Pan Malinowski został pozwany przez Pana Kowalskiego o zapłatę za remont garażu. Wartość przedmiotu sporu została ustalona na 14.000 zł. Pozwany Malinowski nie wiedział o toczącej się sprawie i był przekonany, że sytuacja została już wyjaśniona. Pieniądze zostały wpłacone na rachunek bankowy powoda jeszcze tego samego dnia, w którym Pan Malinowski otrzymał wezwanie do zapłaty. Prawdopodobnie opóźnienie wynikło z opieszałości urzędników na poczcie. W międzyczasie Pan Kowalski wytoczył przed Sądem Rejonowym powództwo w tej sprawie. Sąd wydał na posiedzeniu niejawnym nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym i zarządził jego doręczenie pozwanemu wraz z odpisem pozwu. W momencie, gdy listonosz chciał doręczyć pismo Pan Malinowski przebywał poza domem. Przesyłkę listonosz wydał matce Pana Malinowskiego, która od kilkunastu miesięcy leczyła się psychiatrycznie, przyjmując bardzo silne leki. W związku z tym, zapomniała, co zrobiła z listem, zaś Pan Malinowski dowiedział się o sprawie dopiero w momencie otrzymania postanowienia Komornika Sądowego o wszczęciu postępowania egzekucyjnego oraz postanowienia o zajęciu środków znajdujących się na rachunku bankowym. Fakt choroby oraz przyjmowania leków i możliwość wystąpienia działań niepożądanych u Pani Malinowskiej został dobrze udokumentowany zaświadczeniami lekarskimi oraz opinią w tym przedmiocie wydanymi przez jej lekarza psychiatrę. Pan Malinowski postanowił poradzić się prawnika co zrobić z tą sprawą, ponieważ pozostał niemalże bez środków do życia z powodu zajęcia rachunku bankowego.









