
W dzisiejszej Rzeczpospolitej miałem przyjemność przeczytać o bardzo ciekawej koncepcji, wedle której podmioty prowadzące serwisy internetowe miałyby gromadzić dane dotyczące aktywności internautów i archiwizować je przez 5 kolejnych lat. Zgodnie z zamierzeniami autorów pomysłu, dane te mogłyby posłużyć organom ścigania, w wypadku prowadzenia postępowań przeciwko internautom naruszającym prawo. Co ciekawe dostęp organów ścigania do tych danych miałby być zdalny, bez konieczności informowania właścicieli serwisów o korzystaniu ze zgromadzonych materiałów. Najbardziej niedorzeczne wydaje się jednak w tym wszystkim, że gromadzenie i udostępnianie tych danych miałoby odbywać się na koszt podmiotów prowadzących działalność w Internecie. Na szczęście MSWiA wydało oświadczenie, że nie zamierza wprowadzać takich obowiązków. I dobrze, ponieważ…









