
Dzisiejszy wpis jest raczej ciekawostką niż jakąś dłuższą analizą. W zeszłym roku w mediach szeroko komentowano sprawę pobierania odcisków palców od pracowników LG Electronics w Mławie, w której Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że taki sposób ewidencjonowania czasu pracy jest niezgodny z prawem, ponieważ przedsięwzięte przez pracodawcę środki nie są adekwatne do celu jakiemu mają służyć. Nie będziemy się jednak zajmować wspomnianym orzeczeniem, ponieważ w bieżącym roku pojawiła się jeszcze ciekawsza sprawa. W kilku ogólnopolskich gazetach m. in. Gazecie Wyborczej wydrukowano artykuły dotyczące dość nietypowego sposobu kontrolowania obecności na Mszy Św. w Parafii św. Jadwigi w Gryfowie Śląskim. Tamtejszy ksiądz wikariusz wpadł na pomysł, aby przed i po Mszy zbierać, przy pomocy czytnika, odciski palców od uczniów gimnazjum, przygotowujących się do sakramentu bierzmowania. Z pewnością, taki sposób potwierdzania obecności może skutecznie konkurować ze żmudnym uzupełnianiem dzienniczków lub podpisywaniem się na listach obecności, aczkolwiek znowu mamy do czynienia z przerostem formy nad treścią. W sytuacji, gdy Sądy stoją na stanowisku, że zbieranie odcisków linii papilarnych nie jest uzasadnione przez pracodawcę, do podobnych konkluzji można dojść także w tym wypadku. Przetwarzanie danych biometrycznych nawet w tak ,zbożnym celu jest zupełnym absurdem. Moim zdaniem, takie działanie nie tylko nie znajduje uzasadnienia w obowiązujących przepisach, ale również wzbudza niepotrzebne kontrowersje.










