Okres przedświąteczny charakteryzuje się dość dużym natężeniem różnego rodzaju kampanii reklamowych, a co za tym idzie w centrach handlowych, w telewizji i radio bombardują nas bodźce dźwiękowe o bardzo dużym natężeniu. Jeśli dodać do tego co chwila powtarzane infantylne piosenki i slogany reklamowe, to ubezwłasnowolniony odbiorca tych wszystkich przekazów może nie tylko stracić słuch ale i zwariować. Hałas dopada nas także w domowym zaciszu. Telewidz chcący nacieszyć się ulubionym serialem, może doznać szoku, gdy w przerwie reklamowej wbrew własnej woli zostanie uraczony koktajlem dźwięków rodem z pola bitwy.
Reklamowa terapia szokowa
Reklama dźwignią handlu

Reklama jest obecnie jednym z najczęściej występujących nośników informacji o produktach i usługach. Zgodnie z koncepcją – ma na celu skłonienie odbiorcy do nabycia lub skorzystania z promowanych w niej towarów konsumpcyjnych. Reklama nie jest dla ludzkości niczym nowym, ponieważ już w czasach starożytnych powszechnie stosowano napisy naścienne informujące, gdzie można kupić dany produkt, a także szyldy w gospodach. Jeszcze wcześniej pojawiła się reklama ustna polegająca na wzajemnym przekrzykiwaniu się przez kupców w celu zdobycia klienta. Największy rozwój reklamy przypadł jednak na okres po pojawieniu się telewizji. W 1941 r. w Stanach Zjednoczonych wyemitowano pierwszą reklamę telewizyjną. W Polsce na ten przełomowy moment przyszło nam czekać do 1989 r. W czasach współczesnych żadem szanujący się producent lub usługodawca nie wyobraża sobie sukcesu swego produktu bez choćby najmniejszej kampanii reklamowej.
Zimne piwo dopiero po 23.00
Jak podaje Gazeta Prawna wczoraj Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (Dz.U. z 2007 r. nr 70, poz. 473 z późn. zm.), która dopuszcza możliwość wyświetlenia reklamy piwa dopiero po godzinie 23 (do tej pory do 20). Celem Ministerstwa Zdrowia które nowelizacje przygotowało jest ograniczenie wpływu reklamy piwa na młodzież.









