comments>http://www.iurista.net/2010/02/zadoscuczynienie-czy-odszkodowanie-za-naruszenie-wizerunku/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Feb 2010 03:31:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tomasz Bakalarz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prawo w praktyce]]></category>
		<category><![CDATA[dobra osobiste]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo cywilne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.iurista.net/?p=1985</guid>
		<description><![CDATA[
Regulacja prawna ochrony dóbr osobistych wciąż budzi liczne kontrowersje. Wzrost ilości spraw cywilnych z zakresu ochrony czci bądź wizerunku skłania do zastanowienia się nad roszczeniami przysługującymi poszkodowanym.
W orzecznictwie pojawił się paradoks mający swoje źródło w niemajątkowym charakterze dóbr osobistych. Sądy często nie zważają na rzeczywistą wolę osoby poszkodowanej naruszeniem dóbr osobistych, wykorzystując instytucję zadośćuczynienia jako [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><img class="aligncenter" src="http://i49.tinypic.com/124bj7l.jpg" alt="" width="550" height="180" /></p>
<p style="text-align: justify;">Regulacja prawna ochrony dóbr osobistych wciąż budzi liczne kontrowersje. Wzrost ilości spraw cywilnych z zakresu ochrony czci bądź wizerunku skłania do zastanowienia się nad roszczeniami przysługującymi poszkodowanym.</p>
<p style="text-align: justify;">W orzecznictwie pojawił się paradoks mający swoje źródło w niemajątkowym charakterze dóbr osobistych. Sądy często nie zważają na rzeczywistą wolę osoby poszkodowanej naruszeniem dóbr osobistych, wykorzystując instytucję zadośćuczynienia jako środka rekompensaty za doznany uszczerbek. Z góry dochodzi do założenia, że uprawniony doznał krzywdy, szkody niemajątkowej, której naprawienie może nastąpić dzięki zadośćuczynieniu, świadczeniu pieniężnym na jego rzecz.</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-1985"></span></p>
<p style="text-align: justify;">O powyższej praktyce świadczy sprawa, którą rozpatrywał Sąd Apelacyjny w Warszawie. Powód w pozwie wyraźnie formułował swe żądanie, wskazując, że w wyniku naruszenia dóbr osobistych doznał uszczerbku majątkowego. Domagał się &#8220;wynagrodzenia&#8221; za wykorzystanie jego wizerunku w reklamie. Jednakże w trakcie postępowania sprecyzował swe żądanie do zapłaty zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych.  W wyroku z 19 stycznia 1999 r.  [1] sąd apelacyjny przyznał uprawnionemu zadośćuczynienie w wysokości 5 000 zł jako rekompensatę za bezprawne wykorzystanie jego wizerunku w reklamie programu emitowanego na antenie Telewizji Polskiej. Sąd Apelacyjny nie podtrzymał tym samym ciekawej opinii sądu I instancji, stanowiącej, że skoro powód powołuje się na przepisy art. 23 i 24 KC, lecz nie żąda, by pozwany zaniechał pokazywania jego wizerunku lub aby go przeprosił, to oznacza, że nie zależy mu na faktycznej ochronie jego dóbr osobistych, a jedynie na korzyściach materialnych. Choć spostrzeżenie to jest kuriozalne, to jednak wskazuje rzeczywisty zamiar uprawnionego.</p>
<p style="text-align: justify;">Powyższy wyrok stanowił podstawę do zbadania zagadnienia zasadności zadośćuczynienia przy komercyjnym wykorzystaniu dóbr osobistych. Jak wskazuje Teresa Grzeszak, w przypadku praw osobistych, które chronią wyłącznie władzę uprawnionego nad danym dobrem (rozpowszechnianie wizerunku), o krzywdzie możemy mówić dopiero, gdy naruszenie wywoła zarazem ingerencję w osobisty interes, jak i cierpienie psychiczne. Sam fakt naruszenia nie daje podstaw do zadośćuczynienia[2].</p>
<p style="text-align: justify;">Monika Czajkowska &#8211; Dąbrowska, w glosie do powyższego wyroku stwierdziła, że &#8220;z fragmentarycznego opisu stanu faktycznego zawartego w uzasadnieniu można wnosić, że powód nie miał nic przeciwko wykorzystaniu jego wizerunku w czołówce programu telewizyjnego, natomiast dostrzegł w tym fakcie okazję do zarobienia pewnej kwoty pieniędzy. Roszczenie o zadośćuczynienie za rzekomą krzywdę nie było więc w tym wypadku środkiem rekompensaty &#8211; niedoskonałej, ale jedynie dostępnej &#8211; za doznane ujemne przeżycia psychiczne, lecz stało się instrumentem ochrony interesu czystko ekonomicznego.”[3] Jak stwierdza autorka, właściwym środkiem ochrony byłoby tu odszkodowanie. Jednakże trudno wskazać zaistnienie szkody w przypadku naruszenia dóbr osobistych osoby anonimowej. Co innego, gdy są to dobra osobiste osoby powszechnie znanej posiadającej pewną wartość rynkową. W tej sytuacji szkoda kształtowałaby się w granicach utraconych korzyści, a właściwą podstawą do żądania rekompensaty byłby art. 24 § 2 KC w zw. z art. 415 KC. Jednakże należy zauważyć jednocześnie, że taka konstrukcja powoduje kategoryzację dóbr osobistych ze względu na podmioty, którym one przysługują. Ograniczałoby to prawa ochrony osób anonimowych do dochodzenia zadośćuczynienia, przy wykazaniu, choć tylko subiektywnym, krzywdy. Z powyższego stanu faktycznego wynikało, że powód nie miał nic przeciwko wykorzystaniu jego wizerunku, nie poniósł szkody niemajątkowej &#8211; krzywdy, ale uznał, iż jego szkoda ma stricte majątkowy charakter, na co wskazuje pierwotne sformułowanie żądania jako zapłaty wynagrodzenia.</p>
<p style="text-align: justify;">Podobnej niekonsekwencji dopuścił się Sąd Apelacyjny w Warszawie rozstrzygając sprawę rozpowszechniania wizerunku znanej aktorki Grażyny Szapołowskiej w reklamie popularnego pisma[4]. Stan faktyczny będący podstawą rozstrzygnięcia jednoznacznie wskazywał, iż spór dotyczy wynagrodzenia przysługującego powódce za komercjalizację jej dobra osobistego. Aktorka jasno wypowiadała się, że odwołanie przez nią zgody na rozpowszechnianie wizerunku podyktowane było względami finansowymi, ochroną kapitału jakim jest dla osoby powszechnie znanej jej wizerunek. Sąd rozstrzygając na korzyść powódki apelację nie uwzględnił jednak tak wyrażonego stanowiska i przyznał powódce wyrokiem z 19 kwietnia 2000r. zadośćuczynienie, zamiast odszkodowania. Błędną interpretację przepisów prawa i w tym przypadku skrytykowała doktryna, m. in. Teresa Grzeszak  [5] i Justyna Balcarczyk [6].</p>
<p style="text-align: justify;">Powyższe zjawisko jest niepokojące. W wyniku błędnego stosowania prawa przez sądy zatraca się różnica pomiędzy szkodą majątkową a szkodą niemajątkową. W tej praktyce odbija się  ugruntowana postawa zaprzeczenia majątkowego charakteru niektórych praw osobistych. Jednakże z punktu widzenia poszkodowanego przyznanie mu zadośćuczynienia jest łatwiejsze niż przeprowadzenie szeregu dowodów wskazujących zaistnienie odpowiedzialności odszkodowawczej. Należy mieć w każdej chwili na uwadze spostrzeżenia Moniki Czajkowskiej – Dąbrowskiej o niebezpieczeństwie zamknięcia drogi do odszkodowania osobą anonimowym, w wyniku trudności udowodnienia poniesionej szkody.</p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">Przypisy:</p>
<p>[1] Wyrok SA w Warszawie z dnia 19 stycznia 1999r. I Aca 1089/98, OSP 2000, nr 9, poz. 142</p>
<p>[2] T. Grzeszak, Glosa do wyroku SN z 16 kwietnia 2004 [w:] Prawo Gospodarcze w orzeczeniach i komentarzach 2005, nr 1, s. 54</p>
<p>[3] M. Czajkowska – Dąbrowska, Glosa do wyroku SA w Warszawie z 19 stycznia 1999r., OSP 2000,  nr 9, s.168 i n.</p>
<p>[4] Wyrok SA w Warszawie z 19 kwietnia 2000r., I ACa 1455/99, OSA 2001, z. 5, poz. 27.</p>
<p>[5] T. Grzeszak, Gwiazda na okładce – glosa do wyroku SN z 16.04.2004 r., „Glosa” 2005 nr 1  s. 58.</p>
<p>[6]  J. Balcarczyk, Prawo do wizerunku i jego komercjalizacja, Warszawa 2009, s. 346.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.iurista.net/2010/02/zadoscuczynienie-czy-odszkodowanie-za-naruszenie-wizerunku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Znamy terminy tegorocznego egzaminu!</title>
		<link>http://www.iurista.net/2010/02/znamy-terminy-tegorocznego-egzaminu/</link>
		<comments>http://www.iurista.net/2010/02/znamy-terminy-tegorocznego-egzaminu/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Feb 2010 15:57:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kamil Rawa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.iurista.net/?p=1979</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiaj na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości pojawił się komunikat w sprawie tegorocznego egzaminu na aplikacje adwokacką, radcowską, notarialną i komorniczą. Egzamin odbędzie się w 25 września (sobota). Myślę, że po tej informacji wreszcie przestaną się pojawiać głosy, że egzaminu w tym roku nie będzie ;)
Na stronie podano również terminy egzaminów zawodowych:
9 – 11 czerwca 2010 r. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dzisiaj na stronie <a href='http://ms.gov.pl/' target='_blank'>Ministerstwa Sprawiedliwości</a> pojawił się komunikat w sprawie tegorocznego egzaminu na aplikacje adwokacką, radcowską, notarialną i komorniczą. Egzamin odbędzie się w <strong>25 września (sobota)</strong>. Myślę, że po tej informacji wreszcie przestaną się pojawiać głosy, że egzaminu w tym roku nie będzie ;)<br />
Na stronie podano również terminy egzaminów zawodowych:</p>
<blockquote><p>9 – 11 czerwca 2010 r. – egzamin notarialny dla osób, które odbyły aplikację notarialną oraz osób, o których mowa w art. 12 § 2 ustawy – Prawo o notariacie;<br />
29 czerwca – 2 lipca 2010 r. – egzamin adwokacki dla osób, które odbyły aplikację adwokacką oraz osób, o których mowa w art. 66 ust. 2 ustawy – Prawo o adwokaturze;<br />
29 czerwca – 2 lipca 2010 r. &#8211; egzamin radcowski dla osób, które odbyły aplikację radcowską oraz osób, o których mowa w art. 25 ust. 2 ustawy o radcach prawnych;</p></blockquote>
<p>Chociaż czasu jeszcze wiele, już teraz zapraszam do nauki poprzez rozwiązywania testów dostępnych na naszej stronie. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.iurista.net/2010/02/znamy-terminy-tegorocznego-egzaminu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tegoroczny egzamin na aplikacje</title>
		<link>http://www.iurista.net/2010/02/tegoroczny-egzamin-na-aplikacje/</link>
		<comments>http://www.iurista.net/2010/02/tegoroczny-egzamin-na-aplikacje/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 16 Feb 2010 12:07:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kamil Rawa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.iurista.net/?p=1976</guid>
		<description><![CDATA[W związku z tym, że coraz częściej pojawiają się plotki o tym, że w tym roku egzaminu na aplikacje nie będzie, ograniczę ten wpis jedynie do przytoczenia dwóch przepisów: art. 33(3) z ustawy o radcach prawnych oraz art. 75a z ustawy prawo o adwokaturze. Przepraszam za mało odkrywczy charakter tej notki, ale pomyślałem, że warto [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W związku z tym, że coraz częściej pojawiają się plotki o tym, że w tym roku egzaminu na aplikacje nie będzie, ograniczę ten wpis jedynie do przytoczenia dwóch przepisów: art. 33(3) z ustawy o radcach prawnych oraz art. 75a z ustawy prawo o adwokaturze. Przepraszam za mało odkrywczy charakter tej notki, ale pomyślałem, że warto by uciąć część spekulacji na ten temat. </p>
<p><strong>Ustawa o radcach prawnych</strong></p>
<blockquote><p>Art. 33(3). 1. <strong>W terminie do dnia 30 czerwca każdego roku Minister Sprawiedliwości zamieszcza</strong> w dzienniku o zasięgu ogólnopolskim i Biuletynie Informacji Publicznej, o którym mowa w ustawie z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. Nr 112, poz. 1198, z późn. zm.4)), zwanym dalej &#8220;Biuletynem Informacji Publicznej&#8221;, <strong>ogłoszenie o egzaminie wstępnym</strong>, w którym podaje w szczególności:<br />
  1)   termin złożenia zgłoszenia o przystąpieniu do egzaminu wstępnego na aplikację radcowską, zwanego dalej &#8220;zgłoszeniem&#8221;;<br />
  2)   właściwość miejscową każdej z komisji kwalifikacyjnych i adres jej siedziby;<br />
  3)   termin przeprowadzenia egzaminu wstępnego;<br />
  4)   wysokość opłaty za egzamin wstępny, o której mowa w art. 334 ust. 1.</p></blockquote>
<p><span id="more-1976"></span></p>
<p><strong>Prawo o adwokaturze</strong></p>
<blockquote><p>Art. 75a. 1. Egzamin wstępny przeprowadzają komisje egzaminacyjne do spraw aplikacji adwokackiej przy Ministrze Sprawiedliwości, powołane w drodze zarządzenia, zwane dalej &#8220;komisjami kwalifikacyjnymi&#8221;. Właściwość komisji kwalifikacyjnej obejmuje obszar właściwości jednej lub kilku okręgowych rad adwokackich.<br />
1a. Minister Sprawiedliwości, nie później niż 21 dni przed wyznaczonym terminem egzaminu wstępnego, może powołać na obszarze właściwości okręgowej rady adwokackiej więcej niż jedną komisję kwalifikacyjną do przeprowadzenia egzaminu, jeżeli przemawiają za tym względy organizacyjne, a w szczególności duża liczba kandydatów przystępujących do egzaminu. Przepisu art. 75e ust. 5 nie stosuje się.<br />
2. Minister Sprawiedliwości jest organem wyższego stopnia w stosunku do komisji kwalifikacyjnej.<br />
3. Egzamin wstępny polega na sprawdzeniu wiedzy kandydata na aplikanta adwokackiego, zwanego dalej &#8220;kandydatem&#8221;, z zakresu: materialnego i procesowego prawa karnego, materialnego i procesowego prawa wykroczeń, prawa karnego skarbowego, materialnego i procesowego prawa cywilnego, prawa rodzinnego i opiekuńczego, prawa gospodarczego, spółek prawa handlowego, prawa pracy i ubezpieczeń społecznych, materialnego i procesowego prawa administracyjnego, postępowania sądowoadministracyjnego, prawa Unii Europejskiej, prawa konstytucyjnego oraz prawa o ustroju sądów i prokuratur, samorządu adwokackiego, radcowskiego i innych organów ochrony prawnej działających w Rzeczypospolitej Polskiej.<br />
<strong>4. Egzamin wstępny na aplikację adwokacką i radcowską przeprowadza się raz w roku w terminie wskazanym przez Ministra Sprawiedliwości.</strong><br />
5. W przypadku zaistnienia przeszkody uniemożliwiającej przeprowadzenie egzaminu wstępnego przez daną komisję kwalifikacyjną w terminie, o którym mowa w ust. 4, Minister Sprawiedliwości wyznacza dodatkowy termin przeprowadzenia egzaminu wstępnego przez tę komisję kwalifikacyjną, o którym przewodniczący komisji kwalifikacyjnej zawiadamia kandydatów listem poleconym oraz obwieszcza na tablicy ogłoszeń w siedzibie wyznaczonej okręgowej rady adwokackiej. Przepisy art. 75b ust. 5 i ust. 7-11 stosuje się odpowiednio, z wyłączeniem terminu, o którym mowa w ust. 9. </p></blockquote>
<p>Z powyższego moim zdaniem wynika jednoznacznie, że egzamin być musi i nie da się go tak po prostu &#8220;w tym roku nie zrobić&#8221; ponieważ wymagało by to zmian ustaw, co choć możliwe nie wydaje się być realne. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.iurista.net/2010/02/tegoroczny-egzamin-na-aplikacje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>32</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
