Kilka uwag młodego aplikanta radcowskiego z Wrocławia

5 sty 2010 autor: Tomasz Bakalarz

Zaczęło się! Kazali nam wstać i zachowując pełnię powagi wypowiedzieć sakramentalne słowa przysięgi. Można było poczuć dumę słysząc o Rzeczpospolitej, staniu na straży praworządności, bądź o etyce zawodowej. U niektórych powyższe słowa wywoływały przedziwny wyraz rozbawienia. Nikt tak do końca nie zdawał sobie sprawy z wypowiadanych słów. Właściwie mimo licznych rot wypowiadanych przez byłego studenta prawa, doktoranta a teraz również aplikanta żadne nie wywołała we mnie większego wzruszenia bądź zainteresowania. Jednakże ów sakramentalny rytuał uczynił mnie pełnoprawnym aplikantem radcowskim.

Czytaj dalej…