
Wiadomo nie od dziś, że przepisy obowiązujące w naszym pięknym kraju bywają niespójne, nielogiczne, a niekiedy pozostają ze sobą w sprzeczności. Identyczny wniosek można wysnuć przypatrując się zastosowaniu ich w praktyce. Osoba, która choć trochę czasu spędzi przy stosowaniu prawa – w kancelarii prawniczej, w spółce prawa handlowego lub w sądzie z pewnością szybko przyzna mi rację. Problem, który chciałbym poruszyć, być może nie jest nowy, ale wywiera dość duży wpływ na szybkość toczących się postępowań rozpatrywanych w trybie nakazowym i upominawczym.









