Emil Kowalski od 3 lat należy do sekty “Wyznawcy Teorii Pierogów”. Jest gorliwym wiernym i wspiera kasę sekty stałymi przelewami po każdej wypłacie. Wierzy we wszystko co mówi przywódca sekty – Baltazar Pawlak, zwany “Prorokiem”. Miesiąc temu dostał bardzo dużą premię, ponieważ zakończył z sukcesem jeden z najważniejszych projektów w agencji reklamowej, w której pracuje. Postanowił, że za uzyskane pieniądze kupi sobie samochód marki Porsche…
Kazus na czwartek – cz. VI
Zadośćuczynienie czy odszkodowanie za naruszenie wizerunku?

Regulacja prawna ochrony dóbr osobistych wciąż budzi liczne kontrowersje. Wzrost ilości spraw cywilnych z zakresu ochrony czci bądź wizerunku skłania do zastanowienia się nad roszczeniami przysługującymi poszkodowanym.
W orzecznictwie pojawił się paradoks mający swoje źródło w niemajątkowym charakterze dóbr osobistych. Sądy często nie zważają na rzeczywistą wolę osoby poszkodowanej naruszeniem dóbr osobistych, wykorzystując instytucję zadośćuczynienia jako środka rekompensaty za doznany uszczerbek. Z góry dochodzi do założenia, że uprawniony doznał krzywdy, szkody niemajątkowej, której naprawienie może nastąpić dzięki zadośćuczynieniu, świadczeniu pieniężnym na jego rzecz.
Operator – kombinator

Ludzka pomysłowość nie zna granic. Dotyczy to również przypadków, gdy zamierzamy wypowiedzieć umowę łączącą nas z operatorem telekomunikacyjnym. W Biurach Obsługi Klienta zazwyczaj mamy do czynienia z osobami, które przyjmują zgłoszenia o problemach i usterkach, a także wypowiedzenia umów, od klientów i przekazują je dalej. Czynności te są zazwyczaj proste i nie wymagają dużej dozy kreatywności. Zresztą, chyba przeciętny klient nie podejrzewałby Pana lub Pani z obsługi klienta o jakąś nadzwyczajną pomysłowość, zwłaszcza w zakresie twórczej wykładni przepisów kodeksu cywilnego. Jak się jednak okazuje, w Polsce wszystko jest możliwe, a każdy Polak nosi kodeks cywilny w plecaku.
Kazus na czwartek – cz. II
Pani Mariola Pawlak (z domu Kowalska) podczas zaciągania kredytu hipotecznego zauważyła, że stan wpisów w księdze
wieczystej założonej dla nieruchomości, której jest współwłaścicielką, znacząco odbiega od rzeczywistego. Nie wiedziała jednak co zrobić w tej sprawie i postanowiła zasięgnąć porady u adwokata.
Pokerowa zagrywka

Sytuacja jak zwykle była poważna. Mecenas Eustachy Kowalski niespokojnie kręcił się na swoim obrotowym krześle, popijając malinową herbatę. W pewnym momencie wstał, z impetem postawił szklankę na blacie biurka, wylewając co nieco na stertę nieskładnie poukładanych papierów. Nie przejął się tym jednak wcale. Uśmiechnął się szeroko i oświadczył lekko przestraszonemu klientowi, że zajmie się sprawą. Odprowadził go do drzwi gabinetu i pożegnał swoim, słynnym już, śnieżnobiałym uśmiechem numer pięć.
Wojna o prawa autorskie

W konflikcie o przyszłość i kształt prawa autorskiego, a zwłaszcza instytucji dozwolonego użytku prywatnego, na całym świecie ścierają się różne grupy interesów. Niekiedy reakcje stron są tak gwałtowne, że najwłaściwszym określenie dla obecnego stanu jest właśnie wyrażenie wojna o prawa autorskie[1].
Posłuchaj artykułu – podcast
Pobierz na dysk
Twój nick – twoim dobrem osobistym

Każdy użytkownik Internetu, na jakimś etapie poznawania wirtualnego świata, posługiwał się internetowym nickiem, nazwą użytkownika, którą podpisywał się na forach internetowych czy pod którym uczestniczył w aukcjach. Z czasem nick stawał się słowem identyfikującym danego użytkownika w sieci, tak ściśle, iż stał się on stałym symbolem osoby w Internecie.
Złośliwość rzeczy martwych

Zazwyczaj gdy jesteśmy w trakcie przygotowywania pracy licencjackiej, pracy magisterskiej, referatu lub ważnej prezentacji (niepotrzebne skreślić) zdarza się coś nieoczekiwanego, co może pokrzyżować nasze plany. Na własnej skórze doświadczyłem prawdziwości tego twierdzenia. Przykład o którym piszę idealnie ilustruje działanie prawa Murphy’ego w praktyce.





